W stolicy regionu będzie więcej tramwajów

Do 2019 roku kosztem ponad 200 mln zł w Olsztynie ma o 7,5 km zostać rozbudowana sieć tramwajowa.

Publikacja: 14.12.2016 21:00

Komunikacja szynowa wróciła na ulice Olsztyna po ponad 50-ciu latach przerwy.

Komunikacja szynowa wróciła na ulice Olsztyna po ponad 50-ciu latach przerwy.

Foto: materiały prasowe

Obecnie taka komunikacja łączy Śródmieście z południowymi dzielnicami, miasta. W pierwszej kolejności tramwaje dotrą na Pieczewo. Władze Olsztyna po trwającej pięć dekad przerwie kładą teraz mocny nacisk na tramwaje. Rok temu ruszyły pierwsze składy, a w planach jest rozbudowa sieci.

Olsztyn wraca do tramwajowej tradycji. Budowę pierwszej linii, która miała łączyć centrum miasta z Dworcem Głównym rozpoczęto już w 1905 roku, a oddano do użytko już dwa lata później. Powstała też trasa drugiej linii, z 1-go maja na Jakubowo. W kolejnych latach były one rozbudowane. Tak było też po drugiej wojnie światowej.

Jednak 51 lat temu zapadła decyzja o ich likwidacji. Na pół wieku pojazdy na szynach zniknęły z ulic stolicy regionu. O przywróceniu takiej komunikacji mówiło się od wielu lat, ale w 2011 r. pomysł nabrał już realnego kształtu.

Budowa nowej sieci została zakończona na przełomie października i listopada 2015 r., a pierwsze składy na linii numer 1 wyruszyły na miasto 19 grudnia. Kilka dni później uruchomiono linię numer 2 i 3.

– Linia tramwajowa liczy ok. 22 km pojedynczego toru. Kursują nią linie łączące Jaroty z dworcem, Jaroty ze Starym Miastem oraz dworzec z kampusem uniwersyteckim w Kortowie – wylicza Patryk Pulikowski z Biura Komunikacji i Dialogu Obywatelskiego ratusza.

Z danych Urzędu Miasta wynika, że w dzień powszedni z połączeń korzysta ok. 19 tys. pasażerów. – To była inwestycja ze wszech miar dobra. Poza najnowocześniejszym w Polsce, komfortowym, bezpiecznym i szybkim środkiem transportu mieszkańcy zyskali szereg udogodnień jak biletomaty, informację przystankową – tłumaczy Patryk Pulikowski. Zauważa, że przebudowane zostały też kilometry podziemnych, często bardzo wiekowych, sieci, znaczna część Śródmieścia została odzyskana na rzecz ruchu pieszego i rowerowego, a kierowcy zyskali wyremontowane lub wybudowane od nowa drogi.

Olsztyn chce iść za ciosem i planuje rozbudowę sieci. – Miasta nie są z gumy i nie da się budować więcej dróg, a poza tym, jak wynika z doświadczeń i badań, poszerzane arterie i tak w krótkim czasie się zapychają – tłumaczy olsztyński urzędnik. Dodaje, że pomysł na rozbudowę komunikacji publicznej wynika ze strategicznych planów Olsztyna, zwłaszcza ze „Strategii Rozwoju Publicznego Transportu Zbiorowego w Olsztynie do 2027 roku”, a także konieczności rozwoju transportu.

Urzędnicy zapowiadają, że inwestycja tramwajowa, która będzie realizowana od następnego roku, będzie liczyć ok. 7,5 km podwójnego toru, czyli łącznie 15 km torowisk. Ma ona łączyć południowe osiedla ze Śródmieściem i dworcem kolejowym. Będzie wiodła trasą Pieczewo–Nagórki–Kormoran–Śródmieście.

– Zakończenie zaplanowano na 2019 rok – mówi Patryk Pulikowski. Dodaje, że koszt rozbudowy to ok. 210 mln zł, a znaczna część środków ma pochodzić z dofinansowania unijnego. Rozbudowa ma polegać na połączeniu Jarot i Pieczewa z fabryką Michelin oraz z węzłem przesiadkowym przy dworcu PKS i PKP. Poza tym rozbudowana i odpowiednio wyposażona ma być zajezdnia tramwajowa.

Władze miasta myślą o rozbudowie komunikacji zbiorowej w północnych częściach miasta. – Na razie to jeszcze melodia przyszłości. Nie jest powiedziane, czy powstaną tam tramwaje, czy komunikacja autobusowa. Najpierw chcemy przygotować robocze studium komunikacyjne, a dopiero gdy będzie gotowe wrócić do konsultacji społecznych, które zostały przerwane – zapowiada Patryk Pulikowski. To jednak inwestycje planowane po 2020 r.

Obecnie taka komunikacja łączy Śródmieście z południowymi dzielnicami, miasta. W pierwszej kolejności tramwaje dotrą na Pieczewo. Władze Olsztyna po trwającej pięć dekad przerwie kładą teraz mocny nacisk na tramwaje. Rok temu ruszyły pierwsze składy, a w planach jest rozbudowa sieci.

Olsztyn wraca do tramwajowej tradycji. Budowę pierwszej linii, która miała łączyć centrum miasta z Dworcem Głównym rozpoczęto już w 1905 roku, a oddano do użytko już dwa lata później. Powstała też trasa drugiej linii, z 1-go maja na Jakubowo. W kolejnych latach były one rozbudowane. Tak było też po drugiej wojnie światowej.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy