Jak przyciągnąć rybołowy

Lubuska dyrekcja ochrony środowiska już od 2012 roku prowadzi program ochrony tego okazałego drapieżnika.

Publikacja: 31.03.2016 16:00

Jak przyciągnąć rybołowy

Foto: 123RF

Kilka dni temu w okolicach miejscowości Brody, w powiecie żarskim, pracownicy Zielonogórskiego Oddziału firmy Enea Operator zamontowali drugą sztuczną platformę lęgową dla rybołowa na słupie wysokiego napięcia.

– Obecnie w Polsce gniazduje zaledwie około 30 par rybołowów, a w województwie lubuskim ich liczebność osiąga poziom ośmiu par. Dla porównania we wschodnich Niemczech, głównie w Brandenburgii, żyje ponad 300 par lęgowych – mówi nam Michał Bielewicz z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gorzowie Wielkopolskim.

Słupy zamiast drzew

Naukowcy liczą na to, że dzięki budowie sztucznych gniazd część z nich uda się przyciągnąć na polską stronę. Lubuska dyrekcja ochrony środowiska już od 2012 roku prowadzi specjalny program ochrony tego okazałego drapieżnika. Jedną z wykorzystywanych metod ochrony jest właśnie budowa konstrukcji gniazdowych w celu przywabienia młodych ptaków. Polscy ornitolodzy liczą na osobniki, które nie posiadają jeszcze własnych terytoriów.

– Dotychczas budowaliśmy gniazda na drzewach. W ciągu czterech lat zostało zbudowanych 80 gniazd na terenie całego regionu – dodaje Michał Bielewicz.

Jednak z obserwacji ornitologów wynika, że rybołowy chętniej gniazdują na słupach energetycznych. Dlatego w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska powstał program budowy takich platform na słupach. – Ta metoda jest nowa, unikalna w skali całego kraju – podkreśla Bielewicz. Wyznaczone zostały lokalizacje dla 13 takich sztucznych gniazd i teraz stopniowo są one montowane przez pracowników spółki Enea Operator. Gniazda te przypominają konstrukcje anten satelitarnych, na które nakładane są specjalne, plecione z gałązek wieńce. Dzięki takim konstrukcjom pisklęta nie wypadają z gniazda, ptaki są też niedostępne dla drapieżnych ssaków. Platformy będą montowane na słupach wysokiego napięcia m.in. w okolicach Lubniewic, Lubska, Międzyrzecza oraz Dobiegniewa.

Gniazda dla rybołowów ustawianie są w rejonach ich żerowisk, czyli w pobliżu zbiorników wodnych. – Naszym celem jest zatrzymanie i odwrócenie niekorzystnego zjawiska wymierania rybołowów w Polsce zachodniej. Być może uda nam się doprowadzić do wzrostu liczebności gniazdujących ptaków oraz poprawić ich efektywność rozrodu – podkreśla Bielewicz. Dodaje, że taki sposób ochrony ptaków doskonale sprawdził się u naszych zachodnich sąsiadów.

Rybołów to ptak drapieżny, osiągający masę do 2 kg przy rozpiętości skrzydeł dochodzącej do 170 cm. Ma brązowo-białe ubarwienie, charakterystyczny ciemny pas wzdłuż oczu i nieco nastroszone pióra na tyle głowy. Rybołowy są ptakami wędrownymi. Do Polski przylatują najczęściej na przełomie marca i kwietnia, niekiedy nawet później. Po odchowaniu młodych, najczęściej pod koniec sierpnia, opuszczają nasz kraj. Rybołowy z reguły przywiązują się do miejsca, w którym mają gniazdo, wracają do niego przez kilkanaście lat. Głównym pożywieniem tych ptaków są ryby. Obecnie rybołów należy do jednych z najbardziej narażonych na wyginięcie gatunków ptaków szponiastych w Polsce. Stanowiska lęgowe tego drapieżnika zamierają głównie w Wielkopolsce i na Mazurach.

Sowy, orły i wilki

To niejedyne działania podejmowane przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Gorzowie Wielkopolskim – Budujemy platformy dla największej polskiej sowy – puchacza. Sytuowane są one na drzewach, bo puchacz potrafi gnieździć się na ziemi – dodaje Michał Bielewicz. Ornitolodzy przenoszą te ptaki. Teraz w wojewódzkie lubuskim gniazduje ok. dziesięciu par puchaczy, a w całym kraju 300–400 par.

Naukowcy wzmacniają też gniazda największego polskiego drapieżnika – orła bielika. – Ptaki te występują w całym regionie lubuskim, głównie w okolicach jezior. Szacujemy, że występuje u nas ok. 90 par tych ptaków – dodaje ornitolog.

Pracownicy RDOŚ prowadzą też działania związane z odbudową populacji wilka. – Szacujemy, że na naszym terenie mieszka ok. 60 osobników wilków, czyli sześć–osiem watah. Wilki migrują do nas głównie z Polski północno-wschodniej, poszukują nowych terytoriów – dodaje Michał Bielewicz.

Lubuskie odwiedzają też orły przednie – najrzadszy gatunek orła występujący w Polsce. Kilka tygodnie temu drapieżnik ten został zaobserwowany w okolicach powiatu międzyrzeckiego. Ptak został sfotografowany przez Michała Bielewicza. Ornitolodzy szacują, że w Polsce występuje zaledwie 30–35 par lęgowych orła przedniego. Większość populacji tego drapieżnika gniazduje na południu kraju, w Bieszczadach, Pieninach, Gorcach oraz Beskidach.

Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej