Z największym rozmachem swoją tegoroczną imprezę planuje Gdańsk. Na Targu Węglowym na Starówce wystąpi Ray Wilson z Genesis. W repertuarze – największe przeboje tej formacji w nowych aranżacjach.
Po koncercie na scenie pojawi się Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, a o północy zaplanowano 13-minutowy pokaz sztucznych ogni. Koszt imprezy wyniesie 220 tysięcy złotych.
– Spodziewamy się kilkunastu tysięcy osób, podobnie jak w latach poprzednich – mówi Emilia Salach, rzecznik prasowy gdańskiego magistratu.
W Gdyni postawili na polskich wykonawców. Na skwerze Kościuszki nowy rok powitają zespół Bracia i Krzysztof Cugowski, a po nich wystąpi Tymon Tymański. Imprezę poprowadzi Paweł Konjo Konnak. Z życzeniami na scenie pojawi się prezydent Wojciech Szczurek. Jak podaje miasto – cały budżet wynosi 400 tys. złotych.
Miejskiego sylwestra nie organizuje leżący pośrodku Sopot, w którym i tak będzie bawić się mnóstwo ludzi – przede wszystkim w skoncentrowanych na Monciaku klubach. Sporo ludzi może też dojechać na sopockie imprezy po północy. W Słupsku, na placu przed ratuszem zaplanowano koncert muzyki klubowej w połączeniu z pokazem światła i multimediów. – Nie zabraknie konkursów, a także atrakcji na lodowisku, które znajduje się na placu – mówi Karolina Chalecka z Biura Prezydenta Miasta Słupska.
Sylwestra poprowadzą Jarosław Kret i Radosław Brzózka. A bawić się na nim będzie Robert Biedroń, prezydent Słupska. Na organizację miasto wyda 143 tys. złotych. Niedawne zamachy terrorystyczne w Paryżu nie wpłynęły na organizację sylwestrowych imprez. Choć samorządy deklarują, że mają opracowane procedury na wypadek różnych sytuacji.
– My już przed Euro 2012 wprowadziliśmy specjalną procedurę na wypadek, gdyby coś się działo. Mamy specjalne centrum zarządzania kryzysowego, służby spotykają się w jednym miejscu, gdzie mamy pełny monitoring i rozpoczynają działania – mówi Emilia Salach. – Obecnie nie ma w Polsce ogłoszonego stopnia zagrożenia i w Gdańsku wszystko jest normalnie. Także sylwester.