Na festiwal nie tylko dla piwa

W Polsce rośnie liczba browarów rzemieślniczych. W ślad za tym przybywa imprez, na których prezentują swoje trunki.

Publikacja: 01.11.2015 17:49

Poznańskie Targi Piwne zaliczane są do najważniejszych imprez dla piwowarów rzemieślniczych w Polsce

Poznańskie Targi Piwne zaliczane są do najważniejszych imprez dla piwowarów rzemieślniczych w Polsce

Foto: materiały prasowe

– W tym roku mamy wysyp piwnych festiwali – przyznaje Jacek Materski, współwłaściciel browaru rzemieślniczego Artezan. – Pojawiło się dużo nowych imprez w różnych zakątkach Polski.

Skąd bierze się tak duża popularność spotkań spod znaku chmielowych trunków? – Jest to związane przede wszystkim z rosnącym zainteresowaniem produktami rzemieślniczymi oraz ich pochodzeniem – uważa Alicja Stachurska reprezentująca Poznańskie Targi Piwne. – Nadal nieczęsto mamy możliwość spróbowania produktów zrobionych ręcznie w niewielkich zakładach, dlatego nieustannie rośnie ciekawość oryginalnych smaków.

Za niespełna trzy tygodnie, 20 listopada, na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich ruszy trzecia już edycja Poznańskich Targów Piwnych. Podczas tej trzydniowej imprezy będzie można odwiedzić niemal 40 stoisk piwnych. – W zeszłym roku było ok. 15 tysięcy gości. Spodziewamy się, że w tym roku będzie ich więcej – zapowiada Alicja Stachurska.

W najlepszym gronie

Podczas targów odbędzie się 9. edycja Konkurs Piw Rzemieślniczych. To najstarszy konkurs tego typu w Polsce.

– W tym roku jurorzy z Polski, Holandii, Portugalii, Japonii i Niemiec wybiorą najlepsze polskie piwa rzemieślnicze zgłoszone przez 50 polskich browarów – mówi Ziemowit Fałat, współwłaściciel browaru rzemieślniczego Pinta.

Poznańska impreza zaliczana jest do najważniejszych imprez branżowych w naszym kraju. Piwowarzy do tego grona zaliczają także Chmielaki w Krasnymstawie, Warszawski Festiwal Piwa i Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa.

– W tym roku odbyły się także festiwale w Gdańsku, Łebie, Krakowie, Katowicach, Bydgoszczy. Jest też sporo bardziej kameralnych wydarzeń, żeby wspomnieć tylko Beer Geek Madness we Wrocławiu – imprezę dla piwnych znawców oraz lokalne małe imprezy – wymienia Jacek Materski.

Na wielkopolskiej imprezie nie zabraknie Artezana. W obu poprzednich edycjach Poznańskich Targów Piwnych udział wziął browar Pinta. Będzie tam także w tym roku.  – Od powstania w 2011 roku staramy się nie opuszczać ciekawych festiwali – podkreśla Ziemowit Fałat.

Piwowar festiwale piwne odwiedza od dziesięciu lat. Był na imprezach w Europie, Stanach Zjednoczonych, Japonii i  Nowej Zelandii. Teraz za granicę jeździ z piwami Pinty. W tym roku browar ten wystawiał się w Barcelonie, Berlinie, w Caminha w Portugalii na Artbeerfest oraz na Festiwalu Piwa w Eindhoven w Holandii.

– Z pełną odpowiedzialnością twierdzę, że  nasze festiwale są na bardzo wysokim poziomie – mówi Ziemowit Fałat.

Ważne światowe imprezy odbywają się też w Kopenhadze, Rzymie, Londynie i Sztokholmie. W tej grupie chce znaleźć się stolica Wielopolski.

– W większości europejskich krajów odbywają się już duże, prestiżowe festiwale, na które przyjeżdżają ludzie z całego świata, aby wspólnie się bawić, rozmawiać i delektować smakiem dobrego piwa. My aspirujemy do tego, aby z Poznania właśnie uczynić polską stolicę piwowarstwa, zwłaszcza rzemieślniczego – mówi Alicja Stachurska.

Pomysł na Poznańskie Targi Piwne zrodził się z pasji organizatorów do piwa oraz chęci pokazania poznaniakom bogactwa tego świata.

– Chcieliśmy zrobić imprezę, która trochę zmieni postrzeganie piwa, a także pokaże, że to jest napój szlachetny, z bogatą i ciekawą historią oraz obiecującą przyszłością – wspomina Alicja Stachurska.

Przygoda dla każdego

Jak dodaje, poznańska impreza otwiera się na osoby, które dopiero poznają świat dobrego piwa. Jej organizatorzy starają się stworzyć jak najlepsze miejsce do tego, aby rozpocząć piwną przygodę.

Jednak targi piwne, także te w Poznaniu, są nie tylko okazją do spróbowania oryginalnych stylów piwnych.

– Ludzie przychodzą na targi nie tylko dla piwa, ale też po to, by spotkać osoby, dla których życiową pasją jest jego tworzenie – mówi Alicja Stachurska. – Wielu piwowarów osobiście przyjeżdża i pracuje na swoim stoisku.

Polska branża piwowarska choć kwitnie, nadal ma sporo do nadrobienia.

– Jeśli chodzi o festiwale piwne, to nadal jesteśmy daleko w tyle. W porównaniu z krajami europejskimi czy USA nadal się to u nas rozwija, choć bardzo dynamicznie. Piwo, i w ogóle alkohol, to wciąż trochę temat tabu. O ile wino cieszy się dobrą renomą i śmiało można zorganizować fajną, kulturalną imprezę opartą na degustacji i smakowaniu, o tyle mało kto myśli tak o piwie. A szkoda, bo warto – uważa organizatorka Poznańskich Targów Piwnych.

Na piwnych imprezach bywają także najwięksi producenci piwa.

– Obecność na takich imprezach wykorzystujemy nie tylko na promowanie naszych piw i kultury piwnej, ale równie mocno promujemy odpowiedzialne spożycie alkoholu – podkreśla Joanna Kwiatkowska, rzecznik Kompanii Piwowarskiej, właściciela m.in. poznańskiego Lecha.

– W tym roku mamy wysyp piwnych festiwali – przyznaje Jacek Materski, współwłaściciel browaru rzemieślniczego Artezan. – Pojawiło się dużo nowych imprez w różnych zakątkach Polski.

Skąd bierze się tak duża popularność spotkań spod znaku chmielowych trunków? – Jest to związane przede wszystkim z rosnącym zainteresowaniem produktami rzemieślniczymi oraz ich pochodzeniem – uważa Alicja Stachurska reprezentująca Poznańskie Targi Piwne. – Nadal nieczęsto mamy możliwość spróbowania produktów zrobionych ręcznie w niewielkich zakładach, dlatego nieustannie rośnie ciekawość oryginalnych smaków.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej