Lokalna odpowiedź na globalne wyzwania

Post Image
Na zdjęciu od lewej: Gustaw Marek Brzezin – marszałek województwa warmińsko-mazurskiego, Romuald Gawlik – wicemarszałek województwa lubuskiego, Paweł Nakonieczny – członek zarządu województwa lubelskiego, Władysław Ortyl – marszałek województwa podkarpackiego, Stanisław Rakoczy – wicemarszałek województwa opolskiego, Wojciech Saługa – marszałek województwa śląskiego, Mieczysław Struk – marszałek województwa pomorskiego, Maciej Żywno – wicemarszałek województwa podlaskiego, moderator Dionizy Smoleń – lider zespołu ds. sektora publicznego, PwC.
Post Image
Na zdjęciu od lewej: Gustaw Marek Brzezin – marszałek województwa warmińsko-mazurskiego, Romuald Gawlik – wicemarszałek województwa lubuskiego, Paweł Nakonieczny – członek zarządu województwa lubelskiego, Władysław Ortyl – marszałek województwa podkarpackiego, Stanisław Rakoczy – wicemarszałek województwa opolskiego, Wojciech Saługa – marszałek województwa śląskiego, Mieczysław Struk – marszałek województwa pomorskiego, Maciej Żywno – wicemarszałek województwa podlaskiego, moderator Dionizy Smoleń – lider zespołu ds. sektora publicznego, PwC.
Post Image
Na zdjęciu od lewej: Gustaw Marek Brzezin – marszałek województwa warmińsko-mazurskiego, Romuald Gawlik – wicemarszałek województwa lubuskiego, Paweł Nakonieczny – członek zarządu województwa lubelskiego, Władysław Ortyl – marszałek województwa podkarpackiego, Stanisław Rakoczy – wicemarszałek województwa opolskiego, Wojciech Saługa – marszałek województwa śląskiego, Mieczysław Struk – marszałek województwa pomorskiego, Maciej Żywno – wicemarszałek województwa podlaskiego, moderator Dionizy Smoleń – lider zespołu ds. sektora publicznego, PwC.
Post Image
Na zdjęciu od lewej: Gustaw Marek Brzezin – marszałek województwa warmińsko-mazurskiego, Romuald Gawlik – wicemarszałek województwa lubuskiego, Paweł Nakonieczny – członek zarządu województwa lubelskiego, Władysław Ortyl – marszałek województwa podkarpackiego, Stanisław Rakoczy – wicemarszałek województwa opolskiego, Wojciech Saługa – marszałek województwa śląskiego, Mieczysław Struk – marszałek województwa pomorskiego, Maciej Żywno – wicemarszałek województwa podlaskiego, moderator Dionizy Smoleń – lider zespołu ds. sektora publicznego, PwC.
Post Image
Na zdjęciu od lewej: Gustaw Marek Brzezin – marszałek województwa warmińsko-mazurskiego, Romuald Gawlik – wicemarszałek województwa lubuskiego, Paweł Nakonieczny – członek zarządu województwa lubelskiego, Władysław Ortyl – marszałek województwa podkarpackiego, Stanisław Rakoczy – wicemarszałek województwa opolskiego, Wojciech Saługa – marszałek województwa śląskiego, Mieczysław Struk – marszałek województwa pomorskiego, Maciej Żywno – wicemarszałek województwa podlaskiego, moderator Dionizy Smoleń – lider zespołu ds. sektora publicznego, PwC.

Receptą na sukces jest korzystanie z potencjału regionu i tego, czym się wyróżnia na tle innych obszarów kraju.

Jak gonić Europę, jak przyspieszyć rozwój gospodarczy w wymiarze regionu, jak podnosić konkurencyjność przedsiębiorstwa i jednocześnie dbać o jakość życia mieszkańców? To kluczowe pytania, na które starali się odpowiedzieć marszałkowie województw podczas dyskusji „Główne wyzwania rozwojowe stojące przed regionami” na VIII Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach. Ponieważ każdy region ma swoja specyfikę i odmienne problemy, nie ma jednej recepty na sukces. Może poza jedną – wykorzystywania właśnie lokalnych potencjałów i różnic.

Wykorzystać szansę

– Jesteśmy jednym z najbiedniejszych regionów nie tylko w Polsce, ale w całej Unii Europejskiej. To dla nas największe wyzwanie, ale jesteśmy też regionem granicznym i m.in. w tym upatrujemy naszą szansę na rozwój – przekonywał Paweł Nakonieczny z zarządu woj. lubelskiego. – Współpraca transgraniczna z Ukrainą w ostatnich latach uległa zahamowaniu ze względu na konflikt rosyjsko-ukraiński. Ale nie jest nonsensem budować nadzieję na stabilizację. Zresztą patrzymy też jeszcze dalej, w stronę Azji, marzymy o odbudowie jedwabnego szlaku – mówił Nakonieczny. W woj. lubelskim już działa największy w Polsce przeładunkowy port kolejowy, który ma bezpośrednie połączenie z Chinami.

Lubelskie władze stawiają też na regionalną gospodarkę – rozwój sektora IT, nowych technologii, nowoczesnych usług. – I to się udaje, już brakuje informatyków, musi ich ściągać z zewnątrz. Mamy niezwykle prężne środowisko akademickie. 18 uczelni wyższych, największy odsetek ludzi z wyższym wykształceniem. Jesteśmy kreatywni i głodni sukcesu, co jest dostrzegane przez inwestorów – podkreślał Paweł Nakonieczny.

Także Podlasie wykorzystuje swoje unikatowe położenie. – Jedni mówią, że tu kończy się Unia Europejska, a my – że zaczyna. Bez wątpienia jesteśmy „bramą na wschód” także dla inwestorów, którzy obawiają się bezpośredniego wejścia na Białoruś – mówił Maciej Żywno, wicemarszałek województwa Podlaskiego. Z tej „bramy skorzystała już m.in. Ikea, która ma na Podlasiu trzy fabryki współpracujące ze wschodnimi partnerami. Zdaniem Żywno, Białorusini mimo wszystko są otwarci na zachód – przygraniczny sklep Biedronki ma największe obroty w Europie.

– Nasz region też jest jednym z najbiedniejszych w UE, staramy się gonić króliczka, co nam daje motywację do wyjątkowo ciężkiej pracy – mówił marszałek. Strategia rozwoju regionu, przygotowana wspólnie z mieszkańcami, zakłada m.in. rozwój energetyki odnawialnej, rolnictwa (marszałek żartował, że na Podlasiu jest tyle krów co ludzi), przedsiębiorczości, innowacji, nowych technologii itp.

– Nasz program operacyjny to 5 mld zł, z czego ponad 1 mld zł jest przeznaczone na inwestycje przedsiębiorstw. Dla nas to zysk w postaci nowych miejsc pracy i mocniejszej gospodarki – mówił Żywno. – Bardzo silny naciska kładziemy na współpracę nauki i biznesu. Zresztą efekty już są. Przy współpracy z amerykańską firmą powstaje ośrodek badania ludzkiego genomu w szerokim zakresie. Białystok dołączy do elitarnego grona kilkunastu takich ośrodków na świecie – podkreślał marszałek.

– Na Podkarpaciu szczególnie ważne są innowacje i depopulacja – zauważył z kolei Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego. – Zmierzenie się z problemem depopulacji w sposób bezpośredni, byłoby bardzo kosztowne, a przyniosłoby krótkotrwałe efekty. Dlatego stawiamy na innowacje – wyjaśniał. – Jeśli rozwiniemy innowacje, co przyniesie wzrost potencjału gospodarki, uda się zatrzymać odpływ ludzi, a może nawet będziemy mogli pokusić się o ściąganie ludzi z zewnątrz – przekonywał marszałek.

Na innowacyjnym polu województwo podkarpackie jest mniej więcej w połowie drogi, wskaźniki dotyczące działalności badawczo-rozwojowych, patentów, skali wdrożeń projektów, nowych technologii itp. są lepsze od średniej w Polsce. Ale wciąż trzeba dbać, by region mógł wchodzić na jeszcze wyższe poziomy. – W naszym Regionalnym Programie Operacyjnym przeznaczyliśmy ok. 50 proc. na tworzenie trwałych miejsc pracy, inwestycje przedsiębiorstw czy działalność badawczo-rozwojową – podkreślał marszałek. – Stawimy na różnorodność, słyniemy z Doliny Lotniczej, ale nie chcemy monokultury. Liczymy na rozwój także innych branż, np. motoryzacyjnej – zachęcał marszałek.

Nadzieja w młodych

Województwo pomorskie należy do tych „szczęściarzy”, gdzie liczba mieszkańców jeszcze rośnie. – Ale już w ciągu 7–8 lat liczba studentów, ze względu na zmiany demograficzne, zmniejszy się o 20 proc. – mówił Mieczysław Struk – marszałek województwa pomorskiego. Dla Pomorza to spore wyzwanie, bo jedną z przewag regionu są znakomite zasoby pracy. Dzięki prężnym uczelniom na rynku pracy dostępni są wysoko wykwalifikowani, znający języki i ambitni młodzi ludzie, co przyciąga inwestorów np. w zakresie nowoczesne centrów usług. A właśnie sektor BPO jest jedną z podstaw rozwoju Trójmiasta. – Będziemy starać się uzupełniać braki otwarciem na studentów z zagranicy – mówił Struk.

Cudzoziemcy mogą też uzupełniać luki na rynku pracy w przemyśle czy budownictwie wywołane migracją. – Na Pomorzu mamy już 20 tys. oficjalnie pracujących Ukraińców, a pewnie jest ich dwa razy więcej. Chcemy jeszcze bardziej otworzyć się na nich – zapowiada.

Na Pomorzu oczywiście wykorzystywanym potencjałem jest turystyka i gospodarka morska, a wyzwaniem na przyszłość – rosnące różnice w rozwoju między rozpędzonym Trójmiastem a resztą regionu.

– Nasz region ma bogatą historię, dzięki której jesteśmy społeczeństwem wielokulturowym. Zawsze też byliśmy najbardziej otwarci na świat, bo wiele mieszkańców posiadało podwójne obywatelstwo – przedstawiał Stanisław Rakoczy, wicemarszałek woj. opolskiego. – Ale to także spowodowało, że nasz region jako pierwszy w Polsce zaczął się wyludniać i dziś to chyba największy problem pośród wszystkich regionów – opisuje Rakoczy.

By przeciwdziałać temu zjawisku, powstała tu pierwsza w Polsce specjalna strefa demograficzna. Oczywiście nie chodzi o jakiś wydzielony obszar, tylko szereg działań, które mają stworzyć jak najlepsze warunki ludziom młodym, by chcieli z Opolszczyzną wiązać swoją przyszłość. – By młodzi to zostawali, najważniejsze są praca i mieszkania – przekonywał marszałek. Samorząd stara się młodym ludziom pomóc w znalezieniu pracy, przede wszystkim reformując system edukacji. Tak by już na tym etapie możliwe było uzyskanie umiejętności dostosowanych dla potrzeb pracodawców. – Dziś 60 proc. gimnazjalistów wybiera szkoły zawodowe i technika – mówił Rakoczy. – Tworzymy też parki technologiczne, inkubatory przedsiębiorczości, blisko współpracujemy z dwiema pobliskimi specjalnymi strefami ekonomicznymi, mocno wspieramy opolskie uczelnie, także zachęcając je do współpracy z biznesem – wyliczał.

Górnictwo i natura

Śląsk z kolei musi zmierzyć się z efektami byłej już dominacji górnictwa. Z jednej strony to zagospodarowanie terenów poprzemysłowych i rewitalizacja miasta. – Na zdegradowanych terenach, gdzie kiedyś działały kopalnie, powstaje nowa przestrzeń publiczna – podkreślał Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego. W Katowicach to np. Międzynarodowe Centrum Kongresowe, siedziba Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia czy Muzeum Śląska. – Mamy też szlak zabytków technicznych, gdzie odkrywamy te obiekty na nowo, także na potrzeby kreatywnej kultury – mówił marszałek.

Wygaszenie tradycyjnych przemysłów to także potrzeba wzmacniania nowoczesnej gospodarki. – Mamy strategię innowacji opartą na inteligentnych specjalizacjach – z zakresu medycyny, biotechnologii, energetyki, IT. Budujemy też silny przemysł motoryzacyjny i przemysł wolnego czasu – wyliczał Saługa. Marszałek zwrócił też uwagę na dualizm w rozwoju województw. Przykładowo: Katowice i Bytom to dwa różne światy, w tym pierwszym nie ma bezrobocia, w tym drugim sięga 20 proc.

Dla woj. warmińsko-mazurskiego kluczowe jest wykorzystanie największego potencjału regionu – natury. Region stawia więc z jednej strony oczywiście na turystykę. – Choć to wbrew pozorom ciężka praca – podkreślał Gustaw Brzezin, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego. Region trzeba wypromować (przykładem takich działań jest projekt Mazury Cud Natury), ale też przygotować infrastrukturę rekreacyjno-sportową oraz hotelarską i gastronomiczną. W ostatnich latach powstało 80 jednostek hotelowych, z czego 40 wyższej klasy. Ważne dla ruchu turystycznego jest też lotnisko w Szymanach. – Weszły tu już najbardziej popularne linie lotnicze, więc nie obawiamy się porażki, choć trzeba popracować nad zapełnieniem miejsca w wymiarze pasażerskim – przyznał marszałek Brzezin.

– Ale Warmia i Mazury to także doskonałe miejsce do inwestycji – przekonywał. – Mamy już znanych inwestorów, jak Michelin, Ikea czy Morliny. Te duże światowe firmy pokazują, że tutaj można też prowadzić działalność gospodarczą nawet w branżach przemysłowych.

Potencjał w funduszach

Województwo lubuskie też ma walory turystyczne, ale nastawione jest przede wszystkim na pobudzenie wzrostu gospodarczego, który w ostatnich latach trochę przysiadł. – Unijne fundusze zostały skoncentrowane na wsparciu B+R i inwestycji przedsiębiorstw, tak by umożliwić im poprawę swojej konkurencyjności – podkreślał Romuald Gawlik, wicemarszałek województwa lubuskiego. Pomagać ma też trasa S3, która otwiera korytarz transportowy aż do Czech, czy ograniczenie wykluczenia cyfrowego wśród mieszkańców i starania o nowych inwestorów. – Mamy bardzo dużo mikrofirm i kilka dużych lokomotyw. Ale przydałoby się nam jeszcze co najmniej dwie lokomotywy, które te wagoniki małych przedsiębiorstw mogłyby połączyć, pociągnąć, wykorzystując jeszcze lepiej nasze gospodarcze możliwości – mówił marszałek.

Równorzędną ścieżką rozwoju woj. lubuskiego ma stać się też energia ze źródeł odnawialnych. – 60 proc. województwa to tereny zielone, mamy też rolnictwo i odpady zielone, to potencjał, który trzeba wykorzystać – przekonywał.

Mogą Ci się również spodobać

Wielki Brat w pojemniku na śmieci. Miasta sięgają po innowacje

Samorządy coraz chętniej korzystają z nowych technologii w gospodarce odpadami, wykorzystując np. inteligentne pojemniki. ...

Metal zawsze modny

W ciągu dnia wykonują elementy wyposażenia wnętrz, a popołudniami oddają się sztuce. To wtedy ...

Płace na stanowiskach kierowniczych wymagają rewizji

Projekt Stworzenie uczciwego i stabilnego systemu wynagradzanie może przyczynić się do zwiększenia zainteresowania pracą ...

Miasta zarobią na jednośladach?

Część samorządów może wprowadzić opłaty za użytkowanie przestrzeni przez firmy pożyczające elektryczne jednoślady. Warszawa ...

Każda strategia potrzebuje regionów i miast

Członkowie polskiej delegacji byli zaangażowani w promocję demokracji i poprawę wsparcia UE dla wszystkich ...

Krynica walczy o usunięcie izolatoriów z terenu miasta

Po zapowiedzi rządu o otwarciu hoteli, władze górskiego uzdrowiska wystąpiły do wojewody małopolskiego z ...