Siecią dróg na rowerze przez całe województwo

Strategia budowy dróg rowerowych ma pozwolić na stworzenie spójnej sieci szlaków dla jednośladów
123RF

Urząd marszałkowski chce wytyczać sieć ścieżek rowerowych na terenie całego województwa lubuskiego. Dotychczas zajmowały się tym – na lokalną skalę – samorządy.

– Ten pomysł jest bardzo dobry. Wystąpiliśmy z propozycją, aby urząd marszałkowski był koordynatorem rozwoju ścieżek rowerowych w lubuskim, co z pewnością uporządkuje ich sieć – uważa Monika Wiśniewska z biura prezydenta Zielonej Góry. A Robert Górski ze Stowarzyszenia Rowerem do Przodu dodaje, że stworzenie strategii budowy dróg dla rowerów w całym województwie to ciekawa inicjatywa, bo do tej pory każda gmina budowała trasy rowerowe samodzielnie, bez porozumienia z sąsiadami.

Ponieważ turystyka rowerowa jest w Polsce coraz popularniejsza, lubuski samorząd postanowił przygotować kompleksową strategię rozwoju tras dla jednośladów, obejmującą całe województwo. – W połowie marca powołaliśmy grupę roboczą, która ma się zająć opracowaniem polityki rowerowej w regionie – mówi Roman Bąk, dyrektor Departamentu Geodezji, Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego w Urzędzie Marszałkowskim. Pierwszy etap to inwentaryzacja istniejącej już infrastruktury. Kolejny to próba wytyczenia ścieżek i turystycznych szlaków rowerowych o charakterze ponadlokalnym w taki sposób, by tworzyły one spójny system. Na razie jednak nie wiadomo, kiedy zinwentaryzowane zostaną istniejące już trasy, a kiedy powstaną projekty nowych.

Próba stworzenia jednolitej polityki rowerowej dla całego województwa podoba się samorządom. – Od wielu lat o tym rozmawialiśmy. Każdy samorząd na swoją rękę próbuje budować ścieżki rowerowe w swoich gminach. Brakowało do tej pory spójności tych koncepcji i konkretnych działań – zauważa Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli. Podkreśla, że nie chodzi o to, żeby urząd marszałkowski budował ścieżki w całym województwie, ale żeby spiął w całość koncepcje opracowywane przez gminy i powiaty oraz żeby wsparł finansowo kluczowe projekty. – Chodzi o to, żeby np. z jednego krańca województwa bez problemu można było przejechać na drugi. Najtrudniej jest bowiem zrealizować połączenia międzygminne i w tym rola urzędu – zauważa prezydent Tyszkiewicz.

Podkreśla, że w województwie nie wszystkie samorządy mają odpowiednie budżety na realizację takich inwestycji, a często najdłuższe odcinki ścieżek rowerowych przebiegają właśnie przez rozległe obszary niezamożnych gmin wiejskich, które potrzebują szczególnego wsparcia. – Inaczej można zapomnieć o sieciowości ścieżek rowerowych w całym regionie czy województwie – uważa prezydent Nowej Soli.

Także władze Zielonej Góry chwalą pomysł Urzędy Marszałkowskiego. Samo miasto w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych będzie realizować ścieżki rowerowe na swoim terenie. Na ten cel przeznaczy ponad 50 mln zł. Ewa Sadowska-Cieślak, rzecznik ratusza w Gorzowie, przyznaje, że urząd nie zna jeszcze szczegółów związanych z powstaniem planu, ale każda inicjatywa związana z ujednoliceniem systemu dróg rowerowych i szlaków turystycznych w województwie jest dobra i powinna być realizowana. – U nas nie ma braku spójności dróg rowerowych na granicy miasta i sąsiednich gmin – zapewnia. Gorzów wraz z gminą Kłodawa, Santok, Deszczno i Bogdaniec pod koniec 2014 r. opracował koncepcję ich budowy uwzględniającą plany inwestycyjne sąsiadów. – Okazją do połączenia tego systemu będą projekty rowerowe realizowane w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych – mówi rzeczniczka ratusza. W  Gorzowie jest ok. 43 km różnego typu dróg rowerowych. W tym roku miasto planuje budowę 2,2 km nowych.

Robert Górski ze Stowarzyszenia Rowerem do Przodu, które wspiera pomysł, opowiada, że do tej pory dochodziło do kuriozalnych sytuacji, gdy rowerzysta korzystał z komfortowej, asfaltowej drogi dla jednośladów, która kończyła się na na granicy miejscowości albo gminy, i cykliści musieli zjeżdżać na jezdnię, po której poruszają się tiry i rozpędzone samochody osobowe. Zauważa jednak, że pracując nad planem, urzędnicy powinni współpracować z organizacjami rowerowymi. – Nasze doświadczenia z Zielonej Góry pokazują, że oni nie jeżdżą rowerami i bez konsultacji ze środowiskiem rowerowym tworzą infrastrukturę nieprzyjazną dla cyklistów – podkreśla Robert Górski.

Jego zdaniem ważnym aspektem jest również zrobienie standardów projektowania dróg dla rowerów, które powinny być załącznikiem do koncepcji sieci tras. – Uważamy, że drogi dla rowerów powinny wyglądać w danym regionie podobnie, bo wtedy korzystanie z nich jest bardziej komfortowe i bezpieczne – dodaje Robert Górski.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Więcej miejsc opieki nad maluchami

Dzięki funduszom unijnym i innym dotacjom na wsiach powstają nowe przedszkola. Przybywa też żłobków. ...

Rower miejski w Katowicach

Katowiczanie pokochali rowery miejskie

Z 22 nowych stacji rowerów miejskich mogą od czerwca korzystać mieszańcy Katowic. Łącznie w ...

Mazowsze gra o wielkie pieniądze

Województwo mazowieckie liczy na większe pieniądze w nowym rozdaniu unijnych funduszy. Ale musi o ...

Prezydent Ciechanowa: Samorządowcy mają już dość upokorzeń

Z każdą zmianą prawną samorząd coraz bardziej wciela się w rolę petenta wobec rządu ...

Jak na nowo wymyślić regiony

Bieżąca sytuacja i zadania oraz propozycje dróg rozwoju samorządu regionalnego były tematem debaty ekspertów ...

Gliwicka aplikacja na płynną jazdę

Gliwicki ITS, czyli inteligentny system sterowania ruchem, to jeden z najnowocześniejszych tego typu systemów ...