Inwestycje nie mogą zwolnić

Komunikacja miejska pozostanie w najbliższych latach obszarem pochłaniającym znaczną część inwestycyjnych budżetów
shutterstock

Samorządowcy liczą na większe subwencje rządowe i udział we wpływach z PIT. Szukają również alternatywnych źródeł finansowania. Jeśli ich nie znajdą – wiele przedsięwzięć stanie pod znakiem zapytania.

Przedstawiciele samorządów pytani o największe wyzwania przed nową kadencją wskazują przede wszystkim na kwestie społeczne. Coraz starsza populacja oraz wyludniające się wsie i miasta – to problemy, z jakimi JST już powinny się mierzyć. – Kolejne wyzwania to drogi oraz wspólne inwestycje państwa i samorządu, a także gospodarka mieszkaniowa w zupełnie innym zakresie niż to, co jest proponowane m.in. w programie Mieszkanie+. Mam na myśli dostęp do mieszkań dla osób starszych, samotnych oraz młodego pokolenia. Oprócz tego jesteśmy już na granicy możliwości zaspokajania potrzeb i oczekiwań mieszkańców – do czego są przyzwyczajani przez rządzących – zauważa Piotr Głowski, prezydent Piły.

Alternatywne finansowanie

Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola, dodaje, że niedostateczne finansowanie może się położyć cieniem na wielu ważnych projektach. Jego zdaniem samorząd powinien mieć też większy udział we wpływach z podatku dochodowego.

Równie istotnym zagrożeniem, jak podkreśla Adam Pawlicki, burmistrz Jarocina, jest chęć centralizacji przez rząd zadań, które są w rękach samorządowców. – Najważniejsza jest współpraca między rządem a samorządem. To niezbędny warunek dla prawidłowego funkcjonowania miasta – przekonuje Adam Pawlicki.

Dla gmin liczą się przede wszystkim budżety. A te mogą się wkrótce okazać o wiele szczuplejsze. – Środki zewnętrzne, w szczególności z funduszy europejskich, były dotąd istotnym czynnikiem umożliwiającym zarówno realizację inwestycji infrastrukturalnych i technicznych, rewitalizację miasta, jak i działania miękkie stymulujące rozwój społeczno-gospodarczy. Dalsze aktywne pozyskiwanie tych środków jest niezbędne dla utrzymania dynamiki inwestycji miejskich – przekonuje Anna Ciulęba, rzecznik prezydenta Kielc.

A ponieważ pieniądze dla samorządów w kolejnej unijnej perspektywie finansowej będą mniejsze, JST będą musiały szukać nowych źródeł, by utrzymać dotychczasowe tempo rozwoju. – Dodatkowo przekazywane od lat samorządom zadania nie są w racjonalny sposób połączone z finansowaniem, co mocno obciąża gminne budżety. Najlepiej to widać w przypadku oświaty, którą w 50 proc. gminy finansują środkami własnymi. Poradzimy sobie jednak ze wszystkim pod warunkiem, że zwiększy się udział przekazywanych pieniędzy z PIT do samorządów, a nade wszystko rząd zdecydowanie powiększy kwoty choćby subwencji na finansowanie oświaty czy wprowadzi udział w VAT – przekonuje Piotr Głowski.

Jak jednak zauważają przedstawiciele gdańskiego magistratu, na razie Ministerstwo Finansów nie widzi możliwości, z racji konstrukcji VAT, podzielenia się nim z samorządami. – Niemniej takie europejskie kraje, jak Austria, Niemcy, Włochy, Hiszpania, mają takie rozwiązania – podkreślają gdańscy urzędnicy.

Przedstawiciele olsztyńskiego ratusza stawiają m.in. na rozwiązania wynikające ze stosowania partnerstwa publiczno-prywatnego. – Takie działania już podejmujemy, chociażby w przypadku budowy przez naszą spółkę ciepłowniczą nowej elektrociepłowni zasilanej paliwem alternatywnym produkowanym przez samorządową spółkę – Zakład Gospodarki Odpadami Komunalnymi. To rozwiązanie powinno nas w niedalekiej perspektywie uniezależnić od wciąż drożejącego węgla – opowiadają olsztyńscy samorządowcy.

Na fali odpływu

Lokalne władze coraz częściej podejmują temat starzejącej się populacji. Trudno się dziwić, skoro np. już jedna trzecia mieszkańców Sopotu to seniorzy. Miasto chce więc w kolejnej kadencji dokończyć budowę – wspólnie z samorządem województwa pomorskiego i przy wsparciu środków unijnych – pierwszego na Pomorzu szpitala geriatrycznego. Zamierza również zbudować zakład opiekuńczo-leczniczy. – Dużym wyzwaniem dla samorządów jest także rozwój teleopieki i całego systemu wsparcia dla seniorów przebywających we własnych domach, często bez osób bliskich – zauważa Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.

Również Wrocław stawia na politykę senioralną – w końcu w stolicy Dolnego Śląska, o populacji ok. 630 tys. osób, mieszka już 179 tys. seniorów. – Podobnie jak kilka lat temu takim krokiem milowym w obszarze aktywizacji zawodowej seniorów było powołanie punktu informacji, teraz kolejnym będzie rozwój Wrocławskiej Strategii Senioralnej. Starając się utrzymać pozycję lidera w tym obszarze, niezależnie od polityki krajowej, pójdziemy dalej – wzbogacimy ofertę na rzecz najstarszych mieszkańców Wrocławia, m.in. uruchomimy Wrocławski Fundusz Senioralny. Chcemy też objąć seniorów systemem kompleksowej opieki psychologicznej i gerontologicznej. Zamierzamy również powołać rzecznika i opiekuna do spraw seniorów – wylicza Małgorzata Zawada, radna Rady Miejskiej Wrocławia.

Zdaniem Hanny Surmy, rzeczniczki poznańskiego Urzędu Miasta, choć opieka medyczna pozostaje priorytetem, równie istotna jest aktywizacja seniorów, czyli możliwość kontynuowania pracy zawodowej, dzielenia się swoim doświadczeniem z osobami młodszymi oraz rozwijania przedsiębiorczości.

Starzejące się społeczeństwo to jedna strona medalu. Drugą jest odpływ ludzi z mniejszych czy nawet średnich miast. I, dla przykładu, władze Szczecina, jak zresztą większości polskich gmin, będą się mierzyć z malejącą liczbą mieszkańców, zwłaszcza w wieku produkcyjnym. Zresztą już teraz szczeciński magistrat realizuje różnorodne programy skierowane zarówno do rodzin, jak i młodych ludzi – gównie studentów i absolwentów szczecińskich uczelni.

Również Łódź borykająca się z ujemnym przyrostem naturalnym próbuje poprawiać jakość życia swoich mieszkańców. – Władze Łodzi rozpoczęły m.in. proces planowania i realizacji inwestycji na łódzkich osiedlach. W najbliższych latach inwestycje te mają stanowić priorytet i będą prowadzić do zacierania się różnic między nowoczesnym i zrewitalizowanym centrum a obrzeżami dynamicznie rozwijającego się miasta – tłumaczy Marcin Masłowski, rzecznik łódzkiego magistratu.

Na budownictwo komunalne, głównie z myślą o młodych rodzinach, stawia Sopot. Problemem są tu bowiem wysokie ceny mieszkań – jedne z najwyższych w kraju. Do tej pory miasto wybudowało już 240 takich lokali i zaczyna kolejne projekty. – Jednak bez zmiany polityki wynagrodzeń dla młodych ludzi w skali kraju trudno będzie powstrzymać proces ich emigracji – zaznacza Jacek Karnowski.

Lepsza komunikacja

Kolejnym generatorem sporych wydatków są – i pozostaną – projekty infrastrukturalne. Szczecińscy włodarze chcą np. ożywić wyspę Łasztownię i Śródmieście. W planach jest także realizacja wielu inwestycji komunikacyjnych czy kubaturowych, jak stadion miejski i Aqupark Fabryka Wody. – Oczywiście kluczową rolę w obranym przez nas kierunku działania odegrają pieniądze. Ufamy jednak, że cel, który przed sobą stawiamy, zostanie osiągnięty – przekonuje Piotr Zieliński ze szczecińskiego UM.

Również w przypadku Krakowa, miasta, które prężnie się rozwija i zarazem notuje wzrost liczby mieszkańców oraz może się pochwalić niskim bezrobociem, największym wyzwaniem będzie rozwój infrastruktury, także tej społecznej. – Chcemy rozbudować sieci komunikacji miejskiej oraz nowych linii tramwajowych, które połączą nowe osiedla z centrum miasta. Dążymy również do ograniczenia ruchu samochodowego w mieście – mówi Kamil Popiela, przedstawiciel krakowskiego magistratu. Krakowski urząd jest także w trakcie opracowywania studium wykonalności dla budowy metra. Jednocześnie notuje rosnącą potrzebę rozwoju sieci szkół, żłobków i przedszkoli na rozrastających się czy też nowych osiedlach. – Głównym jednak problemem dla miasta, które najczęściej nie posada nieruchomości w takich rejonach, jest najpierw zakup działek od prywatnych właścicieli – zauważa Kamil Popiela.

Jacek Karnowski podkreśla, że dziś dużym wyzwaniem dla polskich miast jest mobilność. – Ciągle trudno jest przekonać mieszkańców i turystów do korzystania z komunikacji publicznej czy roweru w codziennym transporcie. Cieszę się, że w listopadzie br. w Sopocie rusza projekt miejskiego roweru elektrycznego w całej metropolii. Będziemy inwestować mocno w komunikację – w ekologiczne pojazdy, w elektroniczne systemy biletowania – zapewnia prezydent Sopotu.

Z kolei największym wyzwaniem dla Łodzi będzie kontynuacja procesu tzw. Rewitalizacji Obszarowej Centrum Miasta. W obecnej perspektywie finansowej UE (2014–2020) miasto planuje zakończenie 44 projektów o łącznej wartości ponad 3 mld zł. – Pojawiające się problemy związane z prowadzonymi na szeroką skalę procesami inwestycyjnymi, takie jak wzrost cen, brak chętnych w przetargach, kumulacja w ostatnim okresie inwestycji dofinansowywanych z UE, staramy się niwelować poprzez aktywną koordynację procesów i elastyczne podejście do harmonogramów – zapewnia Marcin Masłowski.

Łowcy talentów i walka ze smogiem

Kolejny ważny punkt z życia JST stanowi oświata, a także współpraca na linii samorząd – uczelnie i biznes. Na rozwój placówek dydaktyczno-naukowych stawia wiele gmin. Na przykład w Kielcach ma powstać Centralny Kampus Laboratoryjny Głównego Urzędu Miar. Projekt o wartości ponad 200 mln zł ma zmienić przyszłość miasta. – Doświadczenia państw zachodnich pokazują, że ośrodki, w których skupiono w jednym miejscu tak dużą liczbę laboratoriów, stają się z czasem centrami europejskiej metrologii. Kampus GUM przyciągać będzie do Kielc centra badawcze firm energetycznych, metalowych, farmaceutycznych czy telekomunikacyjnych na co dzień współpracujących z laboratoriami – przekonuje Anna Ciulęba. W Kielcach ma także powstać Centrum Kształcenia Praktycznego. Miasto zamierza dalej wspierać lokalne uczelnie oraz stawia na rozwój Kieleckiego Parku Technologicznego.

Również Opole mocno koncentruje się na edukacji i chce dalej to robić. – Stale poszerzamy ofertę zajęć pozalekcyjnych uczniów opolskich szkół. Tworzymy i wspieramy klasy patronackie przy współpracy z firmami z obszaru IT. Wspieramy, również finansowo, uczelnie wyższe. Kojarzymy biznes z nauką. W planach mamy budowę ultranowoczesnego centrum nauki, w którym zastosowane będą sprzęt i technologia VR. Jesteśmy przekonani, że dzięki tym działaniom na przestrzeni lat uda się zwiększać udział „inteligentnych” miejsc pracy w lokalnym rynku – przekonuje prezydent Arkadiusz Wiśniewski.

Osobną kwestią pozostaje wsparcie przedsiębiorców oraz przyciągnięcie inwestorów zewnętrznych. – Inwestorzy zewnętrzni tworzą dodatkowe miejsca pracy i mogą znacząco wpłynąć na obniżenie stopy bezrobocia. Potrzebują jednak odpowiednio przygotowanych terenów inwestycyjnych i atrakcyjnej oferty usług okołobiznesowych – zauważają kieleccy samorządowcy. W sukurs JST przychodzi tu objęcie całej Polski specjalną strefą ekonomiczną, a w efekcie m.in. zwolnienia podatkowe dla inwestorów na 10–15 lat.

Najbliższe lata to również walka ze smogiem. Polska pozostaje jednym z krajów UE z najgorszą jakością powietrza. Według raportu WHO 36 spośród 50 najbardziej zanieczyszczonych miast UE znajduje się w Polsce. Niechlubni liderzy to Opoczno, Żywiec, Rybnik, Pszczyna czy Kraków. W sumie nad Wisłą ponad 72 proc. miast ma przekroczone normy jakości powietrza ustalone do 2020 r. A niedawno opublikowany raport Najwyższej Izby Kontroli pokazuje, że z nielicznymi wyjątkami stan taki wynika zarówno z niewystarczającej aktywności podmiotów publicznych na każdym szczeblu działalności (krajowym, regionalnym i lokalnym), jak i braku spójnych działań w ramach rozbudowanej struktury systemu ochrony powietrza. Z analiz NIK wynika, że osiągnięcie wymaganych poziomów redukcji emisji dla PM10, PM2,5 i B(a)P, przy bieżącym tempie działań, w województwach objętych kontrolą może zająć od 24 do niemal 100 lat.

Opinie

Hanna Gronkiewicz–Waltz, prezydent Warszawy

Nowa ekipa rządzących w Warszawie będzie musiała przede wszystkim zmierzyć się z wyzwaniami wynikającymi ze zmian demograficznych. Społeczność stolicy, podobnie jak w przypadku innych miast, starzeje się. W 2017 roku 24 proc. populacji Warszawy stanowiła ludność w wieku poprodukcyjnym. Zmniejsza się udział ludności w wieku produkcyjnym (z 64,8 proc. w 2008 do 58,4 proc. w 2017 roku).

Warszawa podejmuje działania związane z zapewnieniem rosnącej grupie osób starszych dopasowanych do ich potrzeb usług publicznych, w tym rozszerzania oferty placówek opiekuńczych czy właściwego projektowania infrastruktury. Równocześnie konieczne jest systematyczne aktywizowanie osób starszych.

Kolejną ważną kwestią jest napływ cudzoziemców. Warszawa jest najbardziej multikulturalnym miastem w Polsce, z roku na rok zwiększa się liczba cudzoziemców. Niektóre szacunki wskazują, że ok. 20–25 proc. cudzoziemców w Polsce mieszka w Warszawie.

Niemałym wyzwaniem dla miasta są także rosnące koszty utrzymania infrastruktury.

Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska

Najbliższe lata to dla każdego miasta i gminy czas starań o nowych mieszkańców, którzy będą chcieli tu pracować, zakładać rodziny i angażować się w społeczność. Miasto powinno być na tyle atrakcyjne, żeby dla tych, którzy tutaj przebywają, naturalnym wyborem było pozostanie. Już teraz Gdańsk wdraża model integracji imigrantów, ponieważ musimy sobie zdawać sprawę, że nie jesteśmy jednorodną społecznością, a rynek pracy wymaga pozyskiwania pracowników spoza granic naszego kraju. Jesteśmy winni zagwarantowanie każdemu imigrantowi elementarnego poziomu poczucia bezpieczeństwa, a naszym mieszkańcom umożliwienie poznania innych kultur, obyczajów, wartości. To inwestycje w kapitał społeczny, obok ważnych inwestycji w infrastrukturę, skutkują ciągłym wzrostem jakości życia w Gdańsku. Poza sferą społeczną ważna jest właśnie kwestia inwestycji. Pieniędzy z programów UE będzie coraz mniej. Musimy szukać sposobów na podtrzymanie tempa rozwoju inwestycji z malejącym finansowaniem z tego źródła. W Gdańsku już rozwijamy, naszym zdaniem przyszłościową, formułę partnerstwa publiczno-prywatnego.

Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna

W ostatnich dwóch, trzech latach zmienił się diametralnie rynek usług. Ich ceny zdecydowanie wzrosły, co powoduje, że wszelkie plany i prognozy finansowe muszą być zrewidowane. Musimy zacząć inaczej liczyć pieniądze. Czas, gdy ceny oferowane w przetargach były niższe od tych zakładanych w kalkulacjach, już minął, i to chyba bezpowrotnie.

Znaczy to tyle, że być może niektóre inwestycje wypadną z realizacji, a na inne trzeba będzie zaciągać kosztowne kredyty, o ile będzie to w ogóle możliwe, z uwagi na ogólny stan finansów JST. Jeżeli się potwierdzi, że Polska w kolejnej perspektywie finansowej Unii dostanie ponad 20 proc. mniej środków, samorządy czekają chude lata. Trudno być przygotowanym na takie tąpnięcie w finansach, bo to by znaczyło, że tworzyliśmy jakieś sztuczne rezerwy.

Podaż pieniądza na rynek i spadek bezrobocia spowodowały, że dzisiaj to pracownicy dyktują warunki. Ich spełnianie w sposób oczywisty wpływa na wzrost cen. Jednocześnie, jeśli dołożyć do tego zapowiedzi wzrostu cen energii i mediów, może to być powodem do niepokoju włodarzy gmin.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Bądź bezpieczny we Wrocławiu

Polskie miasta przygotowują się na po koronawirusowe otwarcie. Zarówno wobec własnych mieszkańców, jak i ...

Już od roku jednostki samorządu muszą sobie radzić z RODO

Administratorzy danych m.in. w gminach powinni inwestować w edukację personelu, a także rozważyć tworzenie ...

Kariera w sporcie, fiasko w polityce? Jaka przyszłość prezydenta Kielc

Bogdan Wenta dwa razy z rzędu nie dostał od podzielonej Rady Miasta Kielce wotum ...

Boczne drogi nadal niebezpieczne

W ubiegłym roku było mniej wypadków, ale nieco więcej osób zabitych. Blisko 80 proc. ...

Sceny zamieniają się w polityczne folwarki

Zasłużeni dyrektorzy tracą dyrekcje po objęciu sejmików przez PiS. Konkursy budzą kontrowersje. Sceny są ...

Samorządowe „nie” dla nocnych z alkoholem

Od września będzie mniej sklepów w Krakowie sprzedających alkohol w nocy. Miasto dogadało się ...