Zielona stolica Warmii i Mazur

Warmia i Mazury są niezwykłym regionem pod względem przyrodniczym. Nie inaczej jest ze stolicą województwa warmińsko-mazurskiego. Władze Olsztyna łączą dbałość o dynamiczny rozwój miasta, jednak pamiętają także o aspektach przyrodniczych. Dzięki temu największe miasto regionu staje się coraz lepszym miejscem do życia.

Od około dekady Olsztyn odwołuje się do idei miasta-ogrodu. To nie jest nowy pomysł – w wielu miejscach na początku XX wieku realizowane były działania nawiązujące do koncepcji Ebenezera Howarda. Doskonałymi przykładami są osiedla Nad Jeziorem Długim, Zatorze, zieleńce na pl. Konsulatu Polskiego albo pl. Pułaskiego. Zresztą Olsztyn ma – jakże by inaczej – naturalne predyspozycje do bycia miastem-ogrodem.

Ogród z natury

Dość wspomnieć, że na terenie stolicy Warmii i Mazur jest kilkanaście jezior. Wystarczy przejść kilkaset metrów ze Starego Miasta, serca Olsztyna, by trafić nad jez. Długie! Już taka liczba akwenów oraz ich dostępność sprawia, że miasto jest niezwykłe. Dodać do tego należy unikalny – według niektórych największy w Europie – las w granicach administracyjnych miasta. To 1,4 tys. ha powierzchni, a więc około 16 proc. terenów należących do Olsztyna!

Cztery szlaki turystyczne, urokliwie przepływająca przez teren lasu rzeka Łyna, parki zabaw, ścieżki dydaktyczne, rezerwaty przyrody – między innymi to sprawia, że Las Miejski jest niezwykle atrakcyjną i chętnie odwiedzaną częścią miasta. Można tam spotkać spacerowiczów, biegaczy, rowerzystów, także tych jeżdżących wyczynowo; wielbicieli spływów kajakowych. Zimą natomiast nie brakuje osób biegających na nartach. Szansą na jeszcze częstsze odwiedziny Lasu Miejskiego jest Łynostrada – trakt pieszo-rowerowy, który domyślnie wieść będzie wzdłuż prawie całego miejskiego przebiegu rzeki Łyny. Jej 5,5-kilometrowy odcinek poprowadzony przez Las Miejski jest już gotowy, a oficjalnie będzie można z niego korzystać po inauguracji zaplanowanej na 22 września.

Zielone Śródmieście

Niezwykle istotny w polityce władz miasta w ostatnich latach jest przywrócenie mieszkańcom terenów w centrum miasta. Z tego powodu ograniczony został transport indywidualny, rozbudowana komunikacja zbiorowa, powstały nowe, szerokie, równe chodniki i kolejne kilometry ścieżek rowerowych. Dzięki temu przebywanie w Śródmieściu ma być przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem.

Aby zachęcić Olsztynian do przebywania w tej części miasta niezbędne było także zadbanie o zieleń. Ta idea przyświecała powstaniu w 2014 roku Parku Centralnego. W miejscu zaniedbanego kwartału w zakolu rzeki Łyny powstał teren, który jest wizytówką Olsztyna. To ponad 69 tys. metrów kwadratowych trawników, do tego ponad 5,5 tys. metrów kwadratowych krzewów i bylin. Powstały tam chodniki, ścieżki rowerowe, ustawione zostały altany, ławki, place zabaw dla dzieci oraz fontanna z Układem Słonecznym. Kolejną „otuliną” Starego Miasta jest zrewitalizowany dwa lata temu Park Podzamcze.

– Był to bardzo złożony projekt, który realizowaliśmy etapami, przez kilka lat – mówi prezydent Olsztyna, Piotr Grzymowicz. — Chcieliśmy zachować ten pierwotny kształt parku, wydobyć i odrestaurować te elementy, które wcześniej były zaniedbane. Sprawić, by było to miejsce, w którym mieszkańcy będą chcieli wypoczywać. Wcześniej był to teren, na którym regularnie musiała interweniować straż miejska, na prośbę mieszkańców, którzy nie mieli odwagi tam spacerować. Teraz jest zupełnie inaczej, korzystają z tego zarówno rodziny z dziećmi, młodzież, jak i osoby starsze.

Mieszkańcy i turyści w każdym wieku mogą też korzystać z kolejnego zielonego obszaru w staromiejskiej przestrzeni. Tuż przy katedralnych murach właśnie oddane do użytku zostały miejskie planty. Połączyły wspomniane wcześniej parki Centralny i Podzamcze.

– Planty zostały podzielone na dwie strefy: piknikową oraz wyciszenia i relaksu – informuje prezydent Grzymowicz. – Pierwsza powstała w miejscu, gdzie kiedyś był parking. To teren otwarty, sprzyjający różnym formom aktywności i wypoczynku i na pewno w przyszłości będziemy również tu organizowali różne wydarzenia kulturalne. Druga strefa, zwana ogrodem wirydarzowym, jest zlokalizowana w oddaleniu od ruchliwej ulicy Pieniężnego, w miejscu dawnego ogrodu archiprezbitera i wikarego z katedry św. Jakuba.

W obu strefach nie brakuje nowych drzew, krzewów i bylin. Do tego mała architektura, czyli ławki, kosze na śmieci – wszystko to, co pozwoli mieszkańcom wygodnie usiąść i wypocząć. Dodatkowo został ustawiony infokiosk oraz specjalne tablice – elementy infrastruktury pozwalające zapoznać się z historią Olsztyna i sugerujące trasę spaceru szlakiem średniowiecznych fortyfikacji miasta.

Więcej drzew przy ulicach

Wraz z budową linii tramwajowej, która łączy sypialnie stolicy Warmii i Mazur z najważniejszymi instytucjami (szpitale, dworzec, uniwersytet, urzędy), do Śródmieścia wróciła zieleń. Wzdłuż ostatniego odcinka wiodącego al. Piłsudskiego do Starego Miasta posadzone zostały drzewa. Alejowy charakter w części zyskała również odnowiona niedawno ul. Pieniężnego. Nasadzenia zrealizowane zostały i są w planach wzdłuż historycznych ulic: Kajki, Mickiewicza i Kruka. Wszystkie te działania spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem przez mieszkańców, dlatego są plany ich kontynuacji. Choć trzeba jednocześnie pamiętać, że gęsta, śródmiejska zabudowa często przysparza problemów i sprawia, że nie jest łatwo wkomponować w nią dodatkową zieleń. Jednak w Olsztynie to się udaje.

Wzdłuż kolejnej, przebudowywanej właśnie ulicy – Partyzantów – zaplanowano szereg nasadzeń, które sprawią przywrócenie jej alejowego charakteru. Na niemal kilometrowym odcinku pojawić ma się około stu nowych drzew oraz kilkadziesiąt tys. krzewów i bylin. Poza tym przy zaślepionym wylocie ul. Kruka w ul. Partyzantów zaplanowany został park kieszonkowy. Zresztą taki zrewitalizowany niedawno – przy pl. Pułaskiego – funkcjonuje już w bliskiej odległości od tego miejsca.

– Miasto musi się rozwijać, dostosowywać do potrzeb i oczekiwań mieszkańców – mówi prezydent Piotr Grzymowicz.

– Dlatego też wciąż inwestujemy nie tylko w infrastrukturę, ale nie zapominamy o zieleni. W samym centrum miasta, w pasach drogowych i na zieleńcach mamy około 47 tysięcy metrów kwadratowych trawników i ponad 12 tysięcy metrów kwadratowych nasadzeń. Zieleń wycisza i relaksuje. Nie bez powodu coraz więcej mieszkańców stolicy Warmii i Mazur powtarza – Olsztyn: tu mieszkam, tu pracuje, tu wypoczywam!

– Artykuł powstał przy współpracy z UM Olsztyn.

Mogą Ci się również spodobać

Drogowa inwestycja to zadanie własne

Gmina nie odliczy podatku od towarów i usług, gdy przebudowując drogę nie jest podatnikiem ...

Urząd miasta też musi uważać na RODO

Jednym z powodów nałożenia kary w wysokości 40 tys. na burmistrza było to, że ...

Czynszówki czy mieszkania+

Ani rządowe lokale, ani mieszkania deweloperskie nie są dla wszystkich. Pilnie potrzebujemy osiedli komunalnych.

Obniżka PIT: miasta tną inwestycje

Samorządom znacząco spadną dochody z powodu obniżenia stawki podatku PIT czy wprowadzenia ulgi dla ...

Polityczna batalia o kartę LGBT

Warszawscy radni za kilka dni wysłuchają informacji prezydenta o skutkach wprowadzenia karty w stolicy. ...

Walka o uczciwą informację

Mowa nienawiści, fake newsy to jedno z większych zagrożeń współczesnego świata, dlatego każdy z ...