Co bębni w muzeum

Tegoroczny kwiecień to dobry miesiąc dla narodowego Muzeum Morskiego. 33 lata temu zostało otwarte Muzeum Wisły w Tczewie. Dziś jest to tczewski oddział NMM i zarazem największe muzeum w Polsce poświęcone historii rzeki.

To tu właśnie znalazły swoje miejsce łodzie ludowe dorzecza Wisły, zgromadzone przez pracowników Muzeum w ramach akcji ratowania zabytków szkutniczych, prowadzonych w latach 70. i 80. – Nazwa Muzeum Wisły zobowiązuje, jest stałym wyzwaniem. Wisła pełni w naszym kraju rolę szczególną, symboliczną, często jest on nazywany „krajem nad Wisłą”, a rzeka stanowi tu ważny wyróżnik wspólnego terytorium niezwykle istotnego dla trwania narodu – wyjaśnia dyrektor NMM dr inż. Jerzy Litwin.

Wystawa „Wisła w dziejach Polski”, mocno rozbudowana i nasycona eksponatami, pokazuje problematykę wiślaną w kontekście przeszłości, teraźniejszości i przyszłości oraz całe bogactwo i różnorodność zjawisk mieszczących się w słowie „Wisła”. Ważny jest na wystawie kontekst lokalny, stąd w drugiej części wystawy, zaznaczona została wyraźnie rola Tczewa – miasta, niezwykle ważnego we wspólnej historii Wisły i Polski.

A teraz z innej beczki, ale też pomorskomuzealnej: Wystawa w Muzeum Rybołówstwa w Helu, czynna od kwietnia, prezentuje wybrane prace z kolekcji drewnianych rzeźb, która liczy około 400 eksponatów prawie z całego świata, od Ekwadoru po Indonezję. Głównym motywem zbiorów są drewniane postacie muzykantów grających na niezwykłych instrumentach.

Rzeźby pochodzące z Meksyku, ze stanu Oaxaca, przedstawiają fantastyczne figury muzyków z głowami zwierząt. Afrykę reprezentują obiekty z zachodniego i wschodniego wybrzeża, postacie grają na instrumencie kora i na bębnach djembe, w kolekcji są również prace w stylu ujama i shetani, wykonane przez plemię Makonde z Tanzanii. Azję reprezentują charakterystyczne rzeźby muzykantów z Tajlandii i Birmy, zdobione kawałkami szkła oraz finezyjne rzeźby muzykujących bogów z Indii. Z Europy pochodzą figury z Włoch i Niemiec, przedstawiające zespoły muzyków o radosnych twarzach ekspresyjnie wyrażających emocje.

Kolekcja rzeźby polskiej obejmuje prace twórców od Bieszczad po Pomorze, w tym z głównych ośrodków rzeźbiarskich sztuki ludowej, skupionych wokół Kutna i Łukowa.

Właścicielem tej kolekcji jest pan Leszek Dylik z Gdańska, który od lat kupuje rzeźby ludowe na jarmarkach, bezpośrednio u twórców i na giełdach internetowych. Jego największym marzeniem jest stworzenie stałej profesjonalnej galerii tematycznej rzeźby ludowej, pokazującej muzykantów z różnych regionów i kultur świata. Kolekcję uzupełnia zbiór instrumentów strunowych, głównie z rejonu Azji, Afryki i Europy. Warto zobaczyć, co na tych instrumentach gra w duszach pomorskim muzealnikom.

Mogą Ci się również spodobać

Bez samorządów nie da się rządzić

Samorządy już dzisiaj cerują dziury państwa. Jak zostaną im odebrane pieniądze, to nie tylko ...

Czas na poważne zmiany

Samorządy narzekają na zbyt niskie nakłady na oświatę. A bez pieniędzy nie będzie w ...

Lepiej się przyzwyczajmy: maszty będą częścią krajobrazu

Mieszkańcy Cieszyna protestują przeciwko wysokiemu masztowi telefonii komórkowej, który postawiono w mieście. Lokalne władze ...

Walka ze smogiem nie będzie tylko pustym zapisem na papierze

Samorządy, które nie będą realizować w praktyce programów ochrony jakości powietrza, zapłacą wysokie kary. ...

Burmistrz Morawicy: Mieliśmy pomysł na siebie

Nie jestem jedynym autorem naszego sukcesu, równie ważni są mieszkańcy – mówi Marian Buras, ...

Na elektronicznym zaświadczeniu wystarczy elektroniczna pieczątka

Urzędy mają szybciej i łatwiej przygotowywać dokumenty potwierdzające stan faktyczny czy prawny, które są ...