Plakat na nowy wiek

Wernisaż Międzynarodowego Biennale Plakatu Lublin odbędzie się w tym roku 1 grudnia.
materiały prasowe

Zbliża się trzecia edycja lubelskiego Biennale Plakatu.

Międzynarodowe Biennale Plakatu ma już pół wieku – pierwsze odbyło się w warszawskiej Zachęcie w roku 1966. To oznacza, że w ubiegłym sezonie miała miejsce 25. edycja. Od niedawna stołeczna impreza (od 1994 roku organizowana przez Muzeum Plakatu w Wilanowie) ma młodsze rodzeństwo – w 2013 roku w Lublinie zadebiutowało Międzynarodowe Biennale Plakatu Studenckiego.

Do konkursu zgłoszono wówczas blisko tysiąc prac z ponad 20 krajów – od zawsze mocnej Japonii przez Francję, Niemcy i Wielką Brytanię po Wenezuelę. Uczestnikami drugiej edycji Biennale, w 2015 roku, byli studenci, ale też absolwenci uczelni artystycznych, a liczba reprezentowanych krajów przekroczyła 30. Obok kategorii ogólnej organizatorzy zaproponowali dwa tematy: drugą wojnę światową i 700 lat Lublina.

„Poza pracami ze wszystkich polskich ośrodków akademickich zyskaliśmy wgląd w działania studentów z najdalszych zakątków świata” – pisał wówczas Krzysztof Dydo, kolekcjoner, właściciel Galerii Plakatu w Krakowie, a przy tym przewodniczący jury. „Plakat europejski, ze szczególnym uwzględnieniem polskiego, amerykański czy japoński nie jest już, jak dawniej, jedynym wyznacznikiem poziomu tej sztuki. (…) Mnogość i łatwość produkcji plakatów na całym świecie jest ogromna. Prace z innych rejonów świata, zwłaszcza z Azji – Chin, Iranu, Korei, Tajwanu, ale również z Ameryki Środkowej i Meksyku, pokazują swą odrębność i niebywałe możliwości twórców w projektowaniu graficznym”.

W tym roku organizatorzy – wciąż kładąc nacisk na plakat studencki – postanowili zaprosić zawodowców. Stąd zmiana nazwy imprezy na Międzynarodowe Biennale Plakatu Lublin.

W efekcie studenci i tegoroczni absolwenci będą rywalizować w kategorii A, która – jak podkreśla Sebastian Smit, jeden z kuratorów Biennale – jest najmocniej wspierana przez organizatorów, o czym świadczą nagrody finansowe (Grand Prix wsparte jest kwotą 5 tys. zł). Profesjonaliści walczą w kategorii B (dla nich przewidziano tytuły honorowe). Kategorię C przeznaczono dla autorów plakatów związanych z Lublinem i wciąż aktualnym tematem 700-lecia nadania mu praw miejskich.

Kolejną nowością będzie metoda oceny prac przez międzynarodowe grono jurorów (pochodzących z Polski, Chin, Iranu Korei i Turcji). Posłuży do tego aplikacja online (w końcu plakat już dawno opuścił betonowe słupy i drewniane płoty, trafiając nie tylko do galerii, ale też w przestrzeń wirtualną). Jury ma teraz pełne ręce roboty – do oceny są blisko 4 tysiące prac nadesłanych przez artystów m.in. z Azerbejdżanu, Chorwacji, Ekwadoru, Meksyku, Tajwanu i USA.

W tym roku wystawa – do tej pory organizowana w Galerii Labirynt – po raz pierwszy odbędzie się w Centrum Spotkania Kultur, które dołączyło do grona współorganizatorów Biennale. Pozostali to Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej oraz Stowarzyszenie Artystyczne Otwarta Pracownia. Wernisaż 1 grudnia.

Mogą Ci się również spodobać

Wieś inaczej rządzona

Sołtys mógłby wnioskować o przyznanie mu wynagrodzenia za wykonywanie zadań, które nie są związane ...

Planują trzecią linię metra

Ruszył przetarg na opracowanie studium technicznego dla III linii metra. Warszawski ratusz przygotowuje się ...

Bez profilu bezrobotnemu łatwiej będzie znaleźć pracę

Urzędy mają być bardziej elastyczne w poszukiwaniu zatrudnienia dla tych, którzy nie mają pracy.

Dwa wspaniałe dni w Szczecinie

48 godzin to stanowczo za mało, by poznać Szczecin, ale to dobry początek. Zanim ...

Rysunek to nie tylko linie na papierze

14 czerwca otwarte zostało Triennale Rysunku Wrocław 2019. To jedna z najdłużej istniejących imprez ...

Gotyk w remoncie

Montaż ogrzewania podłogowego, remont stropów, sklepień, organów, czy wreszcie żmudna rekonstrukcja XVI-wiecznego obrazu – ...