Firmy będą musiały monitorować transport paliw

Wszystkie paliwa przewożone cysternami na ternie Polski zostaną objęte bieżącym monitoringiem.
Rzeczpospolita, Jak Jakub Ostałowski

Wkrótce mają wejść w życie przepisy określane jako pakiet przewozowy. Dla części spółek dostosowanie się do nich nie będzie istotnym problemem.

Walka administracji państwowej z czarną i szarą strefą na rynku paliw w Polsce wchodzi w kolejny etap. Rząd po przygotowaniu i wprowadzeniu w życie tzw. pakietu paliwowego, opracował kolejne regulacje określane jako pakiet przewozowy. Jego głównym elementem ma być ustawa o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów. Poza zasadami monitorowania, określi również sankcje za naruszenie obowiązków związanych z drogowymi przewozami towarów. Projekt ustawy trafił już do konsultacji społecznych.

– Nowe regulacje pomogą nam w dalszym uszczelnieniu prawa podatkowego. Dzięki nim wprowadzimy system elektronicznego nadzoru nad towarami, który będzie dotyczył nie tylko paliw, ale także innych towarów – mówił w niedawnym wywiadzie dla „Rz” wiceminister finansów Wiesław Jasiński. Elementem nowego systemu ma być obowiązkowa rejestracja, którą przewoźnik dokona na platformie usług elektronicznych służby celnej.

Z kolei w uzasadnieniu do projektu ustawy podano, że nowe rozwiązania prawne mają wspomóc działania związane z efektywnym gromadzeniem podatków i innych opłat w celu ich późniejszej redystrybucji. – Niezapłacone podatki powodują uszczuplenie wpływów do budżetu państwa i pośrednio nadmiernie obciążają uczciwych podatników. Dodatkowo skuteczny pobór podatków wyrównuje warunki prowadzenia działalności gospodarczej i istotnie wpływa na zmniejszenie poziomu zakłóceń gospodarczych – napisano w uzasadnieniu do ustawy. Rozwiązania, które mają wejść w życie w Polsce już z powodzeniem funkcjonują na Węgrzech i w Portugalii.

Oficjalnie do projektu ustawy odniósł się Operator Logistyczny Paliw Płynnych, państwowa spółka specjalizująca się w magazynowaniu i przeładunku paliw, będących co do zasady własnością innych przedsiębiorstw. Firma uważa, że nowe rozwiązania są trafne i powinny być skuteczne wobec podmiotów uchylających się od płacenia podatku VAT i akcyzy. Domaga się jednie doprecyzowania niektórych pojęć.

Pakiet przewozowy ma objąć także producentów wyrobów tytoniowych. Krajowe Stowarzyszenie Przemysłu Tytoniowego uważa jednak, że 6 tygodni, jakie będą miały firmy z tej branży na dostosowanie się do nowych regulacji, jest niemożliwe. Wnioskuje aby termin ich wprowadzenia w kontekście suszu tytoniowego przesunąć do 1 stycznia 2018 r.

Niezależnie od tego, kiedy wejdą w życie nowe regulacje, w niektórych firmach już od dłuższego czasu jest prowadzony na bieżąco monitoring transportowanych ładunków. Taki system od około czterech lat działa w firmie Lotos Paliwa, należącej do Grupy Lotos. Dodatkowo w maju tego roku został rozbudowany o unikalny w skali całej branży paliwowej system wideomonitoringu. Spółka przekonuje, że podnosi on bezpieczeństwo dostaw, ogranicza możliwości pogorszenia jakości paliw oraz straty w transporcie drogowym poprzez pełną kontrolę nad pojazdem, ładunkiem i pracą kierowcy na każdym etapie przewozu.

Lotos podaje, że stosowany w grupie system monitoringu umożliwia bieżąca obserwację autocystern, w tym ich lokalizację satelitarną, plan dostaw i jego realizację, status plomb elektronicznych, rodzaje i ilości produktów w komorach oraz podgląd z kamer wideo. Możliwy jest także podgląd zapisów historycznych dotyczących trasy przejazdu, statusu plomb i obrazów z kamer.

Według Lotosu w branży przewozowej sprawdza się stare powiedzenie, że to człowiek jest najsłabszym ogniwem wszelakich systemów bezpieczeństwa. W związku z tym zastosowanie innowacyjnych narzędzi pozwala pracownikom nadzoru transportu ograniczyć liczbę poważnych błędów ludzkich.

Gdański koncern zauważa, że w grupie z roku na rok rośnie sprzedaż własna paliw oraz dla klientów zewnętrznych. Co więcej firma korzysta z usług aż siedmiu przewoźników, dlatego uznała za niezbędne skoordynowanie działań obejmujących przewóz paliw do stacji własnych oraz na potrzeby klientów zewnętrznych.

– Mamy narzędzie, które pozwala nam dbać o jakość produktu dostarczanego na stacje w całej Polsce, ale także uszczelnia system, usprawnia raportowanie, obniża koszty audytów, umożliwia dokładniejszą i częstszą kontrolę przestrzegania procedur – mówi Sławomir Morysiak, szef biura obsługi handlu w spółce Lotos Paliwa. Dodaje, że niektóre elementy monitoringu stosują też inne firmy z branży paliwowej i przewozowej.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: t.furman@rp.pl

Mogą Ci się również spodobać

Postój busa kosztuje

Jednolita stawka opłaty za korzystanie z przystanków nikogo nie dyskryminowała – orzekł Naczelny Sąd ...

Powitania, pożegnania i fajerwerki

Zbliżająca się wiosna to również czas ogłaszania letnich koncertów i festiwali. O największą widownię ...

Miasta stają się coraz bardziej inteligentne

W rewolucję technologiczną włączają się polskie miejscowości, nie tylko te duże. Idą śladami Rzeszowa, ...

Czyste tylko sumienie władzy

Dopuszczalne stężenie pyłu zawieszonego PM10 w powietrzu w Unii Europejskiej to 50 mikrogramów na ...

Dworzec Centralny w Warszawie, od niedawna w rejestrze zabytków

Zabytkowe dworce: kłopot czy korzyści?

Wpisywanie dworców kolejowych do rejestru zabytków nie wszystkim odpowiada. Biały marmur z Kazachstanu, czarny ...

Miliony kur dalej od domu

Przepisy określą, w jakiej odległości od domów będzie można budować fermy.