Zimna wojna

Ponad 20 tys. ton soli i 70 solarek przygotował do walki z zimą poznański oddział GDDKiA.
Rzeczpospolita, Bartosz Jankowski Bartosz Jankowski

Tegorocznej zimy wyczekują nie tylko narciarze. Mocno liczą na nią producenci soli drogowej, m.in. Kopalnia Soli w Kłodawie.

Po trzech latach bez prawdziwej zimy, magazyny soli drogowej w całym kraju są pełne. To dlatego producenci i importerzy soli czekają na sezon, który pozwoli te zapasy porządnie przewietrzyć.

– Dla nas dobra zima wcale nie oznacza temperatur poniżej -12?C i grubej pokrywy śniegu. Czekamy na zimę, podczas której słupek rtęci jak najwięcej razy będzie przechodził przez zero. Taka sytuacja jest dla naszego biznesu najlepsza – twierdzi Janusz Kołodziejski, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży Kopalni Soli w Kłodawie.

Słona gra

Kłodawska kopalnia to jeden największych graczy na polskim rynku soli drogowej, z udziałami szacowanymi na 30-40 proc. Sól taka trafia na nasze drogi również z kopalni KGHM w Polkowicach i z importu – z Niemiec, Białorusi oraz Ukrainy.

Ubiegły rok należał do najtrudniejszych w historii kłodawskiej kopalni. Sprzedano tylko ok. 400 tys. ton soli. To zaledwie połowa tego, co udało się ulokować na rynku w latach 2010 i 2013. W 2006 roku sprzedaż sięgnęła nawet 920 tys. ton. – Niesłychanie trudno przeżyć rok ze sprzedażą taką jak ubiegłoroczna przy takich samych, dużych kosztach stałych – mówi dyrektor Kołodziejski.

Sól drogowa ma ok. 60-70 proc. udziałów w produkcji kopalni w Kłodawie. Dziennie, podczas dwóch zmian, wydobycie sięgać tu może ok. 3,5 tys. ton. Dziś na powierzchni spółka magazynuje ok. 85 tys. ton soli, ma również możliwość magazynowania urobku pod ziemią.

Ponad 20 tys. ton zgromadzonej soli, 70 solarek, 116 pługów – z takim orężem przystępuje do walki z zimą na wielkopolskich drogach poznański oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Oddział zarządza siecią 1515 km dróg krajowych, a łączna długość jezdni z uwzględnieniem łącznic i drugich jezdni wynosi 1894  km. Zwilżona sól lub solanka służy do zwalczania na nich śliskości. Jeśli temperatura spadnie poniżej -10?C stosuje się również mieszaninę chlorku sodu i chlorku wapnia.

Front wojewódzki i powiatowy

Wszystkie drogi zarządzane przez oddział GDDKiA objęte są systemem stałego monitorowania. Przy drogach krajowych i autostradzie A2 zainstalowanych jest 56 kamer oraz 44 stacje meteorologiczne pozwalające na podgląd dróg, pomiar temperatury i wilgotności powietrza, pomiar temperatury nawierzchni oraz pomiar siły i kierunku wiatru. Obraz z kamer jest dostępny dla wszystkich internautów.

370 km najważniejszych dróg, będących pod opieką poznańskiego oddziału GDDKiA, wraz z ponad 300 km drugich jezdni, węzłów i łącznic, należy do I standardu zimowego utrzymania, który zakłada nie tylko, że jezdnie powinny być odśnieżone, a śliskość zlikwidowana na całej szerokości drogi, łącznie z utwardzonymi poboczami, ale też nie dopuszcza zalegania na jezdni warstw zajeżdżonego śniegu. 1085 km należy do II standardu, który dopuszcza obecność warstwy zajeżdżonego śniegu o grubości nie utrudniającej ruchu.

Pod opieką Zarządu Dróg Powiatowych w Poznaniu znajduje się ponad 670 km dróg, z czego ponad połowa kwalifikuje się do III standardu. Dopuszcza on występowanie warstwy zajeżdżonego śniegu o grubości nie utrudniającej ruchu oraz gwarantuje brak śliskości na skrzyżowaniach, przejazdach kolejowych i przystankach autobusowych. Zarząd podpisał umowy na odśnieżanie i posypywanie dróg w sezonie z ośmioma firmami zewnętrznymi. Łączna wartość umów to 7,4 mln zł.

Miejskie potyczki

Stolica Wielkopolski ma zimą do utrzymania drogi, których łączna długość przekracza 865 km. Zaledwie o połowę mniej od tego, co znajduje się pod opieką oddziału GDDKiA na terenie województwa. Zarząd Dróg Miejskich ma do dyspozycji 28 pługoposypywarek oraz 21 pługów samochodowych. Do obsługi chodników, placów i ścieżek rowerowych przygotowano 14 zestawów samochodowych lub ciągnikowych (pług + piaskarka). Zakłada się, że tegoroczne utrzymanie poznańskich dróg w zimie będzie kosztować miasto niemal 23 mln zł, o niemal 4 mln zł więcej niż w ubiegłym sezonie, ale o ponad 8 mln mniej niż w sezonie 2010/2011.

W pierwszej kolejności służby zajmować się będą jezdniami ram komunikacyjnych, głównymi trasami wlotowymi do miasta, dojazdami do największych szpitali i najważniejszych instytucji miasta. To drogi o łącznej długości 270 km. Po nich na odśnieżanie może liczyć niemal 250 km ulic łączących osiedla mieszkaniowe z centrum miasta, pozostałe trasy wlotowe oraz trasy miejskiej komunikacji autobusowej.

Poznań od kilku lat coraz mocniej dba o przydrożną zieleń i ogranicza użycie soli podczas zimowej akcji utrzymania dróg. Jeszcze na początku tej dekady w sezonie zużywał ponad 7 tys. ton soli. Dwa lata temu – już siedmiokrotnie mniej.

Mogą Ci się również spodobać

Regionalna kasa na działalność stoczniową

24 firmy z Pomorza Zachodniego sięgnęły po środki unijne wspierające działalność w przemyśle stoczniowym. ...

Partnerstwa publiczno-prywatne – szansa na szybki rozwój miast

Prywatne przedsiębiorstwa zaawansowane technologicznie na co dzień zajmują się innowacyjnymi rozwiązaniami dla konsumentów i ...

Samorząd powinien integrować mieszkańców poprzez technologie

Najbardziej zaawansowane informatycznie urzędy są nie tylko w dużych miastach – mówi Jarosław Jastrzębski, ...

Nie każdy czyn za który grozi kara to przestępstwo

Nie można wykluczyć z przetargu ukaranego za naruszenie przepisów rachunkowych, kwalifikując to jako przestępstwo ...

Miasta zwracają się frontem do wody

W mieście można mieszkać, odpoczywać, nawet pracować nad wodą. Dostrzegają to samorządy i inwestorzy. ...

Gliwicka aplikacja na płynną jazdę

Gliwicki ITS, czyli inteligentny system sterowania ruchem, to jeden z najnowocześniejszych tego typu systemów ...