Mocniej przywiązać mieszkańców do miasta

Władze Mikołowa wydały do tej pory ponad 180 kart
shutterstock

Specjalne ulgi i rabaty dają Karty Mieszkańca, wydawane przez lokalne władze podatnikom z ich terenu. Taki program lojalnościowy ma od początku roku Częstochowa, a teraz wprowadził Mikołów.

W Częstochowie w styczniu wystartowała Częstochowska Karta Mieszkańca, czyli Samorządowy Program Lojalnościowy. Posiadacze tej karty mogą zbierać punkty u lokalnych przedsiębiorców, które mogą późnej wymieniać na atrakcyjne bonusy.

– Głównym celem programu Częstochowskiej Karty Mieszkańca jest nagradzanie mieszkańców za korzystanie z usług lokalnych przedsiębiorców, a także większe związanie ich z miastem. Poprawiła się u nas sytuacja na rynku pracy, chcemy, by studenci czy uczniowie szkół zawodowych po zakończeniu nauki zamieszkali w Częstochowie. Jednym z elementów takiej promocji miasta jest właśnie taka karta – tłumaczy Włodzimierz Tutaj, rzecznik częstochowskiego ratusza. Korzystanie z karty jest bezpłatne, a mieszkańcy miasta mogą przystąpić do programu w dowolnym momencie jego trwania. Aby wyrobić kartę, muszą uzupełnić oświadczenie, okazać dokument potwierdzający tożsamość oraz potwierdzić odbiór karty. Projekt powstał przy współpracy z Grupą Lew, która przygotowała ofertę na użytkowanie terminali do akceptacji kart płatniczych, które jednocześnie służą do obsługi nowego częstochowskiego programu.

Spółka chce zachęcić również inne miasta w Polsce do skorzystania z ich rozwiązania. Częstochowska Karta Mieszkańca integruje również istniejące już wcześniej programy (Częstochowski Senior, Rodzina Plus) oraz daje dostęp do miejskiej Biblioteki Publicznej. Częstochowska Karta Mieszkańca jest produktem innowacyjnym i ma się zmieniać, w najbliższych miesiącach nastąpi jej integracja z biletem komunikacji miejskiej, a z czasem zyska też funkcję karty płatniczej. W Częstochowie w programie uczestniczy już ponad 100 podmiotów z różnych branż, m.in. zdrowie i uroda, gastronomia, artykuły spożywcze, sport i wypoczynek, dom, motoryzacja, kultura i edukacja. Do tej pory wydano już ponad 2 tys. kart.

Z własnym programem lojalnościowym kilka tygodni temu wystartował też Mikołów. Tam rozdawana jest Karta Mieszkańca Gminy Mikołów, która działa na nieco innych zasadach niż ta w Częstochowie. Tu jej posiadacze mogą liczyć na system zniżek i bonusów, a nie zbierają punkty, które później są wymieniane na towary czy usługi.

– Program został zaczerpnięty z innych miast, w których wprowadzono kartę mieszkańca. Chcieliśmy docenić wkład mieszkańców płacących podatki na rzecz miasta oraz zachęcić tych, którzy jeszcze tego nie robią – tłumaczy nam Stanisław Piechula, burmistrz Mikołowa.

Karta Mieszkańca Gminy Mikołów uprawnia do korzystania z dostępnych ulg i rabatów oferowanych przez gminę Mikołów oraz partnerów programu. Kartę może otrzymać osoba pełnoletnia, która mieszka na terenie gminy i rozlicza podatek dochodowy od osób fizycznych w Urzędzie Skarbowym w Mikołowie oraz deklaruje w zeznaniu podatkowym, że jej miejscem zamieszkania jest teren gminy. Do tej pory wydano 181 kart.

– Lokalni przedsiębiorcy chętnie wchodzą do programu. Ostatnio dołączyło kolejnych pięć firm – mówi burmistrz Piechula. I dodaje, że w każdej chwili mogą do projektu dołączyć kolejne zainteresowane nim firmy, punkty handlowe czy usługowe, składając odpowiednią deklarację w urzędzie miasta.

– Projekt jest też skierowany do przedsiębiorców lokalnych, którzy w zamian za oferowane na rzecz mieszkańców zniżki otrzymują darmową reklamę swoich usług i produktów. Partnerzy programu mogą liczyć np. na darmową reklamę na stronie internetowej miasta oraz tablicy ogłoszeń urzędu – wyjaśnia burmistrz Piechula.

W innych śląskich miastach nie ma na razie takich programów lojalnościowych adresowanych do podatników.

– Mamy kartę dużej rodziny czy kartę dla seniorów. O kolejnej na razie nie myślimy –mówi Sławomir Gruszka z Urzędu Miasta w Zabrzu.

Podobne informacje uzyskaliśmy w innych miastach. Kamila Szal z ratusza w Mysłowicach mówi, że tam funkcjonuje Karta Dużej Rodziny, dzięki której mieszkańcy mogą korzystać ze zniżek u lokalnych przedsiębiorców. Podobnie jest w Chorzowie czy w Tychach.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: j.blikowska@rp.pl

Mogą Ci się również spodobać

Tadeusz Zysk: Czas skończyć z graniem pod siebie

Obecne konflikty pomiędzy władzą centralną a samorządami szkodzą wszystkim. Bez ustępstw nie da się ...

Smog zatruwa młode mózgi

Naukowcy zamierzają przebadać kilkaset dzieci, aby ustalić, jak smog wpływa na rozwijający się mózg. ...

Za „piątkę” PiS zapłacą samorządy

Reforma podatkowa i podwyżki dla nauczycieli zapowiedziane przez rząd obciążą budżety miast i gmin.

Janosikowe trzeba odesłać do lamusa

Rząd mógłby zwiększyć pulę tych dochodów dla nas i przeznaczyć większość PIT dla poszczególnych ...

Raport bez upiększania

Zachodniopomorskie jest liderem pod względem inwestycji w ochronę środowiska czy produkcji energii ze źródeł ...

Bez samorządów nie da się rządzić

Samorządy już dzisiaj cerują dziury państwa. Jak zostaną im odebrane pieniądze, to nie tylko ...