W ostatnich dniach w niektórych regionach Polski notowano w nocy temperatury ujemne. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy chcą mieć ciepłe kaloryfery.

- W budynkach komunalnych ogrzewanie już działa. Pierwsze zlecenia jego włączenia były już w połowie września – podało nam biuro prasowe łódzkiego ratusza.

Długa wymiana pieców

Chorzowianie z ul. Powstańców mają jednak problem. Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej od marca tego roku prowadzi wymianę pieców na centralne ogrzewanie. Przy okazji budynki przechodzą kompleksowy remont. Na razie mieszkańcy marzną. Napisali w tej sprawie list do prezydenta miasta.

- Prace w mieszkaniach zostały już zakończone i instalacja wewnętrzna jest gotowa do podłączenia ogrzewania. Jednak z przyczyn niezależnych od Zakładu Komunalnego „PGM”, budynek nie jest podłączony do sieci – mówi Katarzyna Hohuł z chorzowskiego ratusza.

Czytaj więcej

Już ponad 40 proc. śmieci zbieranych jest selektywnie, w czym pomogła śmieciowa rewolucja
Duży postęp w segregacji śmieci. Ale recykling wciąż kuleje

Dodaje, że kilka miesięcy temu Tauron Ciepło wystosował pismo, w którym poinformował, że nie otrzymał zgody jednej ze wspólnot mieszkaniowych na przeprowadzenie przyłącza przez działkę, która do niej należy.

- To wymusiło zmianę punktu włączenia do sieci i w konsekwencji wydanie nowych warunków przyłączeniowych. Wymaga to sporo czasu. A to właśnie termin dostawy ciepła ma wpływ na zakończenie prac związanych z wykończeniem wewnętrznej instalacji grzewczej – mówi Katarzyna Hohuł.

- Utrudnienia potrwają do wtorku tj. 12.10 br., kiedy to zostanie dostarczony kontener grzewczy.  Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja jest dla najemców uciążliwa, dlatego zarządca czyni starania, aby mieszkania zostały jak najszybciej ogrzane – mówi urzędniczka.

I przyznaje, że miasto nie ma żadnego wpływu na decyzję o tym, kiedy rozpoczyna się sezon grzewczy. - To poszczególni zarządcy budynków ustalają tę kwestię z dostawcami ciepła – tłumaczy Katarzyna Hohuł.

W żłobkach ciepło musi być

Kiedyś sprawa była prosta. Sezon grzewczy trwał od 15 października do 25 kwietnia. A inny przepis mówił, że grzać trzeba zacząć, gdy temperatura zewnętrzna o godz. 19 w ciągu kolejnych trzech dni była niższa niż 12 stopni.

A teraz? Jak podało nam biuro prasowe Urzędu Miasta Łodzi ogrzewanie działa we wszystkich żłobkach, przedszkolach i szkołach miejskich. Podobnie w  budynkach komunalnych. Pierwsze zlecenia włączenia ogrzewania były już w połowie września.

-  Zasada jest taka, że jeśli ogrzewanie jest lokalne, np. kotłownia gazowa w szkole - ogrzewanie włącza sam administrujący nieruchomością – tłumaczą urzędnicy.

Także Izolda Boguta z lubelskiego ratusza mówi, że decyzję o terminie rozpoczęcia i zakończenia dostawy ciepła do swoich obiektów podejmują odbiorcy tj. spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty mieszkaniowa, właściciele obiektów lub wskazani przez nich zarządcy bądź administratorzy.

Czytaj więcej

Co zrobić z pustą puszką czy butelką? Czasem można oddać w automacie

- W przypadku placówek oświatowych decyzje o rozpoczęciu sezonu grzewczego podejmują dyrektorzy, jako osoby, którym powierzony został trwały zarząd nad tymi obiektami – mówi Izolda Boguta.

Podobnie w miejskich żłobkach, decyzja o włączeniu ogrzewania podejmowana jest przez dyrektorów lub kierowników administracyjnych na podstawie panujących warunków pogodowych.  

- W lokalach, w których prowadzone są żłobki, niezależnie od pory roku zapewniona jest temperatura co najmniej 20 st. Celsjusza – mówi urzędniczka.

Podkreśla, że miasto, jako organ prowadzący, ma możliwość ingerowania w kwestie regulacji terminu włączenia czy wyłączenia ogrzewania w szkołach, przedszkolach czy żłobkach.

Dzieje się tak, w przypadku otrzymywania od osób zainteresowanych, np. od rodziców sugestii co do nieodpowiednich temperatur w placówkach. Wówczas samorząd zwraca się do dyrektorów z wnioskiem o uwzględnienie takich głosów. - Decyzja o rozpoczęciu sezonu grzewczego w nieruchomościach komunalnych jest podejmowana przez Zarząd Nieruchomości Komunalnych, a termin ustalany w zależności od panujących temperatur – mówi Izolda Boguta.

I tłumaczy, że jeśli analiza prognozy pogody wskazuje, że w ciągu nadchodzącego tygodnia temperatura dzienna będzie oscylowała w okolicy 10 st. Celsjusza, wówczas jest to podstawa do uruchomienia ogrzewania.