Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie trendy demograficzne mają wpływ na planowanie rozwoju kraju?
- W jaki sposób zmiany ludnościowe oddziałują na strukturę osadniczą i sieć usług publicznych?
- Jakie projekty ustaw i strategie państwowe odpowiadają na te wyzwania?
- Jakie uwagi i propozycje zgłaszają samorządy lokalne do nowych regulacji?
Z najnowszych danych GUS wynika, że w pierwszym kwartale tego roku urodziło się 57,5 tys. dzieci, a zmarło ok. 112 tys. osób. Przyrost naturalny (różnica między liczbą urodzeń żywych i zgonów ogółem) pozostał ujemny i wyniósł -54,5 tys. Szacuje się, że przeciętnie na każde 10 tys. ludności ubyło 58 osób (wobec 59 osób rok wcześniej). Na znaczenie zmian ludnościowych dla polityki rozwojowej od dawna zwracają uwagę eksperci i samorządowcy. Coraz częściej wybrzmiewa to, że polityka rozwojowa (krajowa i lokalna) musi adaptować się do zjawiska kurczenia się liczby mieszkańców Polski.
W Instytucie Rozwoju Miast i Regionów przeprowadzono badanie na temat roli miast dla mieszkańców okolicznych terenów. Do analizy wykorzystano średnie natężenie dziennych przemieszczeń mieszkańców (w czasie roku od kwietnia 2024 do kwietnia 2025) na podstawie danych telemetrycznych pochodzących od jednego z największych operatorów komórkowych. Okazało się, że 70 miast w kraju jest centrum różnego typu usług i ma zauważalną skalę oddziaływania na okoliczne gminy. Karol Janas, zastępca dyrektora Instytutu Rozwoju Miast i Regionów, współautor badania, zwraca uwagę, że utrzymanie tak rozwiniętej sieci będzie trudne ze względu na postępujące zmiany demograficzne.
Czytaj więcej
Ponad 60 proc. polskiego PKB kolejny rok została wytworzona w pięciu województwach. Co więcej, w zeszłym roku zwiększyła się różnica pomiędzy tym,...
– Zmniejsza się liczba mieszkańców na wielu terenach, przede wszystkim ze względu na coraz mniejszą liczbę urodzeń, ale także na migracje wewnętrzne – zwłaszcza odpływ w kierunku metropolii. Jeśli przyjąć taki sam współczynnik urodzeń jak w ostatnim roku, czyli 1,1 i podobną do obecnej długość życia 78,6 lat, to w 2050 r. liczba mieszkańców Polski może spaść poniżej 30 mln osób – tłumaczy specjalista i zastrzega, że prognoza nie uwzględnia wpływu migracji do Polski cudzoziemców. Jednak ważne jest, że władze administracyjne i samorządowe powinny nie tylko zauważyć zmiany ludnościowe, ale zastanowić się w jaki sposób prowadzić politykę regionalną – należy zastanowić się w jaki sposób adaptować ją do kurczenia się populacji.
– Ważne jest wzmocnienie miast subregionalnych, tak by szkielet sieci osadniczej nie koncentrował się tylko wokół metropolii czy stolic województw. Potrzebne jest takie zastanowienie się nad polityką regionalną, by zapewnić usługi publiczne (przynajmniej na podstawowym poziomie) mieszkańcom kraju – mówi ekspert i zaznacza, że to oznacza, iż należy zastanowić się nad spójnymi rozwiązaniami dotyczącymi rynku pracy, edukacji, transportu publicznego, opieki zdrowotnej czy polityki mieszkaniowej.
Rządowe projekty rozwojowe na finiszu
Rząd kończy właśnie prace nad dwoma projektami, w których zapisane są cele i metody prowadzenia polityki rozwoju regionalnego. To projekt ustawy o zrównoważonym rozwoju miast oraz projekt Strategii Rozwoju Polski do 2035 r. Jak na niedawnym Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach zapowiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej, rząd powinien przyjąć strategię „lada moment”.
W obu projektach wskazano na 82 miasta pełniące funkcje subregionalne, regionalne lub krajowe, które są obecnie i mają być w przyszłości szkieletem policentrycznej struktury państwa, a więc takiej, w której istnieje wiele centrów, a nie tylko kilka skupionych wokół największych miast.
Co zaniepokoiło samorządy?
Samorządy lokalne zgłosiły większość z 940 uwag i komentarzy do projektu ustawy o zrównoważonym rozwoju miast w czasie konsultacji społecznych sprzed dwóch miesięcy. Zapewne część ich wypowiedzi (jak na przykład miast Włocławka czy Krakowa: „Tytuł powinien (…) brzmieć »Ustawa o związkach rozwojowych«, a sama ustawa powinna być jednym z elementów szerszej polityki na rzecz zrównoważonego rozwoju miast.” ) spowodowała, że w odpowiedziach resortu po konsultacjach znalazła się informacja: „nazwa tytułu ustawy została zmieniona na »projekt ustawy o zrównoważonym rozwoju miast i ich obszarów funkcjonalnych«”.
Czytaj więcej
Związki rozwojowe mają być nową formułą współpracy samorządów oraz sposobem na utrzymanie policentrycznego rozwoju kraju. Korporacje samorządowe po...
Niektóre miasta (jak Zduńska Wola) zaproponowały wpisanie ich na listę miast kluczowych do wzmocnienia policentrycznej struktury kraju, inne zastanawiały się nad tym, czy wystarczająco mocno będą umocowane, ale też rozdzielone od gmin czy miast, kompetencje i finanse związków rozwojowych. Chciały potwierdzenia, że zapowiedziane w projekcie udział podatku PIT w finansach związków rozwojowych nie pomniejszy dochodów jst (i otrzymały je). Interesowało je też czy przyszłe związki rozwojowe będą mogły być powołane przez samorządy leżące w różnych województwach administracyjnych (tak będzie mogło się dziać) Uwaga wielu samorządów skupiona była na Planach Zrównoważonej Mobilności Miejskiej (SUMP) – tu jednak odpowiedź ministerialna jest dość ogólna: „Przepisy dot. SUMP zostaną znacząco zmienione”.
Jak się zmienia zaludnienie w Polsce?
GUS opublikował właśnie opracowanie „Rozwój regionalny Polski – raport analityczny 2025”, które służy między innymi monitorowaniu Krajowej Strategii Rozwoju Regionalnego 2030. Wynika z niego, że w latach 2011–2024 najbardziej zmniejszyła się populacja regionu śląskiego (o prawie 335 tys. osób) oraz Polski Wschodniej: ubytek populacji w woj. lubelskim i woj. świętokrzyskim wyniósł razem 295,5 tys. wobec 237,5 tys. łącznie dla podkarpackiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego.
W analizie przypomniano prognozę GUS, w której przewiduje się, że w 2060 r. liczba ludności kraju wyniesie 30,9 mln. Jedynie w regionie Warszawy liczba mieszkańców nie spadnie, zaś najbardziej „skurczy” się ludnościowo Śląsk. Ma stać się tak, mimo że Śląsk jest (i pozostanie) województwem o jednej z najwyższych gęstości zaludnienia. Tak jak przeciętnie w kraju dwa lata temu mieszkało 119 osób na km kwadratowy, tak w regionie warszawskim stołecznym było to 538 osób, na Śląsku 348 osób, w Małopolsce – 226 osób, a na Warmii i Mazurach oraz w woj. podlaskim po 56 osób na km kwadratowy.