Cała Polska żyła w ostatnich dniach referendum w Krakowie. Mimo licznych apeli prezydenta Aleksandra Miszalskiego o nieuczestniczenie w głosowaniu, do urn poszła wystarczająca liczba osób, by było uznane za wiążące. W przypadku głosowania nad odwołaniem Aleksandra Miszalskiego frekwencja wyniosła 29,99 proc., w przypadku Rady Miasta – 29,97 proc. To wystarczyło, by odwołać prezydenta, ale nie Radę Miasta Krakowa.
W ciągu siedmiu dni od ogłoszenia wyników referendum premier ma obowiązek powołać komisarza. Wraz z prezydentem Aleksandrem Miszalskim swoje stanowiska tracą czterej jego zastępcy. Miastem – do czasu powołania komisarza przez Donalda Tuska rządzić będzie sekretarz miasta – Antoni Fryczek.
Do wyborów komisarz będzie administrował Krakowem
Na razie nie wiadomo, kto będzie komisarzem w Krakowie. Jak przekazał nam prof. dr hab. Marek Bankowicz z Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Jagiellońskiego, osoba wyznaczona przez premiera do pełnienia obowiązków prezydenta miasta Krakowa będzie zarządzać miastem tymczasowo, do czasu przedterminowych wyborów, które powinny się odbyć w ciągu 90 dni.
Czytaj więcej
Sytuacja związana z referendum powoduje, że na parę miesięcy miasto stanęło, bo niewiele się robi albo prawie nic. Ogłasza się tylko pewne rzeczy –...
– W tym czasie muszą się odbyć przedterminowe wybory prezydenta miasta, a komisarz ma administrować miastem. Nie powinien podejmować w tym czasie żadnych zasadniczych rozwiązań, bo jego tytuł do rządzenia nie pochodzi z wyborów – jest więc taki niepełny, dlatego nie powinien podejmować jakichś zasadniczych rozstrzygnięć, tylko zajmować się bieżącymi sprawami – tłumaczy prof. Bankowicz.
Podkreśla, że formułowanie planów strategicznego rozwoju miasta nie będzie zadaniem komisarza, nawet w sytuacji, gdy później zostanie jednym z kandydatów na nowego prezydenta miasta Krakowa. – A tak może być, choć w moim przekonaniu nie powinno, bo równość szans wyborczych jest wtedy nieco zakłócona. Komisarz startuje z nieco uprzywilejowanej pozycji, bo już ma dokładną orientację o sprawach miasta, a jego wiedza jest większa niż konkurentów – podkreśla ekspert z UJ.
Dodaje, że jego zdaniem logika urzędu komisarza powinna prowadzić do tego, że to jest ktoś, kto tymczasowo zarządza miastem, a sam nie ma aspiracji do tego, żeby stanąć do wyborów prezydenckich. – Choć tutaj nie ma przeciwwskazania prawnego, więc ten komisarz może się płynnie przekształcić w kandydata do urzędu prezydenckiego – dodaje prof. Bankowicz.
Czytaj więcej
Już dziesięć referendów lokalnych w sprawie odwołania wójta, burmistrza czy prezydenta odbyło się w tym roku w Polsce – wynika z danych Krajowego B...
Przedterminowe wybory na prezydenta Krakowa prawdopodobnie odbędą się w sierpniu. Swój akces w nich zapowiedzieli już m.in. były szef NIK Marian Banaś, a kandydatem Konfederacji ma być Bartosz Bocheńczak.
Walczący od lat o bycie prezydentem Krakowa Łukasz Gibała, kontrkandydat Aleksandra Miszalskiego w ostatnich wyborach, nie ogłosił jeszcze swojej decyzji w sprawie nadchodzących wyborów.
28 głosów zabrakło do odwołania burmistrza Ciechocinka
W niedzielę odbyło się również referendum w sprawie odwołania burmistrza w Ciechocinku. Aby było ważne, musiało w nim wziąć udział 3/5 mieszkańców, którzy uczestniczyli w drugiej turze wyborów samorządowych w 2024 r., czyli dokładnie 2123 osoby. Podczas niedzielnego głosowania we wszystkich komisjach wyborczych wydano jednak 2095 kart do głosowania, co oznacza, że referendum jest nieważne.