Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaka nowa forma współpracy władz lokalnych jest postulowana i po co ma zostać wdrożona?
- Jakie zadania publiczne miałyby realizować związki rozwojowe i na jakich zasadach?
- W jaki sposób przewiduje się finansowanie funkcjonowania tych nowych struktur?
- Jakie jest znaczenie tej inicjatywy w kontekście długoterminowej polityki rozwoju kraju oraz przyszłej perspektywy finansowej Unii Europejskiej?
Do projektu ustawy o zrównoważonym rozwoju miast Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej zgłoszono w niespełna dwa tygodnie 940 uwag i propozycji zmian – zrobiły to przede wszystkim korporacje samorządowe, władze lokalne oraz stowarzyszenia samorządowe. Znacznie rzadziej inne instytucje.
To w tym projekcie zapisano możliwość dobrowolnego powołania przez samorządy lokalne związków rozwojowych. Ma być to nowa formuła (rama) stałej współpracy gmin i powiatów dotycząca usług publicznych w Miejskich Ośrodkach Funkcjonalnych. Będzie to także – jak przewiduje resort i chciałyby samorządy – metoda na dostosowanie się do zmian demograficznych i społecznych w Polsce. Ma wesprzeć samorządy w sytuacji zmniejszania się ludności Polski, wyludniania się różnych terenów oraz starzenia społeczeństwa.
W projekcie przewidziano, że związki rozwojowe mogą być skupione wokół 82 (wymienionych w projekcie) miast określonych jako „centralne”. Jak proponuje MFiPR głównym celem zmian ma być zrównoważony rozwój terytorialny oparty na policentrycznej sieci osadniczej.
Czym mają zajmować się związki rozwojowe?
Związki rozwojowe mają realizować wiele zadań publicznych, które wykraczają poza kompetencje dotychczasowych form współpracy lokalnych związków gminnych czy powiatowych.
Czytaj więcej
Spotkanie przedstawicieli rządu i korporacji samorządowych dotyczące problemów w ochronie zdrowia, nie przyniosło przełomu. Do 15 kwietnia samorząd...
„Istniejące w polskim porządku prawnym instrumenty współpracy JST, takie jak związki komunalne, porozumienia międzygminne czy stowarzyszenia JST – nie są wystarczające dla skutecznego zarządzania obszarami funkcjonalnymi miast. Ich ograniczony zakres kompetencji, dobrowolność, brak trwałych struktur zarządczych oraz niedostosowanie do wyzwań współczesnej urbanizacji sprawiają, że nie są one adekwatnym narzędziem do realizacji zintegrowanej polityki miejskiej.” – komentuje resort w OSR do projektu ustawy.
W projekcie zapisano, iż każdy ze związków rozwojowych będzie prowadził zadania własne (w tym planowanie rozwoju i wspólną ofertę inwestycyjną, koordynowanie transportu publicznego oraz integrację kierunków edukacji z potrzebami lokalnego rynku pracy), ma mieć własny statut i budżet.
Samorządy będą mogły powołać nowe związki rozwojowe lub przekształcić np. Zintegrowane Inwestycje Terytorialne (ZIT) Miejskich Obszarów Funkcjonalnych działających teraz w formie stowarzyszenia, związku międzygminnego lub powiatowo-gminnego.
Jakie będą potrzebne pieniądze?
W OSR określono koszty funkcjonowania związków w ciągu dekady dla budżetu państwa na ok. 75 mld zł. Założono, że związki regionalne będą w ciągu dekady dysponowały ponad 113 mld zł, a źródłem tego dochodu ma być między innymi udział w podatku od osób fizycznych (udział progresywny, rozłożony w czasie), składki JST oraz środki zewnętrzne, w tym unijne.
Napisano także, że związek rozwojowy stanie się docelowo podstawową formą współpracy JST przy wdrażaniu zintegrowanych instrumentów terytorialnych Unii Europejskiej w kolejnej perspektywie finansowej 2028–2034.
Czytaj więcej
Wiele samorządów od lat stara się walczyć z nielegalnymi reklamami szpecącymi miasta, wykorzystując m.in. zapisy uchwał krajobrazowych. Tylko nieli...
To przede wszystkim samorządowcy od dłuższego czasu dążą do stworzenia trwałych ustawowych ram dla polityki rozwoju miast. Podkreślili to przedstawiciele Związku Miast Polskich i Unii Metropolii Polskich w Senacie podczas dyskusji na temat „Roli miast w polityce rozwoju Polski”, na posiedzeniu Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej.
Jaki model rozwoju jest dla Polski naturalny?
– W Polsce mamy około 70 miast dużych i średnich, które tworzą szkielet policentrycznego systemu kraju. To miasta różnej wielkości: aglomeracje, ale także Przemyśl, Chełm, czy Gorzów Wielkopolski lub Słupsk – podkreślali eksperci z Instytutu Rozwoju Miast i Regionów.
– Wszyscy jesteśmy na etapie wypierania konsekwencji zmian demograficznych – powiedział Ryszard Grobelny, dyrektor Biura Związku Miast Polskich. – Jeśli nie zastanawiają się nad tym władze centralne, tym bardziej nie zastanawiają się nad tym mieszkańcy – dodał. Jego zdaniem projekt ustawy jest ważny tak samo dla wielkich miast, jak dla mniejszych.
– Za chwilę nie da się świadczyć usług publicznych tylko w jednej jednostce administracyjnej – w jednej gminie czy mieście. Dzisiaj tych wspólnych instrumentów działania mamy zbyt mało i dlatego ta ustawa jest niezwykle potrzebna. Warto mówić o konkretnych rozwiązaniach, jak taka wspólnota rozwojowa ma działać, jak mają być podejmowane decyzje, kto ma być jej liderem. I co najważniejsze – jak to wszystko powinno być finansowane, żeby mieszkańcy poczuli korzyść z tych rozwiązań – podkreślił dyrektor Biura ZMP.
Czytaj więcej
Lubelskie Koleje mają zastąpić Polregio, krytykowane za pogarszającą się jakość usług. Samorząd Lubelszczyzny zapowiada nowe, komfortowe pociągi i...
Maciej Fijałkowski, sekretarz m.st. Warszawy, reprezentant Unii Metropolii Polskich, dodał, że ważne jest, by ministerstwo przy projektowaniu nowych przepisów uwzględniło istniejącą samorządową praktykę. – Mamy już wypracowane ścieżki, które powinny być rozwijane, a niekoniecznie budowane od nowa. Potrzebujemy przestrzeni do tego, żeby te argumenty przedstawiać i wierzę, że w takim dialogu jesteśmy w stanie wypracować najlepsze rozwiązania – powiedział Maciej Fijałkowski.
Zygmunt Frankiewicz, przewodniczący senackiej Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej, ma nadzieję, że projekt ustawy zostanie sprawnie przyjęty przez rząd i przekazany do procedowania parlamentarnego.