Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka jest skala niedoboru kierowców w transporcie miejskim i co jest główną przyczyną tego zjawiska.
  • Jakie metody stosują przewoźnicy, aby przyciągnąć kandydatów, w tym osoby bez uprawnień.
  • Na jakie wynagrodzenie i pakiety benefitów mogą liczyć kierowcy autobusów w największych miastach.
  • Czy braki kadrowe realnie zagrażają realizacji połączeń i funkcjonowaniu komunikacji miejskiej.

– Cały czas monitorujemy sytuację w grupie kierowców i motorniczych i jeśli tylko będziemy dostrzegać jakiekolwiek zagrożenie, to natychmiast będziemy reagować, np. poprzez organizację kursów z częściowym dofinansowaniem czy też współpracę z Powiatowym Urzędem Pracy – mówi Marcin Pejski z MZK w Gorzowie Wielkopolskim. Dodaje, że firma cały czas tworzy „listę rezerwową”, z nazwiskami chętnych do pracy u przewoźnika.

Wymiana pokoleniowa u miejskich przewoźników

Miejskie Zakłady Autobusowe w Warszawie na swoim profilu w portalu społecznościowym poinformowały, że w MZA poszukiwani są kierowcy i kierowczynie autobusów. Nabór jest ciągły. Co kilka tygodni zmieniają się jedynie proponowane wynagrodzenia – i stale rosną.

Kierowców i kierowczyń brakuje też w innych miejskich spółkach komunikacyjnych. – Na bieżąco prowadzimy rekrutację kierowców autobusów. Spółka nie czeka wyłącznie na kandydatów, którzy posiadają już prawo jazdy kategorii D. Zatrudniamy również obcokrajowców posiadających prawo pobytu i pracy na terytorium RP – mówi Maciej Szkudlarek z MPK w Poznaniu.

Czytaj więcej

Ostatnie zakupy autobusów spalinowych. Miasta stawiają na zeroemisyjność

Obecnie poznański przewoźnik zatrudnia 729 kierowców, a dodatkowo niemal 100 kierowców realizuje pracę tymczasową. – Od początku roku zatrudniliśmy już ponad 60 kierowców autobusów, a odeszło 20 kierowców, z czego 9 osób przeszło na emeryturę, a w dwóch przypadkach przyczyną były zgony – mówi Maciej Szkudlarek.

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne we Wrocławiu obecnie zatrudnia 1222 kierowców autobusów. – Tylko od początku roku do końca kwietnia przyjęliśmy 84 nowych kierowców autobusów, a pracę zakończyło w tym czasie 57 osób. Aktualnie mamy 24 wakaty – przyznaje Agata Dąbrowska z MPK we Wrocławiu.

W łódzkim MPK pracuje ok. 1170 kierowców i ok. 670 motorniczych. – Chcielibyśmy w najbliższym czasie zatrudnić około 30 kierowców i 90 motorniczych. Jest to głównie związane z wymianą pokoleniową i chęcią zmniejszenia godzin nadliczbowych – mówi Piotr Wasiak, rzecznik MPK w Łodzi.

Dobrzy kierowcy mile widziani

U niektórych przewoźników sytuacja jest nieco lepsza. W krakowskim MPK autobusami jeździ ponad dwa tysiące kierowców. W tym roku z pracy odeszło 56 osób, z czego 12 przeszło na emeryturę. – Obecnie pomimo niesłabnącego zainteresowania pracą na stanowisku kierowcy autobusu i licznych zapytań w sprawie pracy na tym stanowisku, z uwagi na brak potrzeb rekrutację prowadzimy w bardzo ograniczonym zakresie, uzupełniając jedynie pojawiające się na bieżąco wakaty – mówi Marek Gancarczyk, rzecznik MPK w Krakowie.

A Sylwia Derengowska, rzeczniczka MZK w Toruniu, przyznaje, że jej firma nabory prowadzi praktycznie cały czas, gdyż część osób odchodzi np. na emerytury, a dobrzy kierowcy są zawsze mile widziani. – Chętnych do pracy nie brakuje, ale nie przyjmujemy każdego, kto się zgłasza. W tak odpowiedzialnej pracy ważne są indywidualne predyspozycje i kwalifikacje  – wylicza Sylwia Derengowska.

Czytaj więcej

Miasta studzą apetyty na wodorowe autobusy

Z kolei MZK w Bydgoszczy zatrudnia 421 kierowców autobusowych i 13 dwuzawodowców – kierowców i motorniczych jednocześnie. Łącznie 434 osoby. – Oferujemy pomoc w zdobyciu prawa jazdy kat. D wraz z finansowaniem kursu. Stale prowadzimy kampanie marketingowe w autobusach, na stronie internetowej oraz w mediach społecznościowych i środkach masowego przekazu. Uczestniczymy w targach pracy i promocji spółki w szkołach średnich – podała firma.

Przewoźnicy płacą za szkolenia i dają benefity

Nie tylko bydgoskie MZK płaci za kurs przyszłym kierowcom. Robi to więcej firm. Program finansowania uzyskania uprawnień na stanowisko kierowcy autobusu posiada choćby MPK w Krakowie czy we Wrocławiu.

A niektórzy przewoźnicy idą jeszcze dalej. – Oferujemy zatrudnienie już na czas szkolenia przygotowującego do pracy jako kierowca. Do obowiązków oprócz uczestnictwa w zajęciach należy praktyczne zapoznanie się z funkcjonowaniem zajezdni, co przyda się w późniejszej pracy – mówi Piotr Wasiak z MPK w Łodzi.

Część przewoźników ratuje się obcokrajowcami. – W licznych kursach organizowanych przez nas oraz Powiatowy Urząd Pracy z gwarancją zatrudnienia w spółce wzięło udział wielu obcokrajowców i do dziś u nas pracują – mówi Marcin Pejski z MZK w Gorzowie Wielkopolskim.

W wielu miastach na początek kierowcy autobusów miejskich mogą liczyć na wynagrodzenia rzędu 7,5–9 tys. zł brutto, choć w mniejszych ośrodkach pensje są niższe. Dochodzą liczne benefity pracownicze: darmowe przejazdy dla pracownika, a często i członków jego rodziny, opieka medyczna, pakiety sportowe czy nawet darmowe miejsca parkingowe.

Aby połączenia nie wypadały z rozkładu

To wszystko ma zatrzymać kierowców i utrzymać siatkę połączeń. – U nas aktualnie nie występują problemy z brakiem realizacji zlecanej pracy przewozowej spowodowanej brakiem kierowców autobusów – zapewnia Marek Gancarczyk z MPK w Krakowie.

Czytaj więcej

Aplikacje nie wypierają biletomatów. Samorządy na zakupach takich urządzeń

To samo słyszymy w Poznaniu. – Stale podejmujemy działania wyprzedzające – prowadzimy rekrutację, organizujemy szkolenia i zatrudniamy nowych pracowników – podkreśla Maciej Szkudlarek.

Agata Dąbrowska z MPK we Wrocławiu zapewnia, że obecne braki kadrowe nie wpływają na ciągłość funkcjonowania komunikacji miejskiej. – Wakaty na poziomie około 20 etatów nie stanowią zagrożenia dla realizacji zadań przewozowych i nie widzimy ryzyka konieczności ograniczania liczby połączeń czy częstotliwości kursowania autobusów – podkreśla urzędniczka.