Stagnacja w informatycznym rozwoju

Większość samorządowców rozumie potrzebę walki z takimi problemami jak wykluczenie cyfrowe czy brak dostępu do sieci. Brak jednak oryginalnych pomysłów na radzenie sobie z tymi problemami

Publikacja: 19.07.2011 10:01

Wykorzystanie środków na innowacyjność

Wykorzystanie środków na innowacyjność

Foto: Rzeczpospolita

Po napawającym optymizmem 2010 roku, kiedy w ankietach spływających do redakcji „Rzeczpospolitej" w ramach rankingu innowacyjnych samorządów roiło się od oryginalnych pomysłów, najnowsza edycja badania przynosi rozczarowanie. Tegoroczny ranking pokazuje coraz wyraźniejszą lukę pomiędzy deklaracjami i działaniami jednostek samorządu terytorialnego a potrzebami i możliwościami obywateli.

Pusta skrzynka elektroniczna

Jednym z czynników, który skłania do takiego wniosku, były odpowiedzi na pytania o liczbę mieszkańców, którzy skorzystali z elektronicznej skrzynki podawczej, czyli specjalnego miejsca na stronie internetowej danego urzędu, gdzie można złożyć oficjalne pismo czy dokument (z takim samym skutkiem prawnym, jaki ma złożenie papierowego podpisanego dokumentu). W przypadku niektórych gmin, liczących nawet po kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców, liczba osób, które w całym 2010 r. skorzystały z takiej funkcji, nie przekroczyła kilkunastu. Konkretnych przykładów nie podajemy, gdyż nie jest rolą tego rankingu piętnowanie miast czy gmin, tym bardziej że za taki stan rzeczy odpowiadają nie tylko samorządowcy niezachęcający mieszkańców do składania dokumentów tą drogą, ale także przepisy centralne. Określony ustawowo wymóg opatrzenia dokumentów składanych w elektronicznej skrzynce podawczej płatnym tzw. kwalifikowanym podpisem elektronicznym jest dla większości potencjalnych zainteresowanych zbyt wysoką barierą wejścia. Przykład Gdyni, gdzie do elektronicznej skrzynki podawczej trafiło prawie 20 tys. dokumentów, jest tylko niezwykle wyróżniającym się wyjątkiem.

Gdzie są opinie w sieci?

Ciekawą lekturą były odpowiedzi na nowe pytanie, które kapituła rankingu wprowadziła do tegorocznej ankiety. Chodziło o liczbę prywatnych, niezwiązanych z urzędem miasta czy gminy, serwisów internetowych poświęconych tematyce lokalnej. W ankiecie nie zastrzegaliśmy, czy chodzi o portal informacyjny lokalnej gazety, lokalne forum interentowe czy blog prowadzony przez lokalnego aktywistę. Niestety, zadziwiająco wiele samorządów odpowiedziało, że ilość takich serwisów wynosi zero. Takich odpowiedzi udzielały także te gminy czy miasta, o których wiemy, że na ich terenie działają media lokalne obecne w Internecie. Jak podkreśla dr Dominik Batorski, socjolog Internetu z Uniwersytetu Warszawskiego, to sieć, fora i grupy dyskusyjne są obecnie środowiskiem, w którym obywatele najczęściej angażują się w wymianę opinii. Praktyczne pominięcie pytania o prywatne serwisy przez wiele ankietowanych samorządów może świadczyć o niewiedzy lokalnej administracji na temat cyfrowego zaangażowania mieszkańców lub o ich niewielkiej partycypacji cyfrowej.

Wykluczenie cyfrowe potraktowane poważnie

Naturalną barierą dla uczestnictwa w cyfrowym obiegu informacji w regionie jest oczywiście zjawisko wykluczenia cyfrowego. Jednym z jego źródeł jest fizyczny brak możliwości podłączenia danego gospodarstwa domowego czy miejscowości do sieci internetowej. Taka sytuacja ma miejsce zazwyczaj z powodów ekonomicznych: komercyjnie działający operatorzy telekomunikacyjni omijają te rejony, gdzie budowa infrastruktury sieciowej jest kosztowna, a liczba mieszkańców, jacy mieliby zostać podłączeni do usług, nie gwarantuje zwrotu z inwestycji. By zaradzić temu problemowi, rok temu weszła w życie tzw. telekomunikacyjna megaustawa, czyli ustawa o wspieraniu usług i sieci szerokopasmowych. Umożliwia ona samorządom wejście w rolę operatora telekomunikacyjnego i wykonanie jego zadań w sytuacji, kiedy ten twierdzi, że pociągnięcie np. światłowodu do danej wsi mu się nie opłaca. Megaustawa to skomplikowany akt prawny, z którym nie wszystkie samorządy potrafią sobie poradzić z powodu braku jednoznacznych interpretacji przepisów. Mimo to niemal w żadnej ankiecie, jaka spłynęła do redakcji „Rz", w części poświęconej wykluczeniu cyfrowemu nie pojawiła się odpowiedź typu „mamy problem z wykluczeniem cyfrowym, ale nic z tym nie robimy". Niemal wszystkie przebadane samorządy prowadzą w jakimś zakresie szkolenia, w których mieszkańcy mogą budować tzw. kompetencje cyfrowe (obsługa komputera, podstawowych programów, zrozumienie korzyści płynących z usług internetowych, etc.).

Przykład idzie z góry

Chęć samorządów do rozwiązywania problemu e-wykluczenia jest tym bardziej imponująca, że mimo wieloletnich dyskusji problem nie doczekał się należytej uwagi ze strony rządu i administracji centralnej. Cyfryzacją samorządów i wsi zajmują się dziś przede wszystkim organizacje pozarządowe, jak Stowarszyszenie Miasta w Interencie czy Centrum Cyfrowe Projekt: Polska, które prowadzi m.in. warsztaty dla programistów tworzących rozwiązania dla samorządów i organizacji pozarządowych. Między tymi inicjatywami a działaniami administracji państwowej, forsującej od lat np. nieefektywny kwalifikowany podpis elektroniczny, brakuje koordynacji. Sytuacji nie zmieniają nawet tak oczywiste sygnały jak eksplozja popularności internetowego rozliczania rocznych zeznań podatkowych po tym, gdy Ministerstwo Finansów eksperymentalnie zrezygnowało z wymogu używania przez podatników kwalifikowanych podpisów cyfrowych.

26 mld zł to wartość umowy zawartej do tej pory w ramach programu operacyjnego „Innowacyjna gospodarka", skierowanego m.in. do samorządów

– Przykład idzie z góry. Trudno oczekiwać, by to samorządy były źródłem innowacji. Ich stagnacja w tej dziedzinie jest pochodną braku kompleksowych rozwiązań w skali kraju – podsumowuje Krzysztof Kowalczyk, partner w funduszu inwestycyjnym HardGamma Ventures.

Po napawającym optymizmem 2010 roku, kiedy w ankietach spływających do redakcji „Rzeczpospolitej" w ramach rankingu innowacyjnych samorządów roiło się od oryginalnych pomysłów, najnowsza edycja badania przynosi rozczarowanie. Tegoroczny ranking pokazuje coraz wyraźniejszą lukę pomiędzy deklaracjami i działaniami jednostek samorządu terytorialnego a potrzebami i możliwościami obywateli.

Pusta skrzynka elektroniczna

Pozostało 93% artykułu
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?