We flocie lubelskiego urzędu miasta użytkowany jest dziś tylko jeden samochód elektryczny. Wykorzystywany jest do realizacji zadań służbowych przez pracowników. – Dwa kolejne pojazdy elektryczne – jeden typu SUV oraz jeden typu kombivan – zostały wyłonione w postępowaniu przetargowym i są w trakcie dostarczania – mówi Beata Pietryczuk z biura prasowego lubelskiego ratusza.
Z kolei miejskie jednostki, jak: Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji „Bystrzyca”, Straż Miejska, Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego, Lubelskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej oraz Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne dysponują w sumie siedemnastoma pojazdami o napędzie elektrycznym. Te pojazdy także wykorzystywane są do realizacji zadań służbowych.
A Urząd Miasta Poznania dysponuje siedmioma pojazdami elektrycznymi, w przeważającej większości w ramach najmu długoterminowego. – Samochody są wykorzystywane przez urzędników do realizacji codziennych obowiązków służbowych, w tym m.in. zadań związanych z monitorowaniem segregacji odpadów czy dotyczących spraw środowiskowych – mówi Joanna Żabierek, rzecznik prezydenta Poznania.
Czytaj więcej
Nie tylko samochody o napędzie elektrycznym są do dyspozycji samorządowych urzędników. W niektórych miastach mogą oni korzystać także z e-rowerów.
Urzędniczka podkreśla, że flota aut elektrycznych sprawdza się bardzo dobrze w pracy urzędu, zarówno od strony ekologicznej, ekonomicznej, jak i komfortu jazdy. – Samochody nie emitują szkodliwych substancji i generują znacznie mniej hałasu, niż auta z silnikami konwencjonalnymi, co pozytywnie wpływa na komfort życia mieszkańców i jakość powietrza w mieście. Dużym atutem pojazdów elektrycznych, poza aspektem ekologicznym, jest możliwość korzystania z buspasa oraz bezpłatnego postoju w strefie parkowania – dodaje Joanna Żabierek.
Dotacje dla e-busów i e-dostawczaków
Jest szansa, że aut elektrycznych w samorządach i w instytucjach im podległych będzie więcej. Od 20 października zmieniły się bowiem zasady naboru do programu NaszEauto. Poza dotychczasowymi kategoriami beneficjentów z programu mogą teraz korzystać instytucje publiczne (w tym jednostki samorządu terytorialnego), organizacje pozarządowe oraz parki narodowe.
Dotyczy to zwłaszcza placówek opiekuńczo-wychowawczych, prowadzących działalność edukacyjną w ramach powszechnego systemu oświaty, czy prowadzących działalność leczniczą w przeważającym zakresie w ramach kontraktu z NFZ.
Rozszerzony został też katalog kwalifikujących się do dofinansowania pojazdów – poza samochodami osobowymi wsparcie obejmie także samochody do przewozu ładunków, których maksymalna masa całkowita wynosi 3,5 tony oraz małe busy służące do przewozu osób, których maksymalna masa całkowita nie przekracza 5 ton.
Czytaj więcej
Już kilkadziesiąt polskich miast podpisało umowy na dostawy autobusów elektrycznych marki Yutong. Łącznie trafi do nich ponad 250 pojazdów.
Dzięki tym zmianom samorządy mogą wnioskować o dofinansowanie zakupu, leasingu lub wynajmu długoterminowego pojazdów zeroemisyjnych kategorii M2 (małe busy do przewozu osób o masie maks. do 5 ton) oraz N1 (samochody dostawcze do 3,5 tony). Maksymalna kwota dotacji dla pojazdów M2 wynosi 600 tys. zł, a dla pojazdów N1 70 tys. zł.
Program NaszEauto jest finansowany z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Jego budżet został powiększony do 1,18 mld zł. Nabór wniosków o dofinansowanie trwa do 30 kwietnia 2026 r. lub do zakończenia alokacji środków.
Samorządy sprawdzają zapotrzebowanie
Czy samorządy skorzystają z tej nowej oferty? – Przygotowujemy się do udziału w tym programie. Obecnie trwają działania, których celem jest dokładne określenie zapotrzebowania na pojazdy elektryczne w Urzędzie Miasta oraz jednostkach organizacyjnych podległych gminie – mówi Dariusz Sadowski z Centrum Informacji Miasta Szczecina.
Podkreśla, że celem prowadzonych analiz jest jak najsprawniejsze przygotowanie wniosku o dofinansowanie, tak aby pozyskane środki odpowiadały rzeczywistym potrzebom miasta i jego jednostek.
Jak podaje Joanna Żabierek, z uwagi na założenia programu NaszEauto, urząd miasta nie może z niego skorzystać bezpośrednio. – Mogą to zrobić natomiast jednostki samorządu realizujące zadania związane z edukacją, placówki opiekuńczo-wychowawcze i lecznicze. Wydział Oświaty analizuje obecnie możliwości uzyskania takiego wsparcia. Jednostki organizacyjne z obszaru zdrowia i polityki społecznej nie planują w tym roku składać wniosków na zakup pojazdów z programu – mówi rzecznik prezydenta Poznania.
Lublin raczej nie skorzysta z nowej oferty programu. – Obecne samochody elektryczne w pełni odpowiadają potrzebom transportowym urzędu, stąd nie jest planowany zakup pojazdów elektrycznych kategorii M2 i N1 – mówi Beata Pietryczuk.