Gminy nie nadążają z kontrolą szamb i przydomowych oczyszczalni. Za duże koszty?

Gminy skontrolowały w 2023 r. co czwartą posesję, na których znajdują się szamba lub przydomowe oczyszczalnie ścieków. Do początku sierpnia powinny zaś skontrolować wszystkie. Co dziewiąty samorząd nie skontrolował w zeszłym roku żadnej posesji.

Publikacja: 10.05.2024 13:11

Gminy mają obowiązek prowadzić ewidencję zbiorników bezodpływowych i przydomowych oczyszczalni ściek

Gminy mają obowiązek prowadzić ewidencję zbiorników bezodpływowych i przydomowych oczyszczalni ścieków na swoim terenie

Foto: Shutterstock

Tak wynika z raportu „Stan przeprowadzania kontroli opróżniania zbiorników bezodpływowych i przydomowych oczyszczalni ścieków”, który przedstawił Instytut Edukacji Środowiskowej, przy współpracy z Ideą 3W Banku Gospodarstwa Krajowego oraz Kancelarią Prawną Jędrzej Bujny. Pokazano w nim, w jaki sposób samorządy gminne kontrolują mieszkańców czy regularnie opróżniają zbiorniki bezodpływowe (szamba) oraz przydomowe oczyszczalnie ścieków. Wynika z niego, że gminy mają spore opóźnienie.

Na ankietę, która stała się podstawą analiz i dokumentów, odpowiedziała ok. połowa gmin w Polsce.

Dlaczego gminy mają sprawdzać szamba i oczyszczalnie ścieków w prywatnych domach?

Dwa lata temu zaczęła obowiązywać nowelizacja prawa wodnego. Gminy od tego czasu mają obowiązek prowadzić ewidencję zbiorników bezodpływowych i przydomowych oczyszczalni ścieków na swoim terenie oraz aktualizować ją co roku. Dodatkowo mają tez kontrolować właścicieli posesji położonych na terenach nieskanalizowanych czy i jak często wywożą nieczystości, czy mają podpisaną umowę na ich odbiór z firmą asenizacyjną. Są do tego zobowiązane minimum raz na dwa lata.

Pierwszy cykl kontroli powinien zakończyć się do 9 sierpnia 2024 rok. Samorządom grożą kary finansowe w wysokości do 50 tys. zł, przy czym przepisy nie określają precyzyjnie, czy jest to kara całkowita, czy za każde odnotowane uchybienie – zauważają autorzy opracowania.

Czytaj więcej

Największe miasta zrealizowały już z sąsiednimi samorządami ponad 400 inwestycji

– Badanie pokazało, że pomimo istotnych zmian w przepisach prawnych, wiele samorządów zmaga się z implementacją efektywnego systemu kontroli. Gminy nie posiadają planów kontroli i narzędzi, które ułatwiłyby wypełnienie obowiązków ustawowych. Jest to niepokojące, biorąc pod uwagę bliski termin zakończenia pierwszego cyklu kontrolnego w sierpniu tego roku. – uważa Wojciech Witowski, prezes Instytutu Edukacji Środowiskowej.

Autorzy raportu przypominają, że niemal połowa budynków mieszkalnych nie była przyłączona do sieci kanalizacyjnej w 2022r. Ponad 10 mln Polaków korzystało z szamb lub przydomowych oczyszczalni ścieków. Obieg ścieków dowożonych z terenów nieskanalizowanych jest nieszczelny – ponad 90 proc. nieczystości nie trafia do oczyszczalni ścieków. Z poprzednich analiz IAŚ wynika, że rocznie nielegalnie do środowiska dostaje się aż 365 mln m3 nieczystości. Ilość ta stanowi połowę objętości Jeziora Śniardwy – największego jeziora w Polsce.

Jak gminy sprawdzają wywóz nieczystości?

W 2023 roku gminy skontrolowały zaledwie 25 proc. posesji, na których znajdują się szamba lub przydomowe oczyszczalnie ścieków. Co czwarta gmina nie przygotowała nawet planu kontroli. W niespełna połowie gmin istnieją zapisane w regulaminie utrzymania czystości i porządku terminy (częstotliwość) opróżniania zanieczyszczeń.

Gminy najczęściej mają minimalną – roczną - częstotliwość wywozu nieczystości ciekłych z przydomowych oczyszczalni, ale co czwarta uważa, że może być to co 24 miesiące.

W więcej niż w co piątej gminie – nie ma zapisów na temat częstotliwości wywozu nieczystości.

Zapytano samorządy, czy stworzyły plany kontroli – ma je ok. 60 proc. gmin, które odpowiedziały na ankietę.

Czytaj więcej

Inwestycyjny boom w samorządach dzięki funduszom z Unii Europejskiej

Problemem dla gmin jest niewystarczająca liczba pracowników oddelegowanych do przeprowadzania kontroli oraz wysokie koszty pracy. Samorządy przeznaczają na kontrole aż 1/3 etatu, co generuje koszt w wysokości 2 500 zł miesięcznie. Rocznie wywiązanie się z ustawowego obowiązku w tym zakresie średnio kosztuje gminę 30 000 zł. W skali całego kraju, gminy wydają na przeprowadzenie kontroli posesji, na których znajdują się zbiorniki bezodpływowe lub przydomowe oczyszczalnie ścieków, ponad 75 mln zł rocznie.

Samorządy przeznaczają na kontrole aż 1/3 etatu, zwykle prowadza je 2 – 3 osoby. Rocznie wywiązanie się z ustawowego obowiązku średnio kosztuje gminę 30 000 zł – oszacowali autorzy raportu i dodali, że w skali kraju, gminy wydają na przeprowadzenie kontroli posesji, na których znajdują się zbiorniki bezodpływowe lub przydomowe oczyszczalnie ścieków ponad 75 mln zł rocznie. I jest to wydatek, który musi się powtarzać w kolejnych latach.

Tak wynika z raportu „Stan przeprowadzania kontroli opróżniania zbiorników bezodpływowych i przydomowych oczyszczalni ścieków”, który przedstawił Instytut Edukacji Środowiskowej, przy współpracy z Ideą 3W Banku Gospodarstwa Krajowego oraz Kancelarią Prawną Jędrzej Bujny. Pokazano w nim, w jaki sposób samorządy gminne kontrolują mieszkańców czy regularnie opróżniają zbiorniki bezodpływowe (szamba) oraz przydomowe oczyszczalnie ścieków. Wynika z niego, że gminy mają spore opóźnienie.

Na ankietę, która stała się podstawą analiz i dokumentów, odpowiedziała ok. połowa gmin w Polsce.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Ekologia
Gdzie w polskich miastach można znaleźć ule? W parkach, biurowcach i... pralkach
Ekologia
Władze Śląska nagradzają gminy za walkę o czyste powietrze
Ekologia
Spalarnie chcą uznać spalanie śmieci za recykling
Ekologia
Miasta przyspieszyły zakupy „zielonych” autobusów
Ekologia
Samorządowe wsparcie na zieloną energię. Ostatnia chwila na złożenie wniosku
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy