Gminy nie wiedzą ile osób ma płacić za wywóz śmieci

Gminy mają kłopoty z uzyskiwaniem pieniędzy za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Zaczynają się w ten sposób, iż trudno jest ustalić, ile osób rzeczywiście wyrzuca śmieci, a kończą na kłopotach z egzekucją.

Publikacja: 10.05.2023 14:31

Opłaty za wywóz śmieci są podnoszone w wielu miastach. Część mieszkańców może jednak liczyć na prefe

Opłaty za wywóz śmieci są podnoszone w wielu miastach. Część mieszkańców może jednak liczyć na preferencyjne stawki

Foto: Fotorzepa, Sławomir Mielnik

Tak wynika z kontroli, jaka Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła w dziesięciu gminach na Mazowszu. Wybrano te, w których zaległości wynikające z nieopłacenia opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi były najwyższe.

Kontrolerzy NIK zwrócili uwagę na to, iż „gminy wprawdzie mają prawną możliwość pokrywania części kosztów z innych środków własnych, jednak powinny dążyć do samofinansowania się tego systemu. Konieczność sfinansowania niedoborów w systemie gospodarowania odpadami komunalnymi może negatywnie oddziaływać na poziom realizacji innych zadań gmin.”

Wysokość opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, w zależności od metody jej ustalania, wynosiła: w 2020 r. od 9 zł do 33,86 zł za jednego mieszkańca, 60 zł od gospodarstwa, od 8 zł do 8,95 zł za m3 zużytej wody; w 2021 r. od 9 zł do 36,38 zł za jednego mieszkańca, od 8 zł do 12,20 zł za m3 zużytej wody; w 2022 r. od 12,50 zł do 36,38 zł za jednego mieszkańca, od 8 zł do 12 zł za m3 zużytej wody oraz 1,20 zł za m2 powierzchni lokalu.

Zdecydowana większość kontrolowanych gmin (9 w roku 2020, 8 w roku 2021) nie zrównoważyła całkowitych kosztów systemu gospodarowania odpadami komunalnymi z dochodami z tytułu opłat. Łączny deficyt skontrolowanych gmin wyniósł prawie 41 mln zł.

Przy czym NIK przypomniał Regionalnej Izby Obrachunkowej w Opolu (są one wiarygodne dla sytuacji w kraju), iż rozbieżności pomiędzy liczbą mieszkańców wg złożonych deklaracji, a liczbą mieszkańców wg GUS5, sięgają przeciętnie około 16 proc. „To oznacza, że wiele osób nie jest objętych systemem opłat i powoduje, że koszty systemu gospodarowania odpadami komunalnymi są pokrywane przez mniejszą liczbę mieszkańców niż faktyczna liczba osób wytwarzających odpady”. – napisano w raporcie „Prawidłowość naliczania i egzekwowania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi w wybranych gminach województwa mazowieckiego”. W żadnej skontrolowanej gminie liczba właścicieli objętych ewidencją wymiaru opłat nie korelowała z liczbą osób zameldowanych na terenie danej gminy ani też z danymi z innych ewidencji (jak np.: ewidencją gruntów i budynków, ewidencją ludności).

Z kontroli wynika, że jedynie w dwóch skontrolowanych gminach nie stwierdzono nieprawidłowości w zakresie naliczania i egzekwowania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi.

W żadnym z kontrolowanych urzędów nie posiadano kompletnych informacji o liczbie właścicieli nieruchomości na terenie gminy, zobowiązanych do złożenia deklaracji o wysokości opłaty. W konsekwencji nie dysponowano wiedzą, czy wszyscy zobowiązani ponoszą ww. opłatę i we właściwej wysokości. Nieprawidłowości wyniosły prawie 4,7 mln zł, z czego ponad 0,9 mln zł były to wpłaty dokonane przez właścicieli nieruchomości w efekcie kontroli NIK.

Izba uważa, że większość gmin opieszale i nieefektywnie prowadziła egzekucję zaległości.

W siedmiu na dziesięć skontrolowanych gmin postępowania w sprawie ustalenia wymiaru opłaty były prowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Czytaj więcej

Mieszkania o niskim standardzie - finansowy ból głowy gmin

W jednym z urzędów czynności w sprawie ustalenia wymiaru opłaty podejmowano z opóźnieniem wynoszącym od trzech do 21 miesięcy po upływie terminu na złożenie deklaracji o wysokości opłaty. W innym z urzędów działań takich nie podejmowano wcale. Wskutek braku naliczenia należności doprowadzono do uszczuplenia wpływów gmin z tytułu ww. opłat w wysokości co najmniej 227 700 zł.

Najczęściej gminy decydują się na pobieranie opłat, których podstawa jest liczba mieszkańców. Jednakże właściciele nieruchomości nie zawsze podawali prawidłowe dane, zwłaszcza co do liczby osób zamieszkałych, jak też nie zawsze aktualizowali złożone deklaracje w wypadku zmiany tej liczby (głównie jej wzrostu z powodu narodzin dzieci czy też zamieszkania innych osób przyjętych pod dach). Gminy zaś sprawdzały, czy deklaracje są poprawnie wypełnione, a nie czy informują o stanie rzeczywistym.

NIK uznał, że w ośmiu gminach nieprawidłowo prowadzona była egzekucja opłat. W ciągu dwóch lat (2020 – 2021) wysokość zaległości nie została zmniejszona i miała charakter trwale nieściągalny. Przeprowadzone na ustalonej próbie 203 postępowań badania wykazały, że skuteczność ściągalności zaległych opłat wynosiła od 2 do 47 proc.

W ciągu dwóch miesięcy od kontroli NIK gminy odzyskały ok. 904,8 tys. zł, ponieważ zaczęły wysyłać upomnienia i wystawiać tytuły wykonawcze. Było to skutkiem czynności podjętych przez pracowników urzędów gmin w wyniku wskazania przez Izbę na zaniedbania w tym zakresie.

NIK wystosował pismo (wniosek pokontrolny) do burmistrzów i prezydentów miast – o podjęcie skutecznych działań ograniczających skalę nieprawidłowości związanych z ustalaniem, naliczaniem oraz dochodzeniem należności z opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, w szczególności korzystanie z będących w dyspozycji organów wykonawczych gmin narzędzi umożliwiających ustalenie wszystkich osób zobowiązanych do ponoszenia opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi.

Izba zaproponowała także Ministrowi Klimatu i Środowiska by przygotował inicjatywę legislacyjną w celu ustawowego zapewnienia organom gmin dostępu do informacji, ułatwiających ustalenie osób zobowiązanych do ponoszenia opłat z tytułu gospodarowania odpadami komunalnymi, zawartych w ewidencjach będących w posiadaniu organów administracji publicznej.

Tak wynika z kontroli, jaka Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła w dziesięciu gminach na Mazowszu. Wybrano te, w których zaległości wynikające z nieopłacenia opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi były najwyższe.

Kontrolerzy NIK zwrócili uwagę na to, iż „gminy wprawdzie mają prawną możliwość pokrywania części kosztów z innych środków własnych, jednak powinny dążyć do samofinansowania się tego systemu. Konieczność sfinansowania niedoborów w systemie gospodarowania odpadami komunalnymi może negatywnie oddziaływać na poziom realizacji innych zadań gmin.”

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Ekologia
Gminy nie nadążają z kontrolą szamb i przydomowych oczyszczalni. Za duże koszty?
Ekologia
Władze Śląska nagradzają gminy za walkę o czyste powietrze
Ekologia
Spalarnie chcą uznać spalanie śmieci za recykling
Ekologia
Miasta przyspieszyły zakupy „zielonych” autobusów
Ekologia
Samorządowe wsparcie na zieloną energię. Ostatnia chwila na złożenie wniosku