Cel: zrównoważony rozwój

Fotolia

Samorząd to nie splendor i władza – to przede wszystkim odpowiedzialność za lokalną społeczność.

Reforma samorządowa z 1990 r. przeorała ustrój polityczny i gospodarczy w Polsce. Zniknęły upolitycznione, odgórnie sterowane rady narodowe, a w ich miejsce zaczęły funkcjonować niezależne, autonomiczne w swoich decyzjach rady gmin i miast.

Trudne początki

Nowi radni, z potwierdzonym mandatem w pierwszych całkowicie wolnych i demokratycznych wyborach z 27 maja 1990 r. wprowadzali w Polsce prawdziwy samorząd. Gminy otrzymały własne źródła dochodów, własność mienia komunalnego, sporo zadań publicznych do wykonania, ale też pewną swobodę co do kształtu realizacji tych zadań i możliwość decydowania o wydatkach.

30 lecie samorządu terytorialnego w Polsce
Wydanie specjalne Życia Regionów „Rzeczpospolitej”

Początki nie były łatwe, bo na barkach świeżo wybranych radnych leżał ciężar zorganizowania wszystkiego praktycznie od zera i podjęcia się nowych, nieznanych wyzwań. Tym większych że w 1990 r. nikt – jak mówił twórca reform samorządowych prof. Jerzy Regulski – nie wiedział, czym tak naprawdę jest samorząd. Trzeba było się tego nauczyć w praktyce.

Co robi gmina

Dziś, po 30 latach, samorząd już okrzepł, nikt nie wyobraża sobie powrotu do czasów Polski centralnie sterowanej, a coraz więcej Polaków ma świadomość, jak wielki wpływ na nasze codzienne życie ma właśnie samorząd terytorialny. Bo „gmina” przestała być urzędem, do którego idziemy załatwić jakąś sprawę czy złożyć jakiś wniosek.

„Gmina” przede wszystkim buduje nam drogi i chodniki, dba, byśmy mieli czystą wodę w kranie, by śmieci nie zalegały na ulicach czy byśmy mogli w miarę szybko dojechać do pracy i domu. To samorząd stoi na pierwszej linii walki o ochronę środowiska, o czyste rzeki, powietrze i recykling odpadów komunalnych. To lokalne władze starają się, by nasze dzieci uczyły się w nowoczesnych, dobrze wyposażonych szkołach, budują boiska, baseny i place zabaw, zapewniają nam dostęp do kultury i rekreacji, ale też pomocy społecznej w razie problemów.

Zadania samorządów można wymieniać długo. A to pokazuje jednocześnie, jak wielką odpowiedzialność ponoszą lokalni włodarze za lokalne społeczności.

Dbałość o mieszkańców

W Rankingu Samorządów – który „Rzeczpospolita” organizuje już od ponad 15 lat – staramy się wyróżnić władze tych gmin i miast, które w jak największym stopniu wpisują się właśnie w ideę odpowiedzialnego rozwoju. To znaczy takiego, w którym samorząd dba w sposób zrównoważony o kluczowe dla mieszkańców obszary rozwojowe.

Co roku jest tylko jeden zdobywca pierwszego miejsca naszego rankingu (w jednej z trzech kategorii: miast na prawach powiatu, gmin miejsko-wiejskich oraz gmin wiejskich), ale tak naprawdę na miano zwycięzcy zasługuje znacznie więcej miast i gmin.

Po kilkunastu latach naszego zestawienia wyraźnie widać, że uformowała się grupa samorządowych liderów, którzy bez względu na okoliczności dbają o zrównoważony rozwój swoich małych ojczyzn.

Konsekwentni liderzy

Specjalnie z okazji 30-lecia samorządów w Polsce sprawdziliśmy, które z nich w ciągu 15 edycji naszego rankingu najczęściej znajdowały się w pierwszej dziesiątce.

W takim ujęciu wśród miast na prawach powiatu niekwestionowanymi liderami okazują się Poznań, Gdańsk i Sopot.

Poznań aż 14 razy znajdował się w pierwszej dziesiątce, przy czym aż sześć razy na pierwszym miejscu. Nieznacznie ustępuje mu Gdańsk, który w top 10 był 12 razy (cztery razy zajął 1. miejsce) czy Sopot – 11 razy (dwa razy na najwyższym podium).

O dużych osiągnięciach można też mówić w przypadku Gdyni, Krakowa i Wrocławia (po osiem razy w top 10), Szczecina i Zielonej Góry (po siedem) czy Rzeszowa i Gliwic (po sześć).

Wśród gmin miejskich i miejsko-wiejskich wielokrotnie w top 10 znalazły się Kołobrzeg (osiem razy), Aleksandrów Łódzki, Dzierżoniów, Grodzisk Mazowiecki (po sześć), Goleniów, Kórnik, Mszczonów czy Puławy (po pięć). A wśród gmin wiejskich Zielonki (dziesięć razy), Zabierzów, Świdnica (po osiem), Stepnica, Strawczyn i Wielka Wieś (po pięć).

Liczy się wytrwałość

Ciekawe, że na czele części z tych gmin i miast już od kilku kadencji stoją te same osoby. Dobrym przykładem jest choćby Gdynia, której prezydentem już od 22 lat jest Wojciech Szczurek, albo Sopot, gdzie prezydentem też od 22 lat jest Jacek Karnowski. Gdyby nie tragiczna śmierć Pawła Adamowicza w 2019 r., podobnie byłoby w przypadku Gdańska.

Wielu prezydentów, burmistrzów i wójtów sprawuje swoją funkcję od 2002 r., są też tacy, którzy dziś obchodzą nie tylko święto 30-lecia samorządu w Polsce, ale też 30-lecie swojej pracy. Mowa choćby o Józefie Kurku, który jest burmistrzem Mszczonowa od 1990 r.

Długodystansowcy na czele samorządu nie są oczywiście warunkiem koniecznym, by mieszkańcy danej gminy czy miasta dobrze oceniali pracę całego samorządu. Jak pokazuje jednak Ranking Samorządów „Rzeczpospolitej”, który premiuje stałe postępy w różnych obszarach (a nie pojedyncze fajerwerki, np. w postaci wspaniałej, ale pojedynczej inwestycji), konsekwencja w realizacji przemyślnej, dobrej strategii rozwojowej, jest bardzo ważna.

Praca na przyszłość

Zdaniem kapituły Rankingu Samorządów „Rzeczpospolitej”, której przewodniczącym od początku jest europoseł prof. Jerzy Buzek (były premier i były przewodniczący Parlamentu Europejskiego), to właśnie właściwa strategia może być kluczem do sukcesu w rozwoju w wymiarze lokalnym.

Jak wyjaśnia Cezary Trutkowski, prezes Fundacji Demokracji Lokalnej i członek kapituły, to, co dziś robią lokalne władze, przesądza, w jaki sposób w przyszłości będą w stanie samodzielnie kształtować swój rozwój na podstawie zgromadzonego szeroko pojętego kapitału społecznego, infrastrukturalnego, przyrodniczego i finansowego.

Nadmierne eksploatowanie jednego z tych zasobów, np. wysokie zadłużenie, albo zaniedbania w jakimś obszarze, np. ochrony środowiska czy edukacji, mogę mieć fatalne skutki w przyszłości.

Twarde dane

W wymiarze praktycznym w rankingu pod uwagę bierzemy kilkadziesiąt różnych wskaźników. W obszarze kapitału społecznego oceniamy takie działania samorządu, które mają największy wpływ na jakość życia mieszkańców oraz budowę społeczeństwa obywatelskiego. Tu pod uwagę brane są twarde dane o wydatkach samorządu, m.in. na oświatę, kulturę, sport i rekreację, transport publiczny, w zakresie mieszkalnictwa komunalnego, czy o liczbie miejsc w przedszkolach i żłobkach.

Ale patrzymy też na miękkie działania samorządu, np. wartość budżetu partycypacyjnego czy poziom współpracy z organizacjami pozarządowymi.

W obszarze trwałości środowiskowej punktujemy dokonania samorządu związane z ochroną środowiska i dostosowaniem do zmian klimatycznych, w tym w zakresie gospodarki odpadami, gospodarki wodno-ściekowej czy redukcji emisji zanieczyszczeń. Od gmin i miast zbieramy informacje choćby na temat ich wydatków na wymianę pieców, na wyposażenie gospodarstw domowych w instalacje OZE czy poziomu elektromobilności.

Z kolei w obszarze „trwałość finansowo-ekonomiczna” oceniana jest przede wszystkim kondycja lokalnych budżetów i umiejętność budowania potencjału inwestycyjnego i rozwojowego. Tu pod uwagę bierzemy wzrost dochodów własnych samorządu, w tym z podatków, wartość pozyskanych zewnętrznych źródeł finansowania, efektywność zarządzania finansami, w tym wysokość tzw. nadwyżki operacyjnej.

Ważnym elementem oceny działań samorządu są również procedury jakości wdrażane w urzędzie, które decydują o transparentności i efektywności pracy samego urzędu, a także sposób komunikacji z mieszkańcami, jeśli chodzi o najważniejsze decyzje podejmowane przez samorządowców.

Ranking zmienia się wraz wyzwaniami

Trzeba też podkreślić, że Ranking Samorządów „Rzeczpospolitej” podlega ciągłym zmianom – w takim samym rytmie, jak zmieniają się samorządy. Pierwsze zestawienie (które nie nosiło jeszcze oficjalnej nazwy Ranking Samorządów) przygotowaliśmy już prawie 20 lat, a dotyczyło ono tylko wydatków inwestycyjnych – bo wówczas głównie tym pochłonięte były miasta i gminy.

Im bardziej zaś rosła rola samorządów w innych dziedzinach naszego codziennego życia, tym bardziej potrzebne było szersze spojrzenie. W 2004 r. przedstawiliśmy nasz pierwszy Ranking Samorządów. Ważną jego częścią była ocena kondycji lokalnych budżetów pod względem choćby wzrostu dochodów i wydatków majątkowych, ale też poziomu deficytu i zadłużenia.

Drugim filarem naszego zestawienia były prekursorskie wówczas badania ankietowe, w których pytaliśmy choćby o to, czy i na jakim poziomie władze lokalne współpracują z organizacjami pozarządowymi, o efektywność pracy urzędników czy o jakość nauczania w szkołach.

Ważny punkt odniesienia

W kolejnych edycjach dochodziły kolejne pytania, np. dotyczące ochrony środowiska, wprowadzania idei smart city czy budowania społeczeństwa obywatelskiego.

Nasz ranking szybko stał się jednym z najbardziej wiarygodnych i prestiżowych zestawień w Polsce. Stał się także istotnym punktem odniesienia dla samych samorządowców.

I nie chodzi tylko o to, że z niecierpliwością co roku sprawdzają, czy udało im się zakwalifikować do tzw. złotej setki najlepszych i jakie miejsce zajmują. Ale także o to, że – jak mówią nam sami prezydenci, burmistrzowie i wójtowie – kryteria w rankingu często wskazują im kierunek, w którym trzeba iść, i kwestie, nad którymi trzeba jeszcze popracować.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ostatni koncert zagraliśmy 8 marca w Gnieźnie

W planach mieliśmy wiele występów. Kiedy ogłoszono pandemię, zapanowało duże zaskoczenie, zrobiło się smutno, ...

Ostatnia chwila na skuszenie podatników

Tańsze bilety na komunikację, więcej punktów podczas rekrutacji dzieci do żłobków, przedszkoli czy szkół ...

WRO-SYSTEM – przykład dynamicznego rozwoju w branży elektrotechnicznej

Firma WRO-SYSTEM, która działa w branży elektrotechnicznej, powstała w 2007 r. Co zmieniło się ...

Polska niechlubnym liderem UE

Mieszkańcy Nowego Targu wypalają średnio 22 papierosy dziennie. Nawet jeśli nie palą. To wynik ...

Forum Ekonomiczne rozrusza Karpacz?

Forum Ekonomiczne w tym roku zostało przeniesione z Krynicy-Zdroju do Karpacza. W Sudetach szykują ...

Polityka spalonych mostów, czyli „nie każda stara rzecz jest zabytkiem”

Stalowy most nad Jeziorem Pilchowickim przetrwał 111 lat. Musi jeszcze przetrzymać wizytę Toma Cruise’a. ...