Marcin Krupa: Wykorzystamy każdą szczepionkę

Prezydent Katowic, Marcin Krupa
Fot. UM Katowice

Jestem przerażony, gdy na ulicach polskich miast protestują antyszczepionkowcy, podczas gdy w szpitalach tuż obok umierają ludzie – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Kiedy przebudowany węzeł Piotrowice, czyli skrzyżowanie ulic Kościuszki i Armii Krajowej w Katowicach, został fizycznie udostępniony kierowcom?

Inwestycja została zakończona w poniedziałek, 12 kwietnia. Po ukończeniu prac budowlanych zgłosiliśmy wiele zastrzeżeń i poprawek, które były realizowane przez wykonawcę.

Były one związane zarówno z bezpieczeństwem, funkcjonalnością, jak i estetyką węzła – chodziło np. o doświetlenie przejść dla pieszych czy też wymianę częściowo uszkodzonych kostek betonowych, regulację krawężników i podjazdów dla osób niepełnosprawnych.

Co istotne: całą inwestycję realizowaliśmy z utrzymanym ruchem. A także stopniowo oddawaliśmy do użytku kolejne elementy inwestycji, jak tunel, od razu po ich ukończeniu – nie czekając na sfinalizowanie całej inwestycji. Pamiętajmy, że mówimy o dużym – bo wartym aż 100 mln zł – projekcie inwestycyjnym.

Najważniejsze, że węzeł jest już gotowy. Dzięki oddzieleniu ruchu tranzytowego od lokalnego ruch stał się płynniejszy. Nastąpi zmniejszenie emisji spalin i hałasu, a kierowcy i pasażerowie oszczędzą dużo czasu – bo wcześniej tworzyły się tu duże korki.

Jaki zatem był sens uroczystego otwarcia węzła razem z premierem Mateuszem Morawieckim, skoro kierowcy od czterech miesięcy z niego korzystali?

Wbrew temu, co na Twitterze napisało kilkoro polityków, nie było żadnego „uroczystego otwarcia”. Zapewniam, że nie lał się szampan, nie było czerwonych dywanów, a ulice nie były zamknięte dla pojazdów w oczekiwaniu na „oficjalne otwarcie”.

Rozumiem, że w naszym kraju toczy się polityczna wojna partyjna – jednak jako bezpartyjny samorządowiec nie chcę brać w niej udziału.

Premier przyjechał na symboliczne zakończenie dużej inwestycji. W poprzednich latach rozmawialiśmy o potrzebie dofinansowania tej przebudowy i jestem wdzięczny, że otrzymaliśmy na jej realizację aż 71,8 mln zł.

CZYTAJ TAKŻE: Katowice przyciągają inwestorów

Warto dodać, że 5 km od omawianej inwestycji trwa znacznie większa przebudowa kolejnego węzła drogowego: DK81/DK86, na którą pozyskaliśmy aż 210 mln zł dofinansowania. I już dziś anonsuję, że po ukończeniu prac zaproszę tam pana premiera.

Na spotkaniu z premierem Morawieckim podkreślałem, że środki unijne są kluczowe dla rozwoju samorządów. Widać to najlepiej w Katowicach, które przez ostatnią dekadę zmieniły się m.in. dzięki wielu milionom dofinansowania. Jakieś złośliwości, które w tej sprawie pojawiały się w mediach społecznościowych, uważam za grę polityczną.

Chyba wszyscy byśmy sobie życzyli, żeby osoby mające czas na złośliwości zastanowiły się raczej, co mogą dobrego zrobić dla Katowic. Od początku mojej prezydentury deklaruję, że jestem otwarty na współpracę z każdym, kto chce działać na rzecz naszych mieszkańców.

Na Śląsku, w tym w Katowicach, ostatnie tygodnie były bardzo ciężkie, jeśli chodzi o liczbę zakażeń koronawirusem. Nadal jest tak źle? Brakuje łóżek dla pacjentów z Covid-19?

Sytuacja jest bardzo poważna, bo Śląsk – ze względu na dużą liczbę mieszkańców i metropolitarny charakter – to rzeczywiście jeden z tych regionów, gdzie zakażeń jest najwięcej.

W Katowicach mamy duży szpital tymczasowy w Międzynarodowym Centrum Kongresowym. W całym regionie 13 kwietnia było wolnych 806 łóżek, ale sytuacja jest bardzo dynamiczna i zmienia się z dnia na dzień. Jestem w stałym kontakcie z lekarzami i wiem, że cała służba zdrowia pracuje na 200 proc. normy i jest na krawędzi wydolności.

Dlatego jestem przerażony, gdy na ulicach protestują antyszczepionkowcy, podczas gdy w szpitalach tuż obok umierają ludzie. Wciąż wiele osób nie nosi maseczek i lekceważy rygory epidemiczne. To paradoks, że dziś każdy poprzez smartfona posiada dostęp do całej wiedzy ludzkości, ale część osób nie chce słuchać naukowców i lekarzy.

Wiadomo już, ile w Katowicach będzie punktów szczepień powszechnych? Kiedy i z jaką wydolnością ruszą?

Jako miasto dokładamy wszelkich starań, aby pomagać mieszkańcom w szczepieniach. Mamy aż 61 punktów szczepień na terenie miasta i olbrzymie moce przerobowe. Brakuje jedynie szczepionek. Im więcej szczepionek dostaniemy, tym szybciej i więcej osób zaszczepimy.

CZYTAJ TAKŻE: Wrocław i Katowice szykują się do megainwestycji. W grę wchodzą miliardy

Zgłosiliśmy dwa masowe punkty szczepień, które od A do Z obsłużymy. Nasze możliwości organizacyjne są bardzo duże. Na pewno wykorzystamy w bardzo szybkim tempie każdą otrzymaną szczepionkę.

W Urzędzie Miasta też powstanie taki punkt szczepień powszechnych czy nie ma takiej potrzeby?

Jeżeli tylko pozwolą na to przepisy, bezwzględnie utworzymy punkt szczepień w urzędzie dla naszych pracowników.

Warto pamiętać, że urzędnicy na co dzień prowadzą bezpośrednią obsługę mieszkańców, a niektóre osoby kontaktują się z kilkunastoma czy nawet kilkudziesięcioma klientami urzędu dziennie.

Szczepienie urzędników zwiększy bezpieczeństwo zarówno ich, jak i obsługiwanych mieszkańców.

Pana rówieśnik Szymon Hołownia zaszczepił się kilkanaście dni temu. A pan próbował się zapisać na szczepienie? Czy czeka zgodnie z harmonogramem?

Jako członek ochotniczej straży pożarnej z kilkunastoletnim stażem otrzymałem propozycję wcześniejszego szczepienia. Jednak nie jeżdżę na akcje ratownicze – więc odmówiłem. Natomiast w związku z tym, że jestem pracownikiem naukowym Politechniki Śląskiej, dostałem niedawno z mojej uczelni informację, że zostałem wskazany przez system do szczepienia – i skorzystałem z tej możliwości.

Czy miasto będzie zachęcać mieszkańców do szczepień?

Sam zachęcałem mieszkańców za pośrednictwem swoich kanałów w mediach społecznościowych czy też włączając się w akcję promocyjną Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Jako miasto oferujemy pomoc dla osób, które nie mogą dotrzeć na szczepienia, organizujemy transport dla seniorów, a także pomoc osób towarzyszących w drodze na i ze szczepienia. Na bieżąco prowadzimy specjalny serwis koronawirus.katowice.eu, gdzie można znaleźć niezbędne informacje na temat szczepień i samego koronawirusa.

Jak bardzo spadły dochody miasta z powodu pandemii? Katowice musiały zrezygnować z jakichś inwestycji bądź je przełożyć?

2020 r. okazał się wielkim wyzwaniem zarówno co do walki z koronawirusem, jak i jego ekonomicznymi oraz społecznymi skutkami. Dzięki racjonalnej gospodarce finansowej prowadzonej w ostatnich latach byliśmy w stanie szybko zareagować na trudną sytuację, ponosząc niespodziewane, wielomilionowe wydatki.

Wdrożyliśmy miejskie pakiety osłonowe dla przedsiębiorców, ludzi świata kultury i podmiotów NGO. Miasto wspierało szpitale i pracowników służby zdrowia, zakupiło nowoczesną maszynę do badania próbek pod kątem koronawirusa, a po Katowicach jeździły trzy wymazobusy, by szybciej robić testy mieszkańcom. W 2020 r. mieliśmy zatem dodatkowe koszty, a dochody – oczywiście – mniejsze, niż byśmy sobie tego życzyli.

CZYTAJ TAKŻE: Katowice walczą ze skutkami pandemii

Podjęliśmy duży wysiłek, by utrzymać wysokie tempo inwestycyjne, które napędza wiele sektorów gospodarki i ratuje miejsca pracy. Pomimo pandemii oddaliśmy do użytku dwa duże centra przesiadkowe, międzynarodowy dworzec autobusowy czy też dwa nowe kompleksy basenowe. Ale nie wszystko się udało – część drobniejszych zadań inwestycyjnych o charakterze dzielnicowym przenieśliśmy na ten rok.

W wielu miastach wzrosły ostatnio, i to drastycznie, opłaty za wywóz śmieci. Katowice podnosiły opłatę w styczniu 2020 r. Czy teraz szykuje się kolejna podwyżka?

Trwa postępowanie przetargowe. Kiedy zostanie rozstrzygnięte, poznamy szczegóły.

Trzeba w Katowicach dokładać do systemu zbiórki odpadów?

Z założenia system gospodarowania odpadami powinien się bilansować. Niestety, z roku na rok widzimy gwałtowny wzrost kosztów. Mówię m.in. o wzroście płacy minimalnej, kosztach prądu, paliwa czy też konieczności kupowania pojazdów elektrycznych.

Do tego dochodzi wzrost tzw. opłat marszałkowskich – czyli tych wnoszonych za korzystanie ze środowiska, za wszystkie gazy lub pyły wprowadzone do powietrza oraz umieszczenie odpadów na składowisku. Porównując lata 2013 i 2020, opłata za stabilizat wzrosła aż o 1070 proc., a w przypadku pozostałości – o 280 proc.

Opłata ta dotyczy tej części odpadów zebranych w gminie, która zawiera odpady nienadające się do recyklingu. Warto też dodać, że w Katowicach mamy bardzo bogaty pakiet usług – zapewniamy np. mieszkańcom raz w roku możliwość bezpłatnego odbioru gruzu po remoncie.

Dziś opłaty śmieciowe w Katowicach są niższe niż w większości miast w Polsce. Jednak wspomniany wzrost kosztów sprawia, że należy się liczyć ze zmianami. Próbując zabezpieczyć najniższy poziom cen dla mieszkańców, ogłosiliśmy wspomniany przetarg.

Będą jakieś inne podwyżki cen usług komunalnych?

Aktualnie koszty usług komunalnych w Katowicach są niższe niż w niektórych miastach wojewódzkich, ale nie wiem, jak długo uda się utrzymać taki stan rzeczy.

Niestety, koszty walki z pandemią oraz spadek przychodów miast w związku ze zmianami prawa sprawia, że musimy racjonalnie patrzeć na budżet. Dlatego na bieżąco analizujemy, na coś nas stać, a na co nie.

Katowice przejmą od PKP dwa mieszkania przy pl. Ogród Dworcowy: w jednym z nich mieszkał kiedyś Kazimierz Kutz. Ma tam powstać placówka upamiętniająca tego śląskiego reżysera. Kiedy będzie gotowa?

Kazimierz Kutz zapisał się w historii Śląska i całego kraju zarówno jako wybitny reżyser, jak i promotor Śląska. Zależy nam na tym, by jego życie i twórczość zostały mocno zaakcentowane w przestrzeni miasta – m.in. w dzielnicy Szopienice, gdzie się urodził, a później tworzył.

Chcemy, by w tym miejscu powstał ośrodek poświęcony pamięci Kutza. Ma to być przede wszystkim miejsce spotkań, służące działalności edukacyjnej i kulturalnej. Obiekt będzie pełnił także funkcje muzealne: znajdą się w nim pamiątki i rzeczy związane z reżyserem.

CZYTAJ TAKŻE: Likwidacja kopciuchów w Polsce. Katowice jednym z liderów

Do tej pory pozyskaliśmy od osób prywatnych i PKP budynek, w którym mieszkał reżyser, co umożliwia nam podjęcie dalszych prac. Wszelkie działania chcemy jednak konsultować z rodziną Mistrza.

Katowice pojawią się na planszy kultowej gry „Monopoly”. Co poza Spodkiem znajdzie się w grze? Warto płacić za taką promocję?

Katowice to miasto wielkich wydarzeń, a wiele z nich odbywało się w Spodku – to tu siatkarze w 2014 r. zdobyli złoty medal mistrzostw świata, a w 2018 r. odbył się szczyt klimatyczny. Z kolei w 2022 r. będziemy gospodarzem 11. edycji Światowego Forum Miejskiego ONZ, które również odbędzie się w Spodku.

Katowice zmieniają się na naszych oczach, w mieście zachodzą liczne przemiany, a wielu przestrzeniom kojarzonym z przemysłem nadawane są nowe funkcje, np. Strefa Kultury na terenie dawnej kopalni.

Oprócz kultowej katowickiej hali na planszy z pewnością znajdzie się szkoła, której uczniowie wygrają w trwającym konkursie. A czy się to opłaci? Oczywiście, że tak. Na każdy wydatek patrzymy przez pryzmat korzyści, jakie przynosi miastu. Pamiętajmy, że swoje edycje mają Sydney, Tokio, Paryż, czy Nowy Jork.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ranking Samorządów 2019: Wygrywają najlepsze strategie

W poniedziałek podczas uroczystej gali wyróżnimy najlepsze miasta i gminy w Polsce pod względem ...

Poznań pamięta o kryptologach

Za niespełna dwa lata stolica Wielkopolski zaprosi do Centrum Szyfrów Enigma. Ta historia zaczyna ...

Fundusz czeka na chętnych

Gmina, która liczy na wsparcie przedsięwzięcia drogowego, musi wniosek o pieniądze na ten cel ...

Radni zdecydowali: Lublin uczci Romualda Lipkę

Rada Miasta Lublina jednogłośnie przegłosowała w czwartek w nocy wniosek o uhonorowanie założyciela Budki ...

Jak uniknąć kryzysu w samorządach

Zapaść finansowa jednostek samorządu terytorialnego staje się coraz bardziej realna, a standard usług społecznych ...

Pomorze Zachodnie z hybrydami jako pierwsze w Polsce

Pomorze Zachodnie kupiło hybrydy, jako pierwszy region w Polsce. Region stawia na nowoczesny tabor ...