Adam Struzik: PiS chce stworzyć nowe biedne województwo

fot. Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego w Warszawie https://www.mazovia.pl/dla-mediow/do-pobrania/adam-struzik---marszalek-wojewodztwa-mazowieckiego/art,1,adam-struzik-marszalek-wojewodztwa-mazowieckiego.html

Pomysł podziału Mazowsza to czysta polityka i gra o władzę – ocenia Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego.

Jak się panu podoba pomysł podziału Mazowsza na dwa odrębne administracyjnie województwa?

To pomysł absurdalny, bezsensowny, szkodliwy dla województwa mazowieckiego i całej Polski. Trudno inaczej ocenić pomysł, który rozbija najlepiej rozwijające się województwo w kraju i który może przynieść niepowetowane straty.

Ale w wielu krajach jest tak, że stolica jest odrębnym regionem. Londyn, Paryż czy Berlin i ich otocznie to wyodrębnione administracyjnie obszary metropolitalne.

By stworzyć zespół metropolitalny, nie potrzeba tworzyć nowego województwa. Obecnie na Śląsku jest przecież wdrażana odpowiednia ustawa metropolitalna, ale nie powoduje to rozdzielania aglomeracji katowickiej od reszty regionu. Jeśli chodzi o inne kraje, to oczywiście są i takie, gdzie stolice są oddzielnymi regionami. Ale proszę pamiętać, że to już sytuacja zastana, wprowadzona wiele lat temu. Nie widzę powodów, by taki zabieg robić dziś w Polsce.

CZYTAJ TAKŻE: Wyrównanie różnic w rozwoju, czy zdobycie większej władzy? Komu pomoże podział Mazowsza

Pomysłodawcy przekonują, że dziś całe województwo odprowadza wysokie janosikowe, które płynie do innych województw w kraju, a nie płynie do biedniejszej części Mazowsza.

To jest nieprawdziwy argument. Oczywiście Mazowsze płaci wysokie janosikowe na rzecz pozostałych 14 czy 15 województw. Natomiast proszę pamiętać, że następują olbrzymie transfery poziome w ramach budżetu województwa. Budżet województwa w 87 proc. pochodzi z Warszawy i okolicznych powiatów, a tylko w 13 proc. z pozostałych 32 powiatów. Ale do Warszawy nie wraca 87 proc. wydatków, tylko jest redystrybuowane właśnie do tej części pozametropolitalnej.

PiS uważa, że dziś te biedniejsze powiaty jednak tracą na polityce redystrybucyjnej, że większe wsparcie trafiłoby do nich w postaci janosikowego, które płacić by miał nowy region stołeczny.

Owszem, Warszawa jako nowy region będzie płaciła olbrzymie janosikowe, ale na rzecz 16 województw. I oczywiście jakąś drobną część z tego dostanie nowe Mazowsze, ale reszta przypadnie pozostałym 15 regionom. To nie zrekompensuje utraty dochodów związanych z podziałem województwa.

To jakie są pana zdaniem motywy PiS?

PiS chce rozbić to województwo z powodów wyłącznie politycznych. Jeśli nie może od 20 lat zdobyć w wyborach odpowiedniej większości, nie ma też zdolności koalicyjnej i nawet jak wygra wybory, to wciąż jest w opozycji, to teraz próbuje doprowadzić do przedterminowych wyborów i zdobyć władzę przynajmniej w połowie Mazowsza. To jest czysta polityka. Niestety, ta partia ma tendencje do destrukcji, zepsuła już wiele rzeczy w Polsce, teraz psuje dobry układ administracyjny, który został stworzony 21 lat temu.

CZYTAJ TAKŻE: Podzielić, ograbić, porzucić – państwo wobec samorządów po pięciu latach nowego centralizmu

PiS odpowiada na to, że pan nie broni jedności Mazowsza, tylko swojej pozycji.

To jakiś absurd. O tym, jaką kto ma pozycję, decydują wyborcy. Ja bronię interesów całej wspólnoty mazowieckiej. PiS mami samorządowców najpierw jakąś manną z UE, teraz – z janosikowego, a prawda jest taka, że wszyscy na tym stracą. 21 lat integrowaliśmy Mazowsze z sześciu małych województw, w tej chwili to naprawdę dobrze rozwijające się województwo. Transferujemy bardzo duże pieniądze z bogatego centrum do otoczenia. Ukształtował się silny policentryczny rozwój, wszystko „ciąży” do Warszawy, jeśli chodzi o pracę, naukę, ochronę zdrowia czy nawet układ transportowy. Jak miałoby to wyglądać po rozbiciu? Gdzie miałaby by być nowa, prawdziwa stolica nowego Mazowsza?

Powstałoby nowe biedne województwo bez silnego centrum?

Dokładnie. Podział statystyczny Mazowsza, dokonany na rzecz zwiększania funduszy UE dla części pozametropolitalnej, pokazał, że Warszawa i dziewięć otaczających powiatów jest najlepiej rozwiniętym obszarem w kraju, a PKB per capita sięga 152 proc. unijnej średniej. W pozostałych 32 powiatach – 59 proc. unijnej średniej. Cała mądrość zarządzania tak zróżnicowanym regionem polega na tym, że się transferuje i rozwija całe województwo, ale dochody czerpie się przede wszystkim z części centralnej. Jeśli 87 proc. dochodów Mazowsza pochodzi z Warszawy, to łatwo policzyć, że po podziale w budżecie nowego województwa zostałoby ok. 450, może 500 mln zł, może coś do tego skapnie z janosikowego. Ale to wciąż będzie bardzo biedne województwo.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Poskarżyć się jest trudno

Obywatelom trudno zmusić władze samorządowe do wydania planu ochrony powietrza. Będzie niższy poziom zanieczyszczenia, ...

Coraz więcej defibrylatorów. Te narzędzia rzeczywiście się przydają

W bardzo wielu miejscach publicznych – na dworcach, w galeriach handlowych, w urzędach, czy ...

Marszałek dopłaci do biletów ulgowych

Rząd przyjął nowelę ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Nowe przepisy umożliwią zawieranie do końca ...

Coraz mniej polskich startupów ma globalny potencjał

W Polsce działa zbyt wiele regionalnych ośrodków rozwoju młodych, innowacyjnych firm. A jednorożce tego ...

Wszyscy uczą się oszczędzać wodę w miastach

Samorządy, dbając o zieleń, muszą nauczyć się oszczędnie i z pomysłem gospodarować wodą. Deficyt ...

Roboty zwielokrotniają wydajność e-commerce

W przygranicznym Kołbaskowie Amazon – amerykański potentat handlu w sieci – uruchomił wielkie centrum ...