Samorządowcy do Senatu: trzeba odrzucić zmiany w kodeksie wyborczym

AdobeStock

Wybory prezydenckie w maju to mrzonka – uważają przedstawiciele organizacji samorządowych. I apelują do Senatu o odrzucenie zmian w kodeksie wyborczym, dotyczących korespondencyjnego głosowania.

Związek Miast Polskich oraz Unia Metropolii Polskich ostro krytykują zmiany w kodeksie wyborczym przyjęte razem z tarczą antykryzysową. Uważają, że realizacja tego co przegłosowali posłowie jest zwyczajnie nierealna.

Zwracamy uwagę na bezprecedensowy sposób przeprowadzenia tej zmiany w rzą­dowym projek­cie: zgłoszenie jej w drugim czytaniu, bez związku z procedo­wanym projektem i bez uzasadnienia. W tej sytuacji apelujemy do Senatu RP o wykreślenie z ustawy art. 40. dotyczącego kodeksu wyborczego – wyjaśnia Andrzej Porawski, dyrektor biura ZMP.

– Przygotowanie i przeprowadzanie wyborów w okresie, w którym wprowadzono bar­dzo restrykcyjne ograniczenia dla m.in. mieszkańców, wymaga podejmowania działań ewidentnie sprzecznych z tymi ograniczeniami. Będzie to oznaczać z jednej strony łamanie przepisów związanych z przeciwdziałaniem epidemii, a z drugiej odpowiedzialność za narażenie na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia bardzo wielu obywateli, zarówno wszyst­kich głosu­jących, jak i – w o wiele większym stopniu – zaangażowanych w przygotowanie i obsługę wyborów pracowników samorządowych, członków komisji, doręczycieli przesyłek i innych osób – podkreśla Porawski.

CZYTAJ TAKŻE: Kiedy wirus sparaliżuje miasta

Związkowi Miast Polskich wtóruje Unia Metropoli Polskich. I wylicza  co „skrzeczy” w poselskim rozwiązaniu. – Głosowanie korespondencyjne przez „specwyborców” (osób przebywających na kwarantannie) będzie ogromnie trudna, jeśli w ogóle możliwa. Zgłoszenia w tej sprawie mogą być dokonywane do piątego dnia przed terminem wyborów i muszą zostać kolejno: przekazane przez Komisarza Wyborczego, zweryfikowane, ewentualnie uzupełnione o braki. Następnie należy przygotować pakiet wyborczy i opieczętować w obecności członków OKW, w końcu odesłać do wyborcy za pośrednictwem wyznaczonego operatora (Poczta Polska). Już dotychczasowy przepis – do 15. dnia przed terminem wyborów – w połączeniu z kalendarzem wyborczym powodował w dużych gminach ogromne problemy logistyczne i organizacyjne, np. przygotowanie pakietu wyborczego wymaga zwołania posiedzenia obwodowej komisji wyborczej, z udziałem min. 4 osób – wylicza potencjalne problemy Tadeusz Truskolaski, prezes UMP i prezydent Białegostoku.

Zdaniem Tadeusza Truskolaskiego przeprowadzenie głosowania korespondencyjnego nie będzie możliwe bez Poczty Polskiej. Tymczasem Poczta Polska informuje, że „w związku z ogłoszonym stanem epidemii, Poczta Polska stosuje zwiększone środki ostrożności. Podjęto szereg działań zmierzających do ograniczenia ryzyka rozprzestrzeniania się koronawirusa SARS-CoV-2 oraz zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa pracowników oraz klientów i partnerów biznesowych. Do czasu zakończenia okresu izolacji korespondencja kierowana pod adresy objęte kwarantanną, będzie przechowywana w placówkach pocztowych, bez próby doręczenia. Rozwiązanie to oznacza wyjątkowe wstrzymanie biegu terminu awizacji w okresie przechowania. Podjęcie próby doręczenia przesyłki nastąpi dopiero po zakończeniu kwarantanny przez adresata. Osoby objęte kwarantanną nie muszą tego faktu zgłaszać Poczcie Polskiej, Spółka otrzymuje ich adresy na podstawie Rozporządzenia Ministra Zdrowia z 20 marca br. w sprawie ogłoszenia na obszarze RP stanu epidemii. Poczta jest w kontakcie z regionalnymi inspektorami sanitarnymi w tym zakresie.”

CZYTAJ TAKŻE: Truskolaski: Czarny scenariusz to upadłości samorządów

– W jaki sposób operator pocztowy (czyli listonosz) będzie realizował obowiązek doręczenia pakietu „do rąk własnych” osobie na kwarantannie, jak ta osoba pokwituje odbiór własnoręcznym podpisem, w jaki sposób listonosz sprawdzi tożsamość osoby w kwarantannie? Kwarantanna/izolacja jest objęta odpowiednimi obostrzeniami. Jak ustawodawca wyobraża sobie przekazanie wniosku, dostarczenie i odebranie pakietu, do i przez osobę w kwarantannie/izolacji? Kto, jeśli Poczta Polska utrzyma swoje zawieszenie, ma dokonywać tych czynności – w przepisach jest mowa o operatorze wyznaczonym? Jak zabezpieczyć/dezynfekować korespondencję wyborczą z osobami będącymi w stanie kwarantanny – pyta Tadeusz Truskolaski.

–  Dopuszczenie do głosowania korespondencyjnego osób po 60. roku życia, w połączeniu z panującą sytuacją epidemiczną w Polsce na pewno spowoduje bardzo dużą liczbę wniosków do obsłużenia. Wprowadzenie takiej zmiany świadczy o braku wiedzy nt. skali zadań z niej wynikających, w tym koniecznych zapewnienia zasobów kadrowych. Konkretny przykład z miasta Poznania: wyborców w wieku 60+, tj. grupy największego ryzyka zarażenia się koronawirusem, jest 141 891 (dane z 28 marca 2020 r.). Szacuje się, że w obecnej sytuacji 80 proc. tej liczby wyborców zechce skorzystać z tej formy głosowania. Liczba osób w kwarantannie jest trudna do oszacowania (obecnie ok. 300 osób). Jeden ze scenariuszy zakłada, że zwyżka zakażeń nastąpi za 2 – 3 tygodnie. Wówczas szacuje się, że przy 14-dniowej kwarantannie, w terminie 5 dni przed dniem wyborów, chęć zamiaru głosowania korespondencyjnego może zgłosić nawet 10 000-15 000 osób – wylicza prezes UMP.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wpływy z PIT: spustoszenie w lokalnych budżetach

Samorządowcy zaczynają planować budżety na 2020 rok. I z przerażeniem liczą, jak zapełnić lukę ...

Z narzędziami do zamówień wszystko w porządku

Nie można odrzucić oferty z tego tylko powodu, że została opatrzona podpisem kwalifikowanym, w ...

Teatry powstają jak Feniks z popiołów

W stolicy otwierają się trzy nowe prywatne sceny. Do gry wróciły zespoły samorządowe. Zapraszają ...

Tarcze jadą do Łodzi

Na przełomie listopada i grudnia do Łodzi dotrą pierwsze części maszyny do drążenia tuneli ...

Jak głosowała Polska: Wschód za Dudą, reszta kraju za Trzaskowskim

Wybory wygrał Andrzej Duda. W dużych miastach lepszy był jednak Rafał Trzaskowski. W kilku ...