W tych lokalnych portach powstaną bazy serwisowe, które będą obsługiwać projekty offshore przez kolejne 25–30 lat. Pierwsze prace budowlane już się tam rozpoczęły.
Nasz przegląd rozpoczniemy od Łeby, bo tu już pod koniec stycznia podjęto prace przy budowie bazy serwisowej, która będzie obsługiwać morską farmę wiatrową Baltic Power – projekt Grupy Orlen i Northland Power.
Będzie to port macierzysty dla jednostek transportujących sprzęt i personel techniczny odpowiadający za utrzymanie inwestycji. Baza zatrudni łącznie około 60 pracowników i będzie obsługiwała farmę przez cały cykl jej życia, czyli minimum 25 lat. Na terenie o powierzchni ok. 1,1 hektara zlokalizowane będą m.in. magazyn części zamiennych farm oraz warsztat.
Co ma kluczowe znaczenie przy wyborze lokalizacji inwestycji
Baza będzie obsługiwana na stałe przez trzy, cztery specjalistyczne jednostki przeznaczone do transportu sprzętu i personelu serwisowego. Szacunkowy koszt inwestycji to ok. 62 miliony złotych.
Czytaj więcej
Samorządy są jednym z największych beneficjentów europomocy. Największe kwoty pochłonęło unowocześnienie infrastruktury transportowej.
Przy wyborze lokalizacji baz kluczowe znaczenie ma ich odległość od inwestycji, zapewniająca najkrótszy czas dotarcia serwisantów do farmy. – W przypadku bazy serwisowej dla Baltic Power będzie to zaledwie 40 minut. Liczymy też, że ok. 60 nowych miejsc pracy, jakie stworzy nasz projekt, będzie realnym wsparciem dla lokalnego rynku pracy w Łebie i okolicach – mówi Jens Poulsen, członek zarządu Baltic Power.
Także w Łebie swój port serwisowy będą miały Polenergia oraz norweski Equinor. – Pierwsze prace na lądzie będą widoczne w 2024 r. i związane będą właśnie m.in. z bazą serwisową w Łebie – mówi nam Bjørn Ivar Bergemo, dyrektor projektu Bałtyk II i Bałtyk III. Oddanie obiektu do użytku planowane jest na koniec roku 2025. Długoterminowe zatrudnienie w bazie serwisowej znajdzie około 100 specjalistów potrzebnych do utrzymania infrastruktury i urządzeń na morzu, a także wspierania ich obsługi z lądu. – Poza nowymi miejscami pracy, inwestycja stworzy dla regionu szansę rozwoju oraz możliwości zarobkowe dla lokalnych przedsiębiorców – mówi Bergemo.
Kto skorzysta na budowie morskich farm wiatrowych
Z kolei Polska Grupa Energetyczna realizująca projekty Batlica 2 i Batlica 3 razem z duńskim Ørstedem wybrali Ustkę jako port serwisowy. Ma on być przykładem – jak podkreślają firmy – 100-proc. udziału „local content” w projekcie.
– Od początku zatrudniamy tam polskich wykonawców, którzy okazali się najlepsi w przetargach: od inwentaryzacji przejętej nieruchomości, przygotowania dokumentacji, poprzez badania i pozyskanie pozwoleń, aż do przygotowania projektu budowlanego i obecnie trwających rozbiórek starych zabudowań. Te wszystkie działania realizują polskie podmioty – podkreśla PGE. Co ciekawe, centrum serwisowe PGE i duńskiego partnera powstanie w miejscu po dawnym przedsiębiorstwie rybnym. Ustka będzie także portem serwisowym dla RWE, która realizuje projekt morskiej farmy wiatrowej F.E.W. Baltic II.
Czytaj więcej
Tylko do końca stycznia mieszkańcy stolicy mogą składać wnioski o dotację na montaż instalacji OZE. Dzięki temu mogą otrzymać nawet 40 tys. zł. Na...
Wreszcie kolejny z inwestorów – realizująca projekt farmy wiatrowej BC Wind – firma Ocean Winds wybrała Władysławowo. – Do tej pory zawarliśmy umowę przedwstępną dzierżawy portu we Władysławowie. Umowa obejmuje obszar 3000 mkw. zlokalizowany przy nabrzeżu wyładunkowym oraz molo pasażerskim. Powstanie tam nasza baza operacyjno-serwisowa dla utrzymania morskiej farmy wiatrowej BC-Wind – mówi nam Kacper Kostrzewa, dyrektor projektu BC-Wind.
Poza lokalnymi portami serwisowymi na morskich farmach wiatrowych zyskają także duże porty, jak Gdańsk oraz Świnoujście, gdzie mają być ulokowane porty większe, instalacyjne. W przypadku tej drugiej lokalizacji Orlen – jako inwestor – rozpoczął już budowę.