Na podobny krok decydują się inni włodarze, których miasta mają umowy o partnerstwie z rosyjskimi miastami.

W czasie wojny współpraca nie może być kontynuowana

Miastami partnerskimi Białegostoku w Rosji były cztery miasta: Irkuck, Kaliningrad, Psków i Tomsk.

Podczas niedzielnej konferencji prezydent Truskolaski wyjaśnił, że decyzja o przerwaniu współpracy oznacza, że dwie umowy z Pskowem i Kaliningradem, które wygasły nie będą odtworzone, a listy intencyjne z Irkuckiem i Tomskiem zostały jednostronnie przez niego wypowiedziane.

- Chcemy pokazać solidarność z narodem ukraińskim, że nie ma naszej zgody na agresję i że współpraca na żadnym szczeblu z rosyjskimi organizacjami, miastami, także na szczeblu sportowym nie powinna być kontynuowana" – dodał prezydent Truskolaski.

Czytaj więcej

Miasta ruszyły ze wsparciem dla Ukrainy. Sprawdź gdzie pomóc

Robert Krupowicz, burmistrz Goleniowa przerwał współpracę partnerską pomiędzy Goleniowem a Gurjewskiem.

- Mając na uwadze bezprzykładną napaść Federacji Rosyjskiej na niepodległą i suwerenną Ukrainę, podjąłem decyzję o przerwaniu współpracy partnerskiej pomiędzy Goleniowem, a Gurjewskiem – podał burmistrz Krupowicz, w mediach społecznościowych.

W piśmie do starosty obwodu Gurjewsk burmistrz Krupowicz podał, że „w obecnej sytuacji w pełni solidaryzujemy się z narodem ukraińskim i jego walką o zachowanie niepodległości i wolności, a wydarzenia ostatnich godzin zmuszają nas do przerwania współpracy partnerskiej między Goleniowem i Gurjewskiem”.

To w imię solidarności z Ukrainą

Także Łódź także zrywa umowy partnerskie z miastami w Rosji. Radni z Łodzi ogłosili w sobotę, iż na najbliższej sesji zostaną złożone projekty uchwał zrywające relacje z Kaliningradem i Iwanowem, a poparcia dla takiego pomysłu udzieliły wszystkie siły polityczne.

– Łódź zrywa umowy partnerskie z miastami w Rosji: Kaliningradem i Iwanowem. Czynimy to w imię wolności i pokoju, przeciwko wojnie! Nie istnieje wspólnota wartości z putinowską Rosją, która napada na swoich sąsiadów gwałcąc prawo międzynarodowe. Potępiamy Rosję, potępiamy rosyjską władzę, wzywamy naród rosyjski do oporu wobec dyktatora – mówił Marcin Gołaszewski, przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi.

Dodał, że w imię solidarności z atakowaną Ukrainą dalsze utrzymywanie umów partnerskich z miastami rosyjskimi jest niemożliwe, byłoby hipokryzją.

A Monika Malinowska-Olszowy, przewodnicząca Komisji Promocji Miasta i Współpracy Zagranicznej Rady Miejskiej w Łodzi, zapowiedziała, że już na najbliższej komisji wprowadzi punkt, który będzie dotyczył współpracy Łodzi z miastami partnerskimi na Ukrainie, z którymi teraz powinniśmy jeszcze bardziej zacieśniać współpracę.

- Jeżeli zaś chodzi o wypowiedzenie umów partnerskich z miastami rosyjskimi, to jeszcze w latach 90 liczyliśmy na szeroką współpracę gospodarczą, jednak tak się nie stało i te relacje byłyby sztucznie utrzymywane, nie chcemy takich partnerów w Łodzi. Różne działania były wcześniej podejmowane, ale w tej chwili byłoby to absolutnie niezgodne z naszym sumieniem. Taka współpraca nie może istnieć dla naszego miasta – tłumaczyła radna Malinowska-Olszowy.

Czytaj więcej

Darmowe przejazdy dla uchodźców z Ukrainy. MPK, PKP

Również Kraków zamierza zerwać umowy o współpracy z rosyjskimi miastami: Petersburgiem i Moskwą. Projekt uchwały w tej sprawie wpłynął już w piątek do Rady Miasta Krakowa, a będzie głosowany podczas sesji w środę.

- Nie może być zgody na to co dzieje się u naszych przyjaciół w Ukrainie, Jednostronna agresja i decyzja o poświęceniu wielu ludzkich istnień w celu realizacji swoich chorych politycznych celów zasługuje na najwyższe potępienie. Dlatego jako Klub Radnych Platforma - Koalicja Obywatelska Kraków wnosimy o zakończenie jakiejkolwiek współpracy z miastem Moskwą oraz Sankt Petersburgiem. Jest to wyraz solidarności z partnerskimi miastami na Ukrainie – tłumaczył Tomasz Daros, wiceprzewodniczący klubu radnych Platforma - Koalicja Obywatelska, w krakowskiej Radzie Miasta.

Z czasem wygasły porozumienia stolicy

Władze Warszawy w 1993 roku zawarły umowę „o przyjaźni i współpracy między miastem Warszawą i miastem Moskwą”.

Zakres współpracy obejmował m.in. rozwój kontaktów pomiędzy mieszkańcami obu miast, wymianę doświadczeń w zakresie zarządzania i rozwoju obu miast a w szczególności: inwestycji publicznych, infrastruktury technicznej, gospodarki, handlu, ochrony środowiska; rozszerzenie współpracy w dziedzinach: kultury, oświaty, turystyki i sportu, ochrony dziedzictwa kulturowego oraz w zakresie wymiany doświadczeń samorządowych.

A pięć lat później powstał specjalny program współpracy między obiema stolicami na lata 1998-2000. Jego celem było ożywienie kontaktów.

A w 1997 roku Warszawa podpisała porozumienie o współpracy w dziedzinie kultury i sztuki między miastem Sankt Petersburg.

- Mamy podpisane historyczne porozumienia z miastami w Rosji, są one jednak jedynie symboliczne, a współpracy pomiędzy miastami od wielu lat nie ma. Nie ma ani kontaktu na poziomie roboczym, nie są również podejmowane żadne działania i wspólne inicjatywy – mówi Monika Bueth-Lutyk, rzecznik prezydenta stolicy.

Dodaje, że oficjalne stanowisko wyrażane również przez Ambasadę Rosji od wielu lat brzmi, że taka współpraca z Warszawą jest również niemożliwa w związku z antyrosyjskimi działaniami naszego miasta - m.in. usunięcie tzw. Pomnika Czterech Śpiących.

- Podsumowując, porozumienia mają charakter historyczny i nie są poparte żadnymi działaniami i kontaktami roboczymi. Nie mamy kontaktu z władzami tych miast również teraz w czasie konfliktu na Ukrainie – dodaje rzecznik prezydenta Warszawy.

Apel do prezydenta, by pilnie wypowiedział umowę

Dariusz Matecki, szczeciński radny PiS złożył interpelacje do prezydenta miasta dotyczącą zerwania umowy partnerskiej z Murmańskiem.

- W obliczu zbrodniczej napaści Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, pogwałcenia prawa międzynarodowego, mordów na ludności cywilnej, wzywam pana prezydenta Piotra Krzystka do pilnego wypowiedzenia umowy zawartej 8 kwietnia 1993 roku o nawiązaniu dobrosąsiedzkiej i przyjacielskiej współpracy pomiędzy miastami: Murmańskiem w Federacji Rosyjskiej i Szczecinem – napisał radny Matecki.

Dodał, że nie wyobraża sobie dalszej współpracy z państwem, którego symbolem stał się bezwzględny terror na niewinnej, bezbronnej ludności cywilnej. Na razie prezydent Szczecina nie zajął głosu w tej sprawie.