Nowe prawo pod lupą radnych miejskich

Warszawa i Gdańsk stawiają inwestorom wyższe wymagania, niż to wynika z lex deweloper. Chcą niższych bloków i większej liczby miejsc parkingowych.

Publikacja: 20.09.2018 13:15

Zdaniem radnych bloki w stolicy nie powinny mieć więcej niż siedem kondygnacji shutterstock

Zdaniem radnych bloki w stolicy nie powinny mieć więcej niż siedem kondygnacji shutterstock

Foto: shutterstock

Większość miast nie chce opracować własnych standardów urbanistycznych, ograniczających stosowanie specustawy mieszkaniowej na swoim terenie. Są jednak i takie, które już je uchwaliły albo nad nimi pracują. Chodzi o: Warszawę, Gdańsk, Wrocław czy Rzeszów. Na razie nie planują rozpoczęcia prac w: Krakowie, Olsztynie, Lublinie i Białymstoku. W każdej chwili jednak może to się zmienić.

Stolica ze standardami

Warszawa posiada już gotowe standardy urbanistyczne. Radni uchwalili je jeszcze w sierpniu, teraz czekają na publikację ich w dzienniku urzędowym województwa. Przepisy wejdą w życie po upływie 14 dni od dnia publikacji.

– Nie było naszym zamiarem blokowanie realizacji inwestycji na podstawie specustawy mieszkaniowej, a jedynie stworzenie równych szans wszystkim budującym w stolicy – zapewnia Marlena Happach, dyrektor Biura Architektury i Planowania Przestrzennego m.st. Warszawy. – Specustawa mieszkaniowa narzuca samorządom standardy urbanistyczne, jakie musi spełnić inwestycja realizowana na ich terenie. Radni nie mogą wprowadzić swoich zasad, ale mają prawo zmodyfikować ustalenia ustawy, zmieniając poszczególne parametry maksymalnie o 50 proc. Postanowiliśmy z tego skorzystać – mówi Marlena Happach.

Specustawa przewiduje, że odległość budynku wielorodzinnego od szkoły i przedszkola może wynieść maksymalnie 1500 m, a uchwała przewiduje, że 800 m. Przepisy narzucają deweloperom, by zapewnili dzieciom mieszkańców nowego osiedla w szkole co najmniej 7 proc. miejsc, w przedszkolu 3,5 proc. Uchwała radnych mówi o  10 proc. (szkoła) i 5 proc. (przedszkole). – Przepisy narzucają też odległości do terenów rekreacji i wypoczynku. Wynika z nich, że bloki powinny znajdować się 1500 m od miejsc wypoczynkowych, a nasza uchwała mówi o 750 m – mówi dyrektor Happach.

Warszawska uchwała określa również wysokość budynków, jakie będą mogły być budowane w stolicy. Na podstawie specustawy mogłyby mieć nawet 14 kondygnacji, a uchwały już tylko siedem kondygnacji.

Gdańsk: ostatnia prosta

Finiszują też w Gdańsku. Standardy urbanistyczne mają zostać tam przyjęte na sesji rady miasta, która odbędzie się 27 września. Tak jak warszawska uchwała, ustalenia gdańskich radnych wejdą w życie po 14 dniach od publikacji.

W Gdańsku proponuje się, by budynki stawiane w Śródmieściu nie mogły mieć więcej niż 12 kondygnacji naziemnych, a stojące w pobliżu domów jednorodzinnych – najwyżej siedem. Wszystkie muszą być podłączone do sieci ciepłowniczej. Lokale usługowe mogą być lokalizowane tylko na parterach budynków od strony ulic publicznych. Projekt uchwały określa liczbę miejsc parkingowych, jaką inwestor musi zapewnić mieszkańcom, promuje rowerzystów.

We Wrocławiu i  Rzeszowie do uchwalenia standardów jeszcze daleko. – Obecnie rada miejska nie pracuje nad standardami urbanistycznymi. Biuro Rozwoju Wrocławia ma jednak w swoich planach ich przygotowanie i przedstawienie radzie – mówi Małgorzata Szafran z Urzędu Miasta we Wrocławiu.

– Trwają prace nad standardami urbanistycznymi, jednak są one jeszcze w początkowej fazie – tłumaczy Agnieszka Siwak-Krzywonos z Urzędu Miasta w  Rzeszowie.

Na razie władze Krakowa i Lublina nie są zainteresowane standardami. – Rada Miasta Krakowa nie podejmuje działań w tym zakresie – przyznaje Grażyna Rokita z Urzędu Miasta.

Podobnie mówią pracownicy lubelskiego ratusza.

Wniosków na razie niewiele

Ustawa o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących, czyli specustawa mieszkaniowa, przewiduje szybką ścieżkę przekwalifikowania gruntów w miastach pod budownictwo mieszkaniowe. Chodzi m.in. o działki po zakładach przemysłowych, PKP, Poczcie Polskiej oraz rolne. O tym, czy na tych terenach wolno budować, zdecyduje rada miasta.

Inwestor nie będzie się z nią wprost kontaktował, zrobi to wyłącznie za pośrednictwem wójta, burmistrza (prezydenta miasta), do którego będzie składał wniosek o ustalenie lokalizacji inwestycji razem z dokumentami. Władze miasta mają obowiązek przekazać wniosek radzie miasta. I  to ona zadecyduje w formie uchwały, czy na danym terenie wolno budować bloki. Na podjęcie uchwały radni mają 60 dni od złożenia wniosku przez dewelopera.

Odnośnie do tej samej nieruchomości można wydać wiele uchwał. Rada gminy (miasta) swoją uchwałę przekaże wójtowi (burmistrzowi, prezydentowi miasta), a ten z kolei – inwestorowi.

Na razie niewielu inwestorów skorzystało z tej możliwości.

Andrzej Porawski dyrektor Biura Związku Miast Polskich

Standardy urbanistyczne powinny mieć charakter lokalny oraz uwzględniać specyfikę miast. Nie powinno się ich narzucać ustawą, jak ma to miejsce w wypadku specustawy mieszkaniowej. Szkoda, że gotowy projekt kodeksu urbanistyczno-budowlanego, który wprowadzał tego rodzaju rozwiązania, trafił do szuflady Byłby o wiele lepszy od ułomnych rozwiązań z lex deweloper. Cel specustawy jest szczytny: pozyskanie nowych terenów pod budowę bloków. Niestety, wyszło jak zwykle, czyli źle. Moim zdaniem zainteresowanie tymi przepisami będzie w praktyce nikłe. Niewielu inwestorów z nich skorzysta, bo przepisy są fatalnej jakości. ©?

Wiesław Bielawski wiceprezydent Gdańska

Musimy jak najszybciej ustalić własne standardy urbanistyczne. Wpływają już bowiem do nas pierwsze wnioski inwestorów w  sprawie zmiany statusu gruntu. Wiem, że zainteresowanie specustawą jest duże, można się więc spodziewać kolejnych. Wniosek złożyło towarzystwo zarządzające SKOK. Chce przy ul. Pilotów zburzyć budynek funkcjonującej dziś specjalistycznej przychodni i wybudować blok dziesięciokondygnacyjny. Drugi wniosek pochodzi od firmy Doraco, która też planuje budowę bloków. Pojawia się coraz więcej przeszkód, bo okazuje się, że skompletowanie wniosku jest trudne. Dużym problemem jest np. zapewnienie odpowiedniej liczby miejsc w przedszkolu dzieciom mieszkańców nowych bloków.

Większość miast nie chce opracować własnych standardów urbanistycznych, ograniczających stosowanie specustawy mieszkaniowej na swoim terenie. Są jednak i takie, które już je uchwaliły albo nad nimi pracują. Chodzi o: Warszawę, Gdańsk, Wrocław czy Rzeszów. Na razie nie planują rozpoczęcia prac w: Krakowie, Olsztynie, Lublinie i Białymstoku. W każdej chwili jednak może to się zmienić.

Stolica ze standardami

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej