Duch w maszynie

Politechnika Białostocka stawia na roboty. Maszyny stworzone przez jej studentów, absolwentów i pracowników zgarniają nagrody w międzynarodowych konkursach, grają w filmach, a niebawem trafią do dzieci, by uczyć je… kodowania.

Publikacja: 18.09.2017 21:00

Białostockie łaziki na planie filmowym w Turcji podczas realizacji filmu „Początek I”.

Białostockie łaziki na planie filmowym w Turcji podczas realizacji filmu „Początek I”.

Foto: materiały prasowe

Magma 2, #next i RED. Dziwne imiona, nawet jak na aktorów. A jednak cała trójka wróciła niedawno z planu filmowego. Marsjańskie łaziki skonstruowane na Politechnice Białostockiej zagrały w filmie stanowiącym część wystawy Huberta Czerepoka zatytułowanej „Początek”. Na przedsięwzięcie składają się trzy instalacje wideo. Pierwsza z nich – „Początek I” – to projekcja nagrań zrealizowanych na miejscu wykopalisk w Göbekli Tepe (Turcja), gdzie odkryto najstarsze miejsce kultu stworzone ludzką ręką – szacuje się, że powstało 12 tys. lat temu. Właśnie tam trafiły trzy białostockie łaziki wyposażone w kamery rejestrujące obraz dookólny. Artysta porównuje je do bohaterów filmu „Stalker” Andrieja Tarkowskiego, nakręconego na motywach powieści Arkadija i Borisa Strugackich. Rolę tajemniczej Strefy, którą eksplorowali bohaterowie książki i filmu, pełni tym razem nasza przeszłość.

– To w pewien sposób „Stalker” zaadaptowany dla łazików – historia trzech robotów, które przebywają na misji w poszukiwaniu początków cywilizacji, tak więc misja dotyczy także ich – potwierdza Hubert Czerepok w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Zawodnicy z talentem

W przypadku białostockich łazików odpowiedź na pytanie o sens życia jest znana – Magma 2, #next i RED zostały skonstruowane przez studentów Wydziału Mechanicznego PB na międzynarodowe zawody podobnych urządzeń – University Rover Challenge – które odbywają się na pustyni w amerykańskim stanie Utah.

– W 2011 r. łazik Magma 2 zajął pierwsze miejsce, #next był czwarty w 2015 r., a RED siódmy w roku 2016 – informuje „Rz” Maciej Rećko, koordynator projektu #next na Politechnice Białostockiej (efektem prac jego zespołu są łaziki #next i RED). Mechaniczni aktorzy zostali zaprojektowani do zmagań w warunkach pustynnych, a nawet pozaziemskich, jednak tureckie plenery też okazały się nie lada wyzwaniem.

– To był prawdopodobnie jeden z najtrudniejszych planów filmowych, w jakich przyszło pracować zarówno ludziom, jak i maszynom. Niejednokrotnie człowiek musiał pomagać maszynie w dotarciu w mniej dostępne lokalizacje – przyznaje Hubert Czerepok.

– Plan zdjęciowy nie był łaskawy dla naszych konstrukcji, były ciężej eksploatowane niż na zawodach – potwierdza Maciej Rećko. – Nie obeszło się bez drobnych problemów, ale wszystkie awarie udawało się nam usuwać na bieżąco.

Wernisaż wystawy Huberta Czerepoka odbył się 16 września w warszawskiej Galerii Zachęta, będzie ją też można oglądać w Białymstoku, ale już w przyszłym roku.

Mądry towarzysz

Łaziki to niejedyne niezwykłe urządzenia, nad którymi pracują w stolicy Podlasia. Studenci i wykładowcy Politechniki Białostockiej doskonalą maszynę, a właściwie maszynkę, która będzie się uczyć razem ze swoim użytkownikiem. Photon – bo tak nazywa się zabawka – to niespełna 20-centymetrowy robot, który ma posłużyć dzieciom do nauki programowania, bo, jak podkreślają jego twórcy, znajomość kodowania staje się kluczowa w coraz większej liczbie profesji.

Magma 2, #next i RED. Dziwne imiona, nawet jak na aktorów. A jednak cała trójka wróciła niedawno z planu filmowego. Marsjańskie łaziki skonstruowane na Politechnice Białostockiej zagrały w filmie stanowiącym część wystawy Huberta Czerepoka zatytułowanej „Początek”. Na przedsięwzięcie składają się trzy instalacje wideo. Pierwsza z nich – „Początek I” – to projekcja nagrań zrealizowanych na miejscu wykopalisk w Göbekli Tepe (Turcja), gdzie odkryto najstarsze miejsce kultu stworzone ludzką ręką – szacuje się, że powstało 12 tys. lat temu. Właśnie tam trafiły trzy białostockie łaziki wyposażone w kamery rejestrujące obraz dookólny. Artysta porównuje je do bohaterów filmu „Stalker” Andrieja Tarkowskiego, nakręconego na motywach powieści Arkadija i Borisa Strugackich. Rolę tajemniczej Strefy, którą eksplorowali bohaterowie książki i filmu, pełni tym razem nasza przeszłość.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Materiał Promocyjny
Naszą siłą jest różnorodność
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży