Mniej studentów studiów dziennych

Przybywa chętnych na studia w trybie niestacjonarnym, ponieważ coraz więcej żaków łączy naukę z pracą.

Publikacja: 12.09.2017 21:00

Coraz więcej studentów zaczyna pracę jeszcze  w trakcie nauki

Coraz więcej studentów zaczyna pracę jeszcze w trakcie nauki

Foto: Fotolia

W tym roku naukę w trybie stacjonarnym na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach rozpocznie 1700 osób. To o ok. 30 proc. mniej niż w latach poprzednich. W zamian za to o 30 proc. zwiększa się liczba osób przyjmowanych na studia w trybie niestacjonarnym.

Uczelnia chce, aby liczba osób rozpoczynających 1 października studia była podobna do tej w latach poprzednich. W ubiegłym roku zarówno na studiach stacjonarnych, jak i niestacjonarnych, rok akademicki rozpoczęło 4681 osób.

– Ponad 60 proc. naszych studentów pracuje już w czasie studiów. Z kolei nasi absolwenci studiów licencjackich czy inżynierskich, bezpośrednio po ich ukończeniu, znajdują zatrudnienie w świetnych firmach, ale chcą dalej się rozwijać – wyjaśnia nową strategię rekrutacyjną uczelni rzecznik prasowy uniwersytetu Marek Kiczka.

– Dla wielu z nich pogodzenie nauki w trybie stacjonarnym z pracą zawodową okazuje się problemem, dlatego planując zwiększony nabór na studiach niestacjonarnych i ulepszając ich ofertę, wychodzimy im naprzeciw. Dzięki temu wygodniej będzie im studiować i pracować jednocześnie – dodaje.

Władze uczelni zdecydowały, że dostosowując ofertę kształcenia do rzeczywistych potrzeb klientów, mogą osiągnąć wyższą jakość kształcenia. Dlatego w tym roku uczelnia uruchomiła także specjalny program „Uniwersytet talentów” dla najzdolniejszych maturzystów i studentów pierwszego roku.

W ramach tego programu uczelnia zapewnia wsparcie osobistego opiekuna, atrakcyjne stypendia oraz dodatkowy fundusz na szkolenia i konferencje. – W dalszym ciągu będziemy kłaść nacisk na nauczanie praktyczne. Zajęcia, poza wykładowcami, prowadzą u nas praktycy, ludzie biznesu. Młodzi lubią te zajęcia, bo mają realny kontakt z gospodarką – dodaje Marek Kiczka.

Inną propozycją dla studentów są studia w języku angielskim. Uniwersytet uruchomił International Business (Wydział Zarządzania) oraz specjalność Finance and Accounting for Business na kierunku finanse i rachunkowość (Wydział Finansów i Ubezpieczeń). W pierwszym naborze rekrutacji na studia I stopnia stacjonarne na rok akademicki 2017/2018 liczba chętnych wynosiła tam odpowiednio 1,46 oraz 1,13 kandydata na jedno miejsce.

W pierwszym naborze na wszystkie kierunki aplikowało blisko 3300 kandydatów, co daje około dwóch kandydatów na jedno miejsce.

Od lat najbardziej oblegany był kierunek finanse i rachunkowość. W tegorocznej rekrutacji chętnych było tutaj blisko 1000 kandydatów. Na jedno miejsce przypadało statystycznie 2,67 kandydata. Najtrudniej jednak było dostać się na logistykę inżynierską, gdzie o jedno miejsce konkurowało ponad pięciu kandydatów.

Dużym zainteresowaniem cieszy się także informatyka (2,88 kandydata na jedno miejsce), logistyka licencjacka (2,52 kandydata na jedno miejsce), międzynarodowe stosunki gospodarcze na Wydziale Zarządzania (2,12 kandydata na jedno miejsce), gdzie liczba chętnych wzrosła o ponad 50 proc. O tyle samo wzrosła także liczba chętnych na kierunek o profilu praktycznym przedsiębiorczość i finanse.

Obecnie przeprowadzana jest aplikacja uzupełniająca. Wolnych wciąż jest 220 miejsc. Drugi nabór prowadzony jest m.in. na kierunkach analityka gospodarcza, dziennikarstwo i komunikacja społeczna (o profilu praktycznym), ekonomia, finanse menedżerskie, finanse i rachunkowość. Nabór potrwa do 14 września.

Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej