Papierosy płyną przez Bug

Szczelniejsze przejścia graniczne powodują, że przemytnicy coraz częściej korzystają z zielonej granicy. Szmuglują papierosy za pomocą pontonów, motolotni, a nawet dronów.

Publikacja: 10.08.2017 23:00

Do większości prób przemytu wciąż wykorzystuje się samochody osobowe.

Do większości prób przemytu wciąż wykorzystuje się samochody osobowe.

Foto: NOSG

Paczka papierosów ze wschodu drożeje dwukrotnie już w chwili przekroczenia granicy. Im dalej w Polskę i Unię Europejską tym cena jeszcze rośnie. Przemyt papierosów to intratne zajęcie. Według szacunków Skarb Państwa traci na nim rocznie nawet 6 mld zł. Kary są jednak na tyle niskie, a potencjalne zyski tak wysokie, że przemytnikom opłaca się ryzykować. Sądy wymierzają oskarżonym o ten proceder zazwyczaj kary samoistnej grzywny, uzależniając jej wysokość od sytuacji materialnej oskarżonego.

Tylko w 2016 r. funkcjonariusze celni z województwa lubelskiego zatrzymali 9,1 mln paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy o wartości rynkowej 128,9 mln zł, aż o 42 procent więcej niż rok wcześniej. W pierwszym półroczu tego roku zajęli 3,1 mln paczek papierosów z przemytu. Najwięcej papierosów zatrzymywanych jest na przejściach granicznych z Ukrainą, to ponad 60 proc. wszystkich ujawnionych papierosów.

– Do prób przemytu na przejściach granicznych z Ukrainą dochodzi też prawie dwukrotnie częściej niż na granicy z Białorusią w województwie lubelskim. Gros z tego stanowi przemyt w samochodach osobowych i małych samochodach dostawczych. Duże zorganizowane próby przemytu zdarzają się coraz rzadziej. Stąd między innymi powstające wewnątrz kraju nielegalne fabryki papierosów – mówi Marcin Czajka z Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Białej Podlaskiej.

Przejścia coraz szczelniejsze

To efekt m.in. uszczelnienia granicy i związanego z tym większego ryzyka wpadki. Jeszcze do niedawna szlakami przemytniczymi były przejścia kolejowe. Papierosy przewożone były w wagonach, często ukryte pod innymi towarami, najczęściej drzewem i węglem drzewnym. Tylko w 2016 roku celnicy na kolejowym przejściu granicznym w Terespolu i oddziale celnym w Małaszewicach ujawnili blisko 1,5 mln paczek, co stanowi jedną szóstą wszystkich papierosów przechwyconych w ubiegłym roku na terenie województwa lubelskiego.

Od stycznia, na kolejowym przejściu granicznym z Białorusią w Terespolu działa jednak najmocniejszy w Europie rentgen do prześwietlania wagonów. Kosztował 21 mln zł. Informacja o tym dotarła także do przemytników, dlatego służby celne obserwują zahamowanie w tym miejscu przemytu. Od początku roku na tym przejściu kolejowym funkcjonariusze celno-skarbowi stwierdzili jedynie dwie znaczące i kilkanaście mniejszych prób przemytu. W sumie ujawniono około 190 tys. paczek papierosów. Największe kontrabandy wykryto dzięki urządzeniu RTG. W połowie czerwca transporcie 66 ton wodorowęglanu sodu ukryto np. 100 tys. paczek papierosów, o wartości 1,3 mln zł. Miesiąc później w czasie prześwietlania składu wjeżdżającego do Polski z ładunkiem drewna obsługa skanera ujawniała kolejną kontrabandę – około 50 tys. paczek papierosów o wartości rynkowej 680 tys. zł. Także na przejściu w Terespolu celnicy w jednym z ładunków płyt meblowych ujawnili 25 tys. paczek, o wartości 340 tys. zł.

– Porównując te dane z danymi za ubiegły roku widać, że urządzenie RTG spełnia swoją rolę kontrolno-odstraszającą. Przemytnicy uznali najwyraźniej, że ryzyko wpadki przekroczyło akceptowalny przez nich poziom – mówi Marcin Czajka.

Plany Krajowej Administracji Skarbowej przewidują, że do końca roku na przejściach granicznych w Hrebennem i w Koroszczynie mają pojawić się dwa nowoczesne urządzenia do prześwietlania pojazdów ciężarowych wraz z odpowiednim zapleczem. Łączna wartość tych inwestycji do ponad 20 mln zł i ma zostać sfinansowana z budżetu państwa. Nowe urządzenia mają częściowo zastąpić skanery obecnie działające na tych przejściach granicznych.

Przez zieloną granicę

Przy coraz szczelniejszych przejściach granicznych przemytnicy szukają nowych kanałów szmuglu. Decydują się coraz częściej korzystać z zielonej granicy. Problem nie jest dla nich 400-kilometrowy odcinek rzeki granicznej Bug. Proceder ułatwia im to, że to rzeka o nieuregulowanym przebiegu, z licznymi meandrami i rozlewiskami, co utrudnia jej patrolowanie. Na dodatek obszar nadrzeczny w większości objęty jest unijnych ochroną w ramach programu Natura 2000. To uniemożliwia np. wycięcie krzaków porastających nabrzeża, aby ułatwić obserwację terenu.

W przemycie papierosów przez Bug specjalizują się zorganizowane polsko-ukraińskie grupy przestępcze. Uaktywniają się szczególnie od marca i działają do późnej jesieni. Wykorzystują łodzie pontonowe. To najczęstszy ostatnio sposób. Scenariusz wygląda zazwyczaj podobnie.

– Wszystko odbywa się bardzo szybko. Na ukraińskim brzegu papierosy są pakowane do łodzi pontonowej. Po przepłynięciu na polski brzeg albo są chowane w krzakach, albo, i tak dzieje się najczęściej, sprawnie przekazywane odbiorcy, który posiada specjalnie przygotowany samochód – mówi ppor. Dariusz Siennicki, rzecznik prasowy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

To zazwyczaj samochody terenowe, z napędem na cztery koła, mocnymi silnikami, wzmocnionymi podwoziami, oklejonymi na czarno szybami, z wymontowanymi siedzeniami dla pasażerów, aby było więcej miejsca na załadunek.

– Taki transport odwożony jest w głąb kraju – mówi rzecznik prasowy NOSG.

Przykładowo 8 kwietnia funkcjonariusze Straży Granicznej we Włodawie oraz Zbereżu zatrzymali na gorącym uczynku dwóch Polaków, którzy przemycili przez Bug papierosy o wartości ponad 460 tys. zł. Następnego dnia funkcjonariusze zatrzymali trzech obywateli Ukrainy, którzy pontonem w okolicy Dorohuska usiłowali przemycić papierosy wartości 70 tys. zł. W czerwcu takie kontrabandy pogranicznicy przechwycili w okolicy Zbereża (wartość 300 tys. zł) i Horodła (130 tys. zł). 20 lipca w ręce pograniczników z Dorohuska wpadło porzucone przez przemytników audi wyładowane od podłogi, aż po sufit papierosami wartymi 160 tys. zł. Tak naprawdę nie ma tygodnia, aby nie zanotowano takiego zdarzenia. Bywa, że przemytnicy wykorzystują też inne środki transportu. Kilka tygodni temu pogranicznicy z NOSG zatrzymali obywatela, który przemycone na polską stronę papierosy usiłował wywieźć z granicy motorem objuczonym pakunkami.

Tylko od początku lipca funkcjonariusze Nabużańskiego Oddziału Straży Granicznej udaremnili przemyt papierosów, których łączną wartość szacuje się na blisko 1,5 mln zł.

Dron towarowy

Przemytnicy sięgają też po nowe rozwiązanie, na przykład motolotnie. Tak było 1 kwietnia, kiedy nocą pilot motolotni przekroczył nielegalnie granicę i w okolicy Tomaszowa Lubelskiego wyrzucił trzy pudła papierosów warte 40 tys. zł.

– Za każdym razem podrywamy nasze statki powietrzne. Oczywiście nie mamy uprawnień, aby taką motolotnię zestrzelić, bo by zginął człowiek, ale śledzimy, gdzie przesyłkę zrzucono i podejmujemy działania – mówi ppor. Dariusz Siennicki.

Na terenie ochranianym przez NOSG zdarzył się nawet przypadek przemytu papierosów dronem.

– Dronem przemyt zwyczajnie się nie opłaca, bo za wiele nim nie przewiozą. Dronem można przerzucić jeden, ewentualnie dwa jaszczyki, czyli kartonowe pudło opakowane folią, w których mieści się 40 kartonów papierosów. Łodzią pontonową jednorazowo nawet i 40 jaszczyków – mówią pogranicznicy.

Dariusz Siennicki przyznaje, że przemyt papierosów to intratny biznes, a przemytnicy są coraz lepiej wyposażeni i coraz bardziej zdeterminowani. Coraz częściej sięgają po przemoc. Używają np. wobec funkcjonariuszy gazów. Zdarzają się też próby przejechania zatrzymującego transport funkcjonariusza.

– Są ubrani w stroje maskujące. Znajdujemy przy nich radiotelefony, sprzęt termo- i noktowizyjny, skanery naszych częstotliwości. Filmują nas, a my ich. Z jakimś powodzeniem udaje nam się jednak ten przemyt udaremniać. W tym roku już na kwotę ponad 10 mln zł – podsumowuje Dariusz Siennicki.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: r.horbaczewski@rp.pl

Paczka papierosów ze wschodu drożeje dwukrotnie już w chwili przekroczenia granicy. Im dalej w Polskę i Unię Europejską tym cena jeszcze rośnie. Przemyt papierosów to intratne zajęcie. Według szacunków Skarb Państwa traci na nim rocznie nawet 6 mld zł. Kary są jednak na tyle niskie, a potencjalne zyski tak wysokie, że przemytnikom opłaca się ryzykować. Sądy wymierzają oskarżonym o ten proceder zazwyczaj kary samoistnej grzywny, uzależniając jej wysokość od sytuacji materialnej oskarżonego.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy