Reklama

Owoce i warzywa zamiast piwa

W dawnym Browarze Saskich będzie teraz zakład przetwórstwa. Miasto sprzedało obiekt za blisko 900 tys. zł.
Nowy właściciel starego  browaru  ma zapewnić  opiekę zabytkowemu obiektowi

Nowy właściciel starego browaru ma zapewnić opiekę zabytkowemu obiektowi

Foto: materiały prasowe

Historia browaru przy ul. Limanowskiego w Radomiu rozpoczęła się w 1812 roku. Jego założycielem był Aleksander Kłosowski, a browar wybudował na terenach, które wtedy nie wchodziły jeszcze w skład Radomia. Przez małżeństwo córki Kłosowskiego z Józefem Saskim browar przeszedł w posiadanie rodziny Saskich.

Właśnie jako browar Saskich zakład był znany aż do czasów PRL. W latach 90. ubiegłego wieku producent piwa Warka zakończył tam produkcję, a w 2002 roku przekazał zabytkową nieruchomość liczącą prawie 11 tys. mkw. miastu, z zastrzeżeniem, że nie może tam być produkowane piwo. Urzędnicy mieli kilka pomysłów, jak wykorzystać teren i znajdujące się na nim budynki. W planach były m.in. mieszkania, stworzenie muzeum Armii Krajowej czy filii Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach, a nawet Międzynarodowe Centrum Wzornictwa i Sztuk Wizualnych Radom Design. – Jednak z uwagi na brak możliwości zaadaptowania obiektów do własnych celów podjęta została decyzja o sprzedaży – mówi Janusz Kalinowski, z Kancelarii Prezydenta Radomia.

Pierwszy przetarg na sprzedaż nieruchomości odbył się w sierpniu ubiegłego roku. – Z powodu braku ofert zakończył się negatywnie. Drugi przetarg miał miejsce 15 listopada i też nie było chętnych – przyznaje urzędnik. W pierwszym przetargu miasto wyznaczyło cenę wywoławczą na poziomie 1,7 mln zł.

W drugim – 1,3 mln zł. W tym roku urzędnicy ponownie obniżyli cenę. Za działkę z budynkami starego browaru chcieli 873 tys. zł. Trzeci przetarg ogłoszono w lutym, a na oferty chętnych miasto czekało do połowy kwietnia. – Dopiero na trzeci przetarg z maksymalnie obniżoną ceną na podstawie przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami, które mówią, że cenę wywoławczą w drugim przetargu można ustalić w wysokości niższej niż wartość nieruchomości, jednak nie niższej niż 50 proc. tej wartości, wpłynęły dwie oferty, z których wybrana została korzystniejsza, czyli z zaproponowaną wyższa ceną nieruchomości – tłumaczy Janusz Kalinowski.

Reklama
Reklama

Jednym z warunków przetargu na sprzedaż nieruchomości położonej przy ul. Limanowskiego 29 było złożenie przez oferenta programu użytkowego dla zabytku nieruchomego, pozytywnie zaopiniowanego przez mazowieckiego wojewódzkiego konserwatora zabytków. – Na początku czerwca nieruchomość została sprzedana za 902 tys. zł, co po udzieleniu nabywcy nieruchomości, wpisanej do rejestru zabytków, bonifikaty w wysokości 50 proc. w stosunku do części ceny nieruchomości dotyczącej obiektu zabytkowego dało kwotę 871 tys. 918,30 zł – wylicza urzędnik.

Nabywca, przedsiębiorca z Iłży, zobowiązał się do pełnej rewaloryzacji zabytku w ciągu pięciu lat od dnia podpisania umowy sprzedaży zgodnie z „Programem użytkowym dla zabytku nieruchomego” wraz z harmonogramem realizacji inwestycji, obejmującym zagospodarowanie zabytku do dalszego korzystania z wyeksponowaniem jego wartości, co zapewni właściwą opiekę nad niszczejącym obiektem zabytkowym. Po sprzedaży obiektu miasto poinformowało, że nabywca będzie tam prowadzić działalność produkcyjną związaną z przetwórstwem owocowo-warzywnym. Przedsiębiorca nie chciał z nami rozmawiać na ten temat.

Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama