Drogi mają być bezpieczniejsze

Wypadków w skali kraju jest tu niewiele, ale rekordowo dużo jest tych naprawdę ciężkich. Modernizacje tras to jeden ze sposobów na poprawę sytuacji na Podlasiu.

Publikacja: 20.03.2017 22:00

Podlasie ma najwyższy w kraju odsetek osób zabitych na 100 wypadków.

Podlasie ma najwyższy w kraju odsetek osób zabitych na 100 wypadków.

Foto: Rzeczpospolita, Michał Kość Michał Kość

Od strony statystycznej obraz bezpieczeństwa na drogach regionu uspokaja – województwo podlaskie jest w czołówce tych z najmniejszą liczbą wypadków. Problem w tym, że jeżeli do nich dochodzi, to w wielu przypadkach skutki są tragiczne.

Wciąż dużo zabitych

W 2016 r. na drogach regionu doszło do 684 wypadków (to o 13 mniej niż rok wcześniej), w których jednak zginęło 120 osób, a 831 zostało rannych. W porównaniu ze stanem sprzed roku mniej było rannych – o 43 osoby, ofiar śmiertelnych o dwie więcej. Podobnie jak w innych regionach przybyło kolizji – było ich ponad 12 tys., czyli o niecały tysiąc więcej.

Co naturalne, najwięcej wypadków miało miejsce w stolicy regionu – Białymstoku (łącznie 257, to kilkanaście mniej niż rok wcześniej). Kolejne „wypadkowe” miasta, choć już z dużo mniejszym natężeniem drogowych zdarzeń, to Łomża i Wysokie Mazowieckie – w tym ostatnim wzrost liczby wypadków był największy w regionie (było ich łącznie 50, czyli o 17 więcej niż w 2015 r.)

Na przeciwnym biegunie miast, gdzie kraks na drogach było najmniej – zaledwie dziewięć i z tylko jedną ofiarą śmiertelną – są Sejny, mimo że latem ściągają tu tłumy zmotoryzowanych turystów. Co ciekawe, w Sejnach o jedną piątą zmalała liczba kolizji, choć ogólny trend zarówno na Podlasiu, jak i w kraju jest rosnący. Procentowo najbardziej spadła liczba wypadków w Siemiatyczach (z 46 do 30 w roku ubiegłym).

Jednak wypadki na Podlasiu mają bardziej dramatyczne skutki niż w innych częściach kraju – tzw. wskaźnik zabitych lokuje region na pierwszym miejscu w kraju. Z Raportu Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji wynika, że na 100 wypadków (do tylu doszło w 2016 r. w województwie) ginie ponad 17 osób. Średnia krajowa to dziewięciu zabitych. Dla porównania – np. w małopolskim, pomorskim i łódzkim jest ok. pięciu zabitych na 100 wypadków.

Ten wskaźnik świadczy o tym, jak ciężkie są wypadki w regionie. Na to wskazuje również fakt, że na 120 zabitych na podlaskich drogach w minionym roku ok. 80 proc. zginęło na miejscu. – Co roku spada liczba tragicznych zdarzeń na drogach, również ofiar jest zdecydowanie mniej. W porównaniu z sytuacją sprzed lat jest zdecydowanie bezpieczniej. Kierujemy więcej patroli, egzekwujemy ograniczenia prędkości – podkreśla Tomasz Krupa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.

– Na skalę wypadków śmiertelnych wpływ może mieć to, że na drogach województwa porusza się duża liczba ciężarówek. Nawet jeśli to nie kierowcy tirów są sprawcami wypadków, to zderzenie z ciężarówką często pociąga za sobą tragiczne skutki – mówi Tomasz Krupa.

Co ciekawe, badania prędkości przeprowadzone przez Instytut Transportu Samochodowego (ITS) w latach 2014–2015 wykazały, że na drogach Podlasia dozwolone prędkości przekracza niecałe 40 proc. kierowców, co plasuje to województwo poniżej średniej krajowej.

– Na ciężkość wypadków mogła mieć wpływ duża liczba zderzeń czołowych oraz wypadki z udziałem pieszych. Są z reguły bardzo poważne w skutkach – mówi Maria Dąbrowska-Loranc, szefowa Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS. – Warto również zwrócić uwagę na problem zapinania pasów. Na Podlasiu zapina je stosunkowo najmniej kierowców i pasażerów pojazdów – 91 proc., przy średniej krajowej wynoszącej 95 proc. – dodaje Dąbrowska-Loranc.

Spokojnie – sądząc po statystykach – jeżdżą w regionie cudzoziemcy. W ubiegłym roku spowodowali tylko 13 wypadków (poniżej 4 proc. wszystkich), w których zginęły trzy osoby.

Dobra trasa wybacza więcej

Wciąż prędkość i wymuszanie pierwszeństwa to najczęstsze przyczyny drogowych kraks. Jednak analiza groźnych wypadków wskazuje także na nieostrożne wyprzedzanie jako jedną z przyczyn tragedii – twierdzą policjanci.

Od ubiegłego roku w regionie, jak i w całym kraju, działa „Mapa zagrożeń bezpieczeństwa”, za pośrednictwem której mieszkańcy informują o niepokojących zachowaniach czy incydentach. – Znaczna część sygnałów dotyczy naruszeń przepisów ruchu drogowego, w tym przekraczania prędkości przez kierowców – mówi Tomasz Krupa.

Mapa cieszy się sporym zainteresowaniem – np. w ciągu półtora miesiąca tego roku mieszkańcy Łomży i okolic zaznaczyli na niej ponad sto punktów, gdzie ich zdaniem dochodzi do przekraczania dozwolonej prędkości. Są to ulice w miastach, jak i główne drogi.

„Dobra droga wybacza kierowcom więcej błędów” – to powiedzenie w przypadku podlaskich dróg się sprawdza. Na wyremontowanych, zmodernizowanych wypadków jest mniej i nie są tak groźne.

– Na odcinku drogi S8 z Białegostoku do Jeżewa, gdzie kiedyś dochodziło do wielu wypadków, po tym jak została gruntownie zmodernizowana, wyposażona w bariery energochłonne, liczba wypadków wyraźnie spadła – zaznacza Tomasz Krupa. Obecnie trwają prace na innych odcinkach trasy.

Inwestycje w drogi to jeden z głównych celów władz województwa – budowy lub remontów dróg będzie dotyczyć ok. 40 proc. inwestycji. Przebudowa obejmie m.in. modernizację drogi wojewódzkiej z Dąbrowy Białostockiej do Sokółki, drogę Ciechanowiec–Ostrożany, Nowogród–Łomża, a także Łomża–Śniadowo.

Lepsze są też drogi krajowe. Jak podaje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych, w grudniu 2016 r. został oddany do ruchu m.in. odcinek drogi S8 Wiśniewo–Mężenin. Wyremontowano również wiele innych dróg o łącznej długości ok. 22 km. Wśród zakończonych inwestycji są także m.in. obwodnica Zambrowa, Wiśniewa, obwodnica Wasilkowa na S19 czy obwodnica Stawisk i S8 Białystok–Katrynka–Przewalanka i inne. W 2016 r. zmodernizowano np. skrzyżowanie w Sokółce, przebudowano wiele odcinków dróg i skrzyżowania.

W trzecim kwartale tego roku w planach jest oddanie do użytku m.in. odcinka drogi S8 od granicy województwa do Zambrowa, a także odcinka Mężenin–Jeżewo. Trwa budowa obwodnicy Suwałk w ciągu drogi S61. Docelowo na Podlasiu sieć dróg ekspresowych ma sięgać ponad 467 km.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: g.zawadka@rp.pl

Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej