Będą szersze drogi i szybsze pociągi

Budowę nowych odcinków szybkich dróg i modernizację tras kolejowych będzie wspierać dofinansowanie z funduszu CEF.

Publikacja: 20.02.2017 22:45

Otwarta niedawno obwodnica Zambrowa w ciągu drogi S8 usprawniła ruch w tej części województwa.

Otwarta niedawno obwodnica Zambrowa w ciągu drogi S8 usprawniła ruch w tej części województwa.

Foto: Rzeczpospolita, Rafał Malinowski Rafał Malinowski

Nowy standard w przetargach na dwa odcinki drogi ekspresowej S61 na Podlasiu ma usprawnić realizację inwestycji m.in. dzięki lepszym kryteriom wyboru wykonawców. Zwiększenie wagi kryteriów innych niż cena zastosowano na taką skalę po raz pierwszy. Nowa formuła jest efektem prac Rady Ekspertów, działającej przy ministrze infrastruktury i budownictwa. Ustalono, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma do oceny ofert stosować kryterium jakościowe (właściwości nawierzchni), organizacyjne (personel wykonawcy i termin realizacji), a także kryterium środowiskowe (zagospodarowanie gruntu).

Unijne wsparcie

Cały odcinek uzyskał już finansowanie z unijnego funduszu CEF (Łącząc Europę). Z tego samego źródła będzie współfinansowana budowa odcinka Szczuczyn–Budzisko, kosztująca w sumie przeszło 811 mln euro. Unijne dofinansowanie przekroczy 414 mln euro. Na razie z inwestycji realizowanych na przebiegu S61 już korzystają mieszkańcy dwóch miast, gdzie w ramach budowy ekspresówki powstały obwodnice. Pozwoliły one usprawnić i przyspieszyć ruch tranzytowy, przyczyniając się do poprawy bezpieczeństwa i odkorkowując centra. Z programu „Rozwój Polski wschodniej” dofinansowano budowę obwodnicy Stawisk (kwota dofinansowania 34,2 mln zł) i Szczuczyna (35,4 mln zł). Ta pierwsza została otwarta jeszcze w grudniu 2013 roku. Warta 149 mln zł trasa, która omija Stawiski od zachodu i północnego zachodu, pozwoliła na wyprowadzenie z miasta uciążliwego, ciężkiego ruchu tirów jadących od granicy z Litwą do centralnej Polski. Obwodnicę Szczuczyna uruchomiono w dwa lata później. Obie obwodnice – na razie jednopasmowe – w ramach kolejnych inwestycji zostaną poszerzone do dwóch.

Perspektywicznym zadaniem, choć niemającym jeszcze zagwarantowanego finansowania, ma być budowa podlaskiego odcinka drogi Via Carpatia. To międzynarodowa trasa, która ma pobiec od krajów regionu bałtyckiego na południe w region karpacki. Będzie nowym połączeniem północy z południem Europy, w zamierzeniach mającym integrować systemy transportowe Litwy, Polski, Słowacji, Węgier, Rumunii, Bułgarii i Grecji. Na terenie Polski w skład szlaku Via Carpatia wchodzą odcinki dróg: S61, DK8 i S19 łączące Budzisko, Suwałki, Białystok, Lublin, Rzeszów i Barwinek. Według Andrzeja Adamczyka, ministra infrastruktury i budownictwa, dla Polski ten korytarz ma szczególne znaczenie: poprawi komunikację w regionie i ożywi gospodarczo wschód kraju.

Nie tylko drogi

Ale do usprawnienia komunikacji konieczne są też prace modernizacyjne na liniach kolejowych. Takie projekty, które na Podlasiu mają skrócić czas podróży, zwiększyć efektywność transportu towarów i poprawić bezpieczeństwo, już zostały przygotowane. Jedną z kluczowych inwestycji ma być remont linii E75 na odcinku Białystok–Suwałki–Trakiszki (granica państwa). Obecnie jest to linia jednotorowa, tylko częściowo zelektryfikowana, gdyż trakcji brakuje pomiędzy Ełkiem a granicą. Problemem jest kiepski stan torów, a także położonych na trasie mostów i wiaduktów.

Modernizacja trasy ma być przeprowadzona w latach 2019-2023. Ma objąć m.in. budowę drugiego toru pomiędzy Białymstokiem i Ełkiem oraz przeprowadzenie elektryfikacji w brakujących miejscach. Prace prowadzone na poszczególnych odcinkach maja zwiększyć prędkość podróżną pociągów: pomiędzy Białymstokiem i Ełkiem do 160 km na godzinę, pomiędzy Ełkiem i Trakiszkami do 120 km na godzinę. Pozwoli to skrócić czas przejazdu na odcinku Białystok–Ełk–Suwałki do niespełna półtorej godziny. W efekcie prac modernizacyjnych zwiększone zostaną dopuszczalne naciski osi, co pozwoli wprowadzić na trasę cięższe pociągi.

Podróżnym wygodniej

Wcześniej, bo jeszcze w tym roku, mają się zacząć prace na linii kolejowej nr 32 od Białegostoku do Bielska Podlaskiego. Ta 46-kilometrowa jednotorowa trasa nie jest zelektryfikowana. W złym stanie są nie tylko obiekty inżynieryjne, ale także infrastruktura obsługi podróżnych. Inwestycja będzie miała na celu odtworzenie pierwotnych parametrów, w tym prędkości i nośności torów. Polskie Linie Kolejowe zakładają, że czas przejazdu na odcinku Czeremcha–Białystok skróci się o ok. 23 min: z godziny i 34 min do godziny i 11 min. Natomiast na odcinku pomiędzy Siedlcami, Czeremchą i Białymstokiem przejazd skróci się z 3 godz. i 8 min do 2 godz. i 23 min.

Podobny charakter będą mieć prace na linii nr 52 Lewki–Hajnówka, przewidziane na lata 2017–2020. 25-kilometrowa trasa jest teraz nieczynna. Po zakończeniu inwestycji będą tamtędy jeździć zarówno pociągi pasażerskie, jak i towarowe: pierwsze z prędkością do 100 km na godzinę, drugie – do 80 km. O rok krócej potrwa modernizacja podobnej długości odcinka od Lewek do Czeremchy, czyli linii nr 32. W ramach prac przewidziano m.in. wymianę torów, przystosowanie ich do większych prędkości, a także poprawienie bezpieczeństwa.

Inwestycje kolejowe na Podlasiu wpisują się w plan tworzenia tzw. magistrali wschodniej, czyli ciągu linii kolejowych mających stanowić najszybsze połączenie pomiędzy miastami wojewódzkimi Polski wschodniej: Olsztynem, Białymstokiem, Lublinem, Rzeszowem i Kielcami. Łącząc kluczowe trasy o charakterze międzynarodowym, magistrala poprawi dostęp regionu do głównych korytarzy transportowych i zwiększy jego atrakcyjność inwestycyjną, co w konsekwencji przyczyni się do przyspieszenia rozwoju gospodarczego.

– Liczymy, że atrakcyjniejsze połączenia doprowadzą do zwiększenia udziału transportu kolejowego w przewozach towarowych i pasażerskich – stwierdził Adam Hamryszczak, wiceminister rozwoju.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: a.wozniak@rp.pl

Nowy standard w przetargach na dwa odcinki drogi ekspresowej S61 na Podlasiu ma usprawnić realizację inwestycji m.in. dzięki lepszym kryteriom wyboru wykonawców. Zwiększenie wagi kryteriów innych niż cena zastosowano na taką skalę po raz pierwszy. Nowa formuła jest efektem prac Rady Ekspertów, działającej przy ministrze infrastruktury i budownictwa. Ustalono, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma do oceny ofert stosować kryterium jakościowe (właściwości nawierzchni), organizacyjne (personel wykonawcy i termin realizacji), a także kryterium środowiskowe (zagospodarowanie gruntu).

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej