Spadła przestępczość w regionie

W woj. śląskim jest bezpieczniej – ubyło kradzieży i włamań. Niestety, w 2016 roku częściej ginęły samochody.

Publikacja: 07.02.2017 21:00

Przybyło kradzieży aut, ale policja częściej zatrzymuje złodziei.

Przybyło kradzieży aut, ale policja częściej zatrzymuje złodziei.

Foto: Śląska policja Zabrze

Generalny trend jest dla mieszkańców regionu pomyślny: spada liczba przestępstw i poprawia się ich wykrywalność. Z policyjnych statystyk podsumowujących ubiegły rok wynika, że ograniczono skalę przestępczości pospolitej, która jest najbardziej dokuczliwa dla mieszkańców i ma decydujący wpływ na ich poczucie bezpieczeństwa.

To efekt działań policji, aktywności mieszkańców, którzy reagują na wykroczenia, ale i nowoczesnego systemu inteligentnych kamer, które zainstalowano w stolicy regionu – oceniają eksperci.

Rzadziej kradną

W 2016 r. w województwie śląskim doszło do 110 tys. przestępstw, czyli o blisko 11 tys. mniej niż rok wcześniej.

Najbardziej, bo o 3 tys., zmalała liczba kradzieży – w całym ubiegłym roku było ich 16,3 tys. Łupem kieszonkowców padały głównie portfele, torebki z zawartością i telefony komórkowe. Przykre niespodzianki częściej miały miejsce w dużych miastach.

Rzadziej dochodziło do włamań do mieszkań, domów i obiektów gospodarczych – takich przypadków w regionie było 10,1 tys., czyli o 2,6 tys. mniej. Bezpieczniej było na ulicach śląskich miast – rzadziej dochodziło do rozbojów (było ich 1,6 tys. – spadek o 152) oraz bójek – tych w całym zeszłym roku stwierdzono 877, to o 63 mniej.

Statystycznie najwięcej kryminalnych zdarzeń miało miejsce w Katowicach, Bielsku-Białej i Częstochowie.

Co zaskakuje, znacząco wzrosła liczba przestępstw w Raciborzu – o ok. 1,5 tys. (do 3,4 tys.). Jednak statystyki przestępczości w tym mieście podwyższył nieuczciwy dentysta, zatrzymany przez policjantów ścigających nadużycia gospodarcze. Lekarz przyjmował w prywatnym gabinecie, a do NFZ zgłosił pół tysiąca pacjentów, by wyłudzić za nich pieniądze.

– Usłyszał ponad tysiąc zarzutów, i to podbiło nam statystyki przestępczości – mówi Mirosław Szymański z Komendy Powiatowej Policji w Raciborzu.

Bezpieczniej jest w samej stolicy regionu. – Liczba włamań spadła o 623 i wyniosła niewiele ponad tysiąc rocznie. Z kolei pospolitych kradzieży było o blisko pół tysiąca mniej – zaznacza Aneta Orman, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

Średnio na Śląsku policjanci wykrywali 71,8 proc. przestępstw (rok wcześniej 69,9 proc.). Jednak pospolite już rzadziej – np. łapany jest tylko co trzeci sprawca kradzieży.

„Polują” na samochody

Są jednak wyjątki – częściej z parkingów i ulic na Śląsku ginęły samochody – w 2016 r. skradziono ich o 80 więcej. Złodzieje na Śląsku upodobali sobie marki niemieckie i te mają i nich u nich wzięcie.

– Kradzieży pojazdów nieco przybyło, jednak zatrzymujemy więcej sprawców takich przestępstw – zaznacza Aneta Orman. – W ubiegłym roku odzyskaliśmy 45 samochodów wartości ok. 3 mln zł – dodaje.

Tylko policjanci z Katowic rozbili pięć gangów specjalizujących się w kradzieżach aut. Na gorącym uczynku złapali m.in. członków szajki, kiedy demontowali skradzione samochody, by je sprzedać na części. Pośrednio na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców wpływ ma także walka z zorganizowaną przestępczością. W tym obszarze też były spektakularne efekty.

Zatrzymano m.in. 11 członków gangu wywodzącego się z bojówki pseudokibiców GKS Katowice, podejrzanych o rozboje, wymuszenia i czerpanie zysków z prostytucji.

– Ponad pół tysiącu pseudokibiców postawiliśmy zarzuty. W tym ok. sto dotyczących rozbojów i tyle samo udziału w bójkach. W dziewięciu przypadkach zabójstw – wylicza Aleksandra Nowara, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Policjanci walczyli również z dopalaczowym biznesem – skonfiskowali 6,8 tys. opakowań dopalaczy i kilkanaście kilogramów luzem.

Skąd spadek przestępstw? Policja twierdzi, że działa skuteczniej, a na ulicach jest więcej patroli, co przekłada się na bezpieczeństwo. – W 2016 r. władze Katowic przeznaczyły 170 tys. zł na uruchomienie dodatkowych patroli. Dzięki temu na ulice wyszło dodatkowych 900 policjantów – mówi Aneta Orman.

Jednak niebagatelne znaczenie dla ograniczania przestępczości ma również miejski monitoring, działający w najbardziej newralgicznych punktach Katowic.

– Od jesieni 2016 r. działa już 215 inteligentnych kamer, zakupionych za blisko 14 mln zł. Docelowo ich liczbę można zwiększyć nawet do 800 – mówi Krzysztof Kaczorowski z Urzędu Miasta Katowice. Obraz i dźwięk z kamer trafia do centrum monitoringu, w którym stale dyżurują pracownicy. Kamery można zaprogramować na konkretny cel, np. poszukiwanie osoby w czerwonym ubraniu czy dźwięk wybijanej szyby. – Do tej pory najczęściej były wykorzystywane do ujawniania różnego rodzaju wykroczeń i ratowania osób, które zasłabły – zaznacza Krzysztof Kaczorowski.

O bezpieczeństwo troszczą się również sami mieszkańcy, wykorzystując do tego nowe narzędzie: internetową Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. Za jej pośrednictwem można zgłaszać niepokojące incydenty – zakłócenia porządku, chuligańskie wybryki czy picie alkoholu np. w parku. W całym kraju zgłoszono 163 tys. zagrożeń, z czego 19 tys. w woj. śląskim. Policja ma obowiązek takie sygnały sprawdzać i reagować.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: g.zawadka@rp.pl

Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej