Koniec walki o koguta

Bułkę w kształcie koguta może w Kazimierzu Dolnym wypiekać i sprzedawać każdy piekarz – uznał Urząd Patentowy RP, rozstrzygając wieloletni spór.

Publikacja: 12.01.2017 23:00

Spór o symbol Kazimierza trwał aż dwie dekady.

Spór o symbol Kazimierza trwał aż dwie dekady.

Foto: Rzeczpospolita, Robert Horbaczewski RH Robert Horbaczewski

Wypiekane z pszennej mąki koguty przypominające w smaku chałkę to symbol Kazimierza Dolnego. Niemal obowiązkowa pamiątka kupowana podczas pobytu w tym mieście. Koguty stały się też symbolem biznesu piekarskiego rodziny Sarzyńskich. Sarzyńscy przekonują, że wypiekali go w innych podlubelskich piekarniach, zanim w połowie lat 70. przeprowadzili się do Kazimierza i tu rozpoczęli działalność.

Koguta wypromował Cezary Sarzyński, który na początku lat 80. przejął rodzinny biznes. Objeżdżał Polskę, Europę i świat, niestrudzenie promując ten wypiek, który stał się w międzyczasie logo jego piekarni. Sarzyński wysiłkiem biznesowo-finansowym wypromował koguciki jako symbol Kazimierza, koguciki wypromowały Sarzyńskiego.

I stały się przedmiotem sporu między kazimierskimi piekarzami. W 1996 r. Cezary Sarzyński zarejestrował w Urzędzie Patentowym RP znak towarowy w kształcie koguta dla swoich wypieków i wezwał innych piekarzy i dystrybutorów, aby zaprzestali wprowadzać na rynek swoje wyroby.

Towar zastrzeżony

Ci zaprotestowali, dowodząc, że koguty wypiekali w Kazimierzu, zanim robili to Sarzyńscy. Piekarzy poparł lokalny samorząd. Sąd Patentowy w Warszawie uznał argumenty jednego z kazimierskich kupców Stanisława Pieklika i pod koniec 2004 r. unieważnił prawa ochronne „na znak przestrzenny w kształcie koguta”. Sąd stwierdził, że przyznanie praw wyłącznych jednemu producentowi, podczas gdy przed datą zgłoszenia owego znaku do rejestracji wyrób piekło wielu producentów, nie ma uzasadnienia.

Cezary Sarzyński nie obraził się na koguta. Wypiekał i promował go nadal. Po jego nagłej śmierci w 2006 r. tradycje kontynuowała jego rodzina.

Kiedy wydawało się, że spór o koguta wygasł, we wrześniu 2015 r. Sarzyńscy zostali zaskoczeni decyzją urzędu patentowego, który przyznał prawa ochronne na dwa wzory koguta (z plecionką z ciasta i bez) Stowarzyszeniu Kupców i Przedsiębiorców z Kazimierza Dolnego. To organizacja, która skupia około 40 członków, wśród nich mającą stuletnie tradycje spółdzielnię Zgoda, która także wypieka pszenne koguty. – Wypieka od lat 50. XX w., zanim pojawili się w Kazimierzu Sarzyńscy. Nie mogliśmy dopuścić do tego, aby kogut kazimierski był utożsamiany tylko z piekarnią Sarzyńskich. Kogut kazimierski to dobro wspólne – mówi Janusz Kowalski, prezes Stowarzyszenia Kupców i Przedsiębiorców.

Stowarzyszenie wezwało Barbarę Sarzyńską, właścicielkę kazimierskiej Piekarni Pieczywa Artystycznego Sarzyński, do całkowitego zaprzestania używania symbolu koguta w swojej działalności.

– Pełnomocnik stowarzyszenia wskazał ponadto, że jest możliwe zawarcie porozumienia, jeśli pani Barbara Sarzyńska będzie odprowadzać określoną kwotę od sprzedaży wypiekanych przez siebie kogutów na rzecz stowarzyszenia w celu promocji tego koguta – mówi reprezentujący piekarnię Michał Mazurek, radca prawny z Kancelarii Prawno-Patentowej Ryszard Skubisz.

Wspólna promocja

Sarzyńscy nie chcieli składać broni. Wystąpili do urzędu patentowego o unieważnienie praw ochronnych, na podstawie których stowarzyszenie formułowało swoje roszczenia.

– Ten kogut jest związany z naszą rodziną od wielu lat – mówi Barbara Sarzyńska.

Urząd Patentowy RP 25 listopada 2016 r. wydał dwie decyzje, w których unieważnił prawa ochronne na znaki obejmujące postać koguta dla produktów piekarniczych oraz dla części usług (związanych ze sprzedażą internetową produktów piekarniczych).

Urząd potwierdził zaś prawa ochronne stowarzyszenia na pozostałe wyroby i usługi związane z zastrzeżonymi wzorami koguta, na przykład promocję, reklamę czy organizację wystaw w celach handlowych. Stowarzyszenie chce, aby teraz władze miasta włączyły się w ochronę znaku towarowego koguta.

– Chodzi o ustalenie zasad, na przykład kto i w jakiej formie może wykorzystywać symbol koguta – mówi Janusz Kowalski.

Dziś koguta wypiekają piekarnie Sarzyńskich i spółdzielni Zgoda oraz piekarz z Wilkowa.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: r.horbaczewski@rp.pl

Wypiekane z pszennej mąki koguty przypominające w smaku chałkę to symbol Kazimierza Dolnego. Niemal obowiązkowa pamiątka kupowana podczas pobytu w tym mieście. Koguty stały się też symbolem biznesu piekarskiego rodziny Sarzyńskich. Sarzyńscy przekonują, że wypiekali go w innych podlubelskich piekarniach, zanim w połowie lat 70. przeprowadzili się do Kazimierza i tu rozpoczęli działalność.

Koguta wypromował Cezary Sarzyński, który na początku lat 80. przejął rodzinny biznes. Objeżdżał Polskę, Europę i świat, niestrudzenie promując ten wypiek, który stał się w międzyczasie logo jego piekarni. Sarzyński wysiłkiem biznesowo-finansowym wypromował koguciki jako symbol Kazimierza, koguciki wypromowały Sarzyńskiego.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą