Nowy rok, nowe miasto

Wymiana tablic rejestracyjnych, zmiany nazw ulic, nowe opłaty śmieciowe – to czeka nowych mieszkańców powiększonego Opola.

Publikacja: 05.12.2016 21:00

Od 1 stycznia stolica regionu powiększy się o 12 sołectw.

Od 1 stycznia stolica regionu powiększy się o 12 sołectw.

Foto: materiały prasowe

1 stycznia stolica województwa opolskiego powiększy się o 12 sołectw, blisko 10 tys. mieszkańców i ponad 5,3 tys. hektarów. Dla miasta ma to także wymiar symboliczny, bo w 2017 r. Opole świętuje 800-lecie.

Decyzją Rady Ministrów z lipca, na wniosek prezydenta miasta Arkadiusza Wiśniewskiego, w granice administracyjne Opola wejdą: Chmielowice i Żerkowice (gmina Komprachcice), Winów (gmina Prószków), część Karczowa, Wrzoski i Sławice (gmina Dąbrowa) oraz Czarnowąsy, Krzanowice, Świerkle, Borki, część Dobrzenia Małego i część Brzezia (gmina Dobrzeń Wielki). Sołectwa przyłączone do Opola staną się nowymi jednostkami pomocniczymi miasta, każda będzie dysponować budżetem w wysokości 100 tys. zł.

Opole to dziś najmniejsze wojewódzkie miasto w Polsce – liczy tylko ok. 119 tys. mieszkańców. Zmiana granic miasta, bez zgody sołectw, wywołała wiele kontrowersji, głównie wśród wójtów i burmistrzów gmin, których część wejdzie do miasta Opola. Dlaczego prezydent Opola zdecydował się na ten krok?

– Przede wszystkim jest to pomysłem koniecznym, jeśli chcemy utrzymać tempo rozwoju miasta i utrzymać status województwa – mówi Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola, podkreślając, że co piąty mieszkaniec województwa pracuje w stolicy regionu. – Wieloletnie migracje, kurczący się strumień pieniędzy z UE i mocna konkurencja Wrocławia i Katowic już dziś ciążą na naszej sytuacji społeczno-gospodarczej. Za parę lat możemy zgubić się na mapie Polski jako prowincjonalne miasteczko bez perspektyw – kwituje.

Opole może też stracić status miasta wojewódzkiego, a to oznacza wprost utratę setek miejsc pracy w administracji rządowej. Ogromną bolączką jest także brak miejsc inwestycyjnych, co dławi rozwój (duża część wolnych terenów to zastrzeżone wyrobiska pomarglowe i tereny zalewowe). Dlatego ma plan, by po zmianie granic zainwestować w uzbrojenie 160 ha terenów inwestycyjnych Dąbrowy, które wchłonie.

– Bez nowych terenów inwestycyjnych, a o te w Opolu nie będzie łatwo, inwestorzy pojadą gdzie indziej. Zatem zagospodarujemy teren między autostradą a Opolem. Poza granicami miasta mamy na razie inwestycyjną pustynię. Nowe Opole to zmieni! – zapewnia prezydent Wiśniewski.

Do powiększonego Opola wejdą tereny, na których działa m.in. Elektrownia Opole, centrum logistyczne i potentat sprzętu dla domu, spółka Clatronic. Szacunki mówią o kilkudziesięciu milionach złotych dodatkowo do budżetu Opola (jego wartość przekracza 760 mln zł). Z drugiej strony przybędzie też wiele nowych, kosztownych wydatków „na integrację” – na początek w infrastrukturę drogową.

Co czeka nowych opolan? Wiele zmian.

Po pierwsze wysokość opłat za śmieci naliczana będzie od liczby osób zamieszkujących daną nieruchomość, bo takie są zasady w Opolu. Ujednolicenie opłat będzie dotyczyło również innych podatków, np. leśnego czy gruntowego. Miasto chce, by mieszkańcy oraz przedsiębiorcy mający siedziby na terenach przyłączanych, płacili podatek od nieruchomości niższy niż obecnie, bądź w tej samej wysokości.

Przedsiębiorcy mieszkający na przyłączanych terenach muszą złożyć wniosek CEIDG z informacjami o zmianach, np. nazwy ulic i miejscowości.

Urząd Miasta Opola będzie zwalniał mieszkańców z opłaty wymiany tablic rejestracyjnych z OPO (opolskie) na OP (Opole). Do nowych miejscowości będą jeździć miejskie autobusy. Mieszkańcy tzw. Nowego Opola będą mogli liczyć na niższe ceny biletów i „darmowe piątki” dla kierowców aut. Będą mogli korzystać z karty „Opolska Rodzina”, na podstawie której przyznawane są zniżki dla rodzin z dziećmi np. w instytucjach kultury.

– Jesteśmy praktycznie gotowi na przyłączenie sołectw. Cały czas prowadzimy kampanię informacyjną dla mieszkańców, uruchomiliśmy infolinię i specjalną stronę opolenowe.pl – mówi Katarzyna Oborska-Marciniak, rzeczniczka prezydenta Opola.

Przeciwnicy Nowego Opola nie odpuszczają. 12 grudnia skargę administracyjną na rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych złożoną przez włodarzy czterech gmin będzie rozpatrywał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu, ale jak podkreśla Oborska-Marciniak, „nie wstrzymuje to przygotowań do przyłączenia sołectw”. Sprawą ma zająć się także Trybunał Konstytucyjny.

Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej