Według najnowszych założeń na nową instytucję miałoby złożyć się kilka miejsc, co będzie nie tylko rozwiązaniem tańszym, ale także odzwierciedli charakter śląskiej metropolii.
– Rzeczywiście, były dwie poważne koncepcje: budowa od postaw na terenie Parku Śląskiego oraz adaptacja zabytkowej elektrociepłowni Szombierki – mówi „Rz” Henryk Mercik z zarządu województwa śląskiego. – Jednak na budowę zupełnie nowego obiektu nie ma pieniędzy, zaś EC Szombierki, mimo naszego zainteresowania, została sprzedana spółce z dwutygodniową historią – dodaje.
Sprawdziliśmy: transakcja miała miejsce 25 października, a spółka akcyjna Rezonator z Gliwic, o której mowa, została wpisana do rejestru przedsiębiorców 16 czerwca. Jednak, jak napisano w komunikacie, spółka ta została wskazana sprzedającemu (prywatnej firmie) przez władze miejskie, a nowy właściciel planuje wykorzystanie historycznej elektrociepłowni do działalności kulturalnej, obejmującej między innymi stworzenie teatru muzycznego, studiów nagrań i mediateki.
Kosmos, węgiel i woda
Teraz władze wojewódzkie widzą Śląskie Centrum Nauki w innych już istniejących obiektach. – Wytypowaliśmy dwa pierwsze: planetarium w Chorzowie, które chcemy zmodernizować i rozbudować, oczywiście pod pewnymi warunkami, bo to zabytek (jesteśmy już po konkursie architektonicznym) oraz zabytkową wieżę ciśnień w Zabrzu, dla której to ostatnia szansa na ratunek – mówi Henryk Mercik. Przy okazji wspomina z zadowoleniem, że w plany rewitalizacji niszczejącej wieży zaangażowały się władze miejskie.
– Zabrze od dziesięciu lat stawia na rozwój turystyki postindustrialnej – potwierdza Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza. – Już ponad sto tysięcy gości rocznie odwiedza podziemia kopalni Guido, gdzie przygotowaliśmy trzy poziomy zwiedzania: 170, 320 i 355 metrów pod ziemią. Zapraszamy do Sztolni Królowa Luiza z Kopalnią Królowa Luiza, parkiem 12C z atrakcjami dla najmłodszych, bajtelgrubą czy Szybem Carnall. Nasze obiekty współtworzą Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego i są rozpoznawalnymi punktami na Europejskim Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego – wylicza.
Negocjacje w granicach rozsądku
Zgodnie z aktualnym planem na centrum nauki, w chorzowskim planetarium z 1955 roku miałyby znaleźć się atrakcje związane m.in. z fizyką, astronomią i meteorologią, zaś w zabrzańskiej wieży ciśnień – z węglem i wodą.
– Nie mamy na Śląsku ekspozycji traktującej węgiel nie jako kopalinę, ale jako pierwiastek. Dlatego chcielibyśmy pokazać go w oderwaniu od kopalni i energetyki, a skupić się na jego powstawaniu, krążeniu i roli, jaką odgrywa w naturze – mówi „Rz” Bartłomiej Szewczyk, dyrektor Muzeum Górnictwa Węglowego.
Obecnie w jego skład wchodzą kopalnia Guido i Sztolnia Królowa Luiza, wieża ciśnień miałaby stać się kolejnym elementem. Zbudowany w 1909 roku ośmioboczny budynek o wysokości 46 metrów jest obecnie w rękach prywatnego właściciela, jednak Muzeum negocjuje jego odkupienie.
– Jesteśmy w trakcie rozmów i mam nadzieję, że zostaną sfinalizowane w tym roku – mówi Bartłomiej Szewczyk. – Nie wynegocjowaliśmy jeszcze ceny i nie mogę zdradzić o jakiej kwocie mowa. Nie mam z góry ustalonego limitu, ale oczywiście nie możemy przekroczyć granic rozsądku – wyjaśnia.
Wygląda na to, że władze Muzeum są dobrej myśli, bo pod koniec listopada mają otrzymać wstępną koncepcję wystawy interaktywnej, dopasowanej do obiektu. Pracuje nad nią grupa naukowców i popularyzatorów nauki z Uniwersytetu Śląskiego.
– Mamy już osiągnięcia w zakresie organizacji podobnych przedsięwzięć, wśród nich są Osobliwości Świata Fizyki – interaktywne pokazy organizowane na UŚ, które odwiedzają tysiące ludzi – mówi „Rz” prof. Janusz Janeczek, koordynujący prace zespołu. – W tym przypadku wykorzystujemy pionową strukturę wieży jako oś czasu: od prapoczątków węgla jako pierwiastka, poprzez historię naturalną, aż do najnowocześniejszych technologii na nim opartych. Nie zapominamy przy tym o wodzie i ciśnieniu – dodaje, podkreślając charakter obiektu.
Carbonic Park
Z zapowiedzi wynika, że zwiedzający będą mogli m.in. zanurzyć się w lesie karbońskim sprzed trzystu milionów lat.
– Poczuć zapach i klimat okresu, w którym tworzył się węgiel. Prezentacja będzie częściowo wirtualna, po części bardzo realistyczna. Nie chcę powiedzieć, że zamierzamy straszyć, ale takie elementy też będą – zapowiada prof. Janeczek.
– Chcielibyśmy rozpocząć obie inwestycje w 2018 roku, prace potrwają około dwóch lat. Budżet modernizacji planetarium wynosi około osiemdziesięciu milionów złotych, wieży ciśnień – około dwudziestu milionów – wylicza Henryk Mercik. – Ale zakładam, że całkowity koszt umownego „centrum nauki” będzie wyższy, bo dołączą także inne samorządy – znam kilka śląskich miast, które stać byłoby na takie „fanaberie”.
Według zarządu województwa śląskiego obiektów składających się na Śląskie Centrum Nauki powinno być około pięciu. – Myślę, że nie może być ich za dużo, nie powinny być też zbyt oddalone od siebie. Mamy już kolejne pomysły – zapewnia Mercik.