Pyrlandia zmieniła adres

Gdy przed laty ktoś wybierał się do Pyrlandii, wiadomo było, że udaje się do Wielkopolski lub jej stolicy. Tylko tu w ten sposób nazywa się ziemniaki. Przez lata odgrywały one znaczącą rolę w wielkopolskiej kuchni i rolnictwie. Dziś jest już inaczej.

Publikacja: 02.10.2016 22:00

636 tys. ton zebranych ziemniaków daje Wielkopolsce dopiero trzecie miejsce w kraju.

636 tys. ton zebranych ziemniaków daje Wielkopolsce dopiero trzecie miejsce w kraju.

Foto: shutterstock

Choć mieszkańcy stolicy Wielkopolski wciąż nazywani są „poznańskimi pyrami”, pyry z gzikiem serwowane są w każdej szanującej się jadłodajni w Poznaniu, a w mieście organizowany jest festiwal o nazwie Pyrlandia, to Wielkopolska wcale nie jest krajowym liderem, jeśli chodzi o produkcję ziemniaków. Dziś na miano krainy ziemniaków o wiele bardziej zasługują województwa łódzkie czy mazowieckie, na których terenie od lat areał upraw i zbiory są większe.

Na podium i poza

Dane GUS pokazują wyraźnie, że Wielkopolska ze swoimi 636 tysiącami ton, zebranymi w ubiegłym roku, zajmuje dopiero trzecie miejsce na krajowym, ziemniacznym podium. W województwie mazowieckim zebrano w tym czasie 641 tys. ton, a w łódzkim aż 674 tys. ton. Również na trzecim miejscu lokuje się region jeśli chodzi o areał upraw. Kartofle w Wielkopolsce zajmowały przed rokiem 31,5 tys. ha. Na Mazowszu i w Łódzkiem powierzchnia obsadzonych nimi pól sięgała niemal 36 tys. ha.

Jeszcze ciekawiej układa się ranking ułożony pod względem udziału pól ziemniaczanych w całej powierzchni pól uprawnych w poszczególnych województwach. W tym wypadku Wielkopolska, gdzie ziemniaki w czerwcu ub. roku zajmowały 2,1 proc. powierzchni wszystkich zasiewów, nie ma nawet miejsca na podium. Wyprzedziły ją nie tylko województwa mazowieckie i łódzkie, ale i sześć innych, z małopolskim – gdzie aż 8 proc. powierzchni upraw to ziemniaki – na czele.

Tradycja i klimat

Popularność ziemniaków w Wielkopolsce, która zaczęła rosnąć w XIX wieku, to – zdaniem historyków – efekt przynależności tych ziem do Prus w okresie zaborów. W samych Prusach główną rolę w upowszechnianiu tego warzywa odegrał już w XVIII wieku król Fryderyk II, autor kilkunastu dekretów o ziemniakach. Doceniając ich walory aprowizacyjne wymusił w ten sposób na poddanych uprawę kartofli.

Z czasem w wielkopolskiej kuchni coraz częściej zaczęły pojawiać się ziemniaki – a to w postaci plyndzy (placków ziemniaczanych), a to w szagówkach (kopytkach) czy szarych kluchach (kluskach z surowych, tartych ziemniaków), albo po prostu jako pyry z gzikiem. Z ziemniaków na skalę przemysłową zaczęto pozyskiwać skrobię i przerabiać je na spirytus.

Co ważne: w Wielkopolsce – podobnie jak w innych zachodnich regionach kraju – od lat w kuchni królują ziemniaki z żółtym miąższem. W Polsce wschodniej i centralnej bardziej popularne są kartofle z miąższem białym. Kolor miąższu dzieli ponoć Polskę tak, jak przed laty dzieliły ją granice zaborów.

Uprawie kartofli w Wielkopolsce służyły tutejsze lekkie gleby. Gorzej było z klimatem. – Nie mamy najlepszego klimatu do ich uprawy. Sprzyja on rozwojowi wirusów roznoszonych przez mszyce. Od końca ubiegłego wieku produkcja ziemniaków w Wielkopolsce zaczęła spadać – wyjaśnia Kornel Pabiszczak z Wielkopolskiej Izby Rolniczej.

Nie tylko przemysł

Ale nie klimat o tym zadecydował, a spadek konsumpcji. Bo choć ziemniaków wciąż zjadamy o wiele więcej, niż wynosi średnia dla krajów UE, to obecnych niespełna 100 kg na głowę mieszkańca w ciągu roku jest wynikiem o ponad połowę niższym niż ten odnotowany w roku 1960. Spożycie per capita ziemniaków nieprzetworzonych jest jeszcze o ok. 20 kg niższe.

Ziemniak stał się też mniej atrakcyjny dla niektórych producentów wódek, sięgających po tańsze surowce. Ale Wielkopolska jest tu wyjątkiem. W poznańskim zakładzie rektyfikacyjnym Wyborowej wciąż produkowany jest spirytus z ziemniaków. Z niego, zgodnie z definiicją polskiej wódki, powstaje wódka Luksusowa i ziemniaczana odmiana Wyborowej. – Spirytus z ziemniaków to najbardziej wysublimowana wersja poznańskiej pyry. Wódka z ziemniaków, na bazie poznańskiego spirytusu, to wyłącznie polska specjalność. Na świecie cenią ją zarówno za delikatny smak, jak i za to, że jest to produkt bezglutenowy – przypomina Andrzej Szumowski, prezes Stowarzyszenia Polska Wódka.

Wielkopolska to również ważny region dla krajowej produkcji skrobi.

– Działające na terenie województwa trzy firmy przetwarzające ziemniaki – w Pile, Luboniu i Trzemesznie, odpowiadają za produkcję ponad 40 proc. polskiej skrobi – mówi Mieczysław Łepkowski, specjalista ds. roślin okopowych Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego z Poznania.

Gdzie pyra dojrzewa

Największe w Wielkopolsce uprawy ziemniaków przemysłowych są zlokalizowane niedaleko zakładów przetwórczych. Pyrami mocno obsadzone są okolice Piły, Wrześni, Słupcy, Gniezna i Czerniejewa. Zakłady przerabiające ziemniaki korzystają również z dostawców z województw ościennych. Wielkopolskim zagłębiem ziemniaków jadalnych, przeznaczonych do bezpośredniego spożycia, są zaś południowe rejony województwa: okolice Pleszewa, Kalisza, Ostrowa Wielkopolskiego i Ostrzeszowa.

Według Łepkowskiego w Wielkopolsce w tym roku pyrów będzie w bród. Plony mogą być o ponad połowę większe od ubiegłorocznych.

– Ubiegły rok był słaby pod względem wydajności. Średnio z hektara zbierano niewiele ponad 20 ton ziemniaków. Z pierwszych danych wynika, że w tym sezonie wydajność wyniesie ok. 30 ton z ha – szacuje. Lepsze zbiory nie do końca cieszą rolników. Ceny będą niskie.

Choć mieszkańcy stolicy Wielkopolski wciąż nazywani są „poznańskimi pyrami”, pyry z gzikiem serwowane są w każdej szanującej się jadłodajni w Poznaniu, a w mieście organizowany jest festiwal o nazwie Pyrlandia, to Wielkopolska wcale nie jest krajowym liderem, jeśli chodzi o produkcję ziemniaków. Dziś na miano krainy ziemniaków o wiele bardziej zasługują województwa łódzkie czy mazowieckie, na których terenie od lat areał upraw i zbiory są większe.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej