Muzyka na parkingu i w pałacu

Scena hip–hopowa, technosoul i inne spod znaku muzyki elektronicznej zaprezentują się 23 – 24 września w Białymstoku na Up To Date Festival. To jedyna taka impreza we wschodniej części Polski.

Publikacja: 19.09.2016 22:00

Up To Date Festival przyciąga fanów muzyki techno i elektronicznych brzmień swoim niezwykłym klimate

Up To Date Festival przyciąga fanów muzyki techno i elektronicznych brzmień swoim niezwykłym klimatem.

Foto: materiały prasowe

Dotychczas stolica Podlasia kojarzyła się muzyką disco polo. Grupa białostockich DJ-ów postanowiła zmienić ten wizerunek i kilka lat temu głównie własnym sumptem zorganizowała pierwszą edycję festiwalu. Dziś jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych imprez tego typu w kraju.

– Wcześniej graliśmy w klubach, w Polsce i za granicą, ale pragnęliśmy, by Białystok stał się znany nie tylko z muzyki disco polo. Udało nam się zmienić pejzaż muzyczny miasta i regionu. Już pierwsza edycja w 2010 roku była dowodem na to, że istnieje taka potrzeba, bilety sprzedały się bowiem na długo przed startem imprezy. Teraz mamy grono prywatnych sponsorów, co jest dla nas dużym wyróżnieniem, bo na wschodzie Polski nie było i nie ma takiego sponsoringu poza naszym przedsięwzięciem – mówi „Rz” Jędrzej Dondziło, znany również jako DJ Dtekk, współpomysłodawca i jeden z głównych organizatorów Up To Date.

Przełamać stereotypy

Jakkolwiek dziennie na imprezie pojawiało się dotychczas do 4 tys. gości to festiwal nie jest typową imprezą masową, jakie znamy z plenerów czy niemieckich hal sportowych, gdzie dziesiątki tysięcy ludzi miłośników techno ogarnia trans na Mayday-u. Klimatem bardziej przypomina imprezę kameralną, z wyselekcjonowanym rapem czy technosoul. Jak wyjaśnia Dondziło, goście festiwalu większą wagę przywiązują do aury, jaka otacza wydarzenie, wysokiej kultury, aranżacji kultowych lokali i scenografii. W Polsce impreza stała się znana także ze względu na wysmakowany design czy odzież, którą sprzedają pomysłodawcy. Kilka milionów wyświetleń mają filmy promujące zdarzenie na portalach społecznościowych. Do tej pory wystąpili w nich między innymi Krystyna Czubówna czy prof. Jan Miodek. Do Białegostoku zjeżdżają fani gatunków z całej Polski, ale też z Litwy czy Białorusi.

Choć dotychczas na imprezie nie zabrakło gwiazd, to większość artystów nie jest znana szerszej publiczności. Autorom pomysłu przyświecają szersze cele niż tylko prezentacja muzyki. W tym roku szczególną uwagę zwracają na przełamanie stereotypów związanych z muzyką techno. Ta, przez wpływ wizerunkowy mało wysublimowanych i masowych imprez kojarzy się z narkotykami, alkoholem, a nawet satanizmem. – Chcemy przełamać te stereotypy. Osoby powyżej 50. roku życia zapraszamy na koncerty za darmo dodaje Dondziło.

Poczucie smaku

Oryginalne aranżacje festiwalu nie byłyby możliwe bez doboru klimatycznych lokalizacji. Do tej pory zdarzenie organizowano w byłych magazynach wojskowych przy ul. Węglowej, które stały się centrum młodzieżowych imprez kulturalnych Białegostoku. W tym roku pomysłodawcy Up To Date Festival organizują gościom występy w Pałacu Branickich czy Operze i Filharmonii Podlaskiej. To właśnie siedziba znanego rodu, ściślej Aula Magna, będzie miejscem, gdzie posłuchać można ambientu, muzyki, która przez niektórych nazywana jest wprost „dodatkowym meblem domowym”.

Stąd elektronicznym rytmom sceny Centralny Salon Ambientu towarzyszy wysokiej klasy architektura i kultowa aranżacja. – Jeszcze kilka lat temu mieliśmy problem z zachowaniem gości. Na koncertach ambientu słychać było harmider. Dziś zachowują pełną ciszę, czyli udało nam się rozwinąć poczucie smaku wśród publiczności – wyjaśnia Dondziło. Organizatorom zależy na popularyzacji muzyki techno i uznaniu jej za część pełnowartościowej kultury. Wzorem dla Dondziło są tu władze niemieckie, które jeden z berlińskich klubów uznały za instytucję kultury wyższej. Fani muzyki elektronicznej spotkają się na tegorocznym festiwalu ze swego rodzaju eksperymentem, albowiem muzyki techno będzie można posłuchać w krytych garażach stadionu miejskiego, znanego bardziej jako stadion Jagiellonii Białystok. Nikt w Polsce nie robił do tej pory festiwalu na parkingu.

– Betonowe elementy industrialne idealnie pasują do muzyki elektronicznej. Ale najbardziej w festiwalu urzeka mnie coś innego, mianowicie zróżnicowana tkanka społeczna. To właśnie wyróżnia Białystok, ponieważ na imprezie grane są różne rodzaje muzyki. Żadna grupa społeczna nie dominuje zdarzenia, jak na innych tego typu. Znalazłem tam dzięki temu wiele inspiracji, bowiem byłem nie tylko artystą z ofertą dla widowni, ale i odbiorcą treści. Organizatorzy mają wysokie poczucie smaku estetycznego i to kolejny plus festiwalu – mówi „Rz” Piotr Szmidt, szerzej znany jako raper Ten Typ Mes.

Impreza, która promuje miasto

Impreza wpisała się na stałe w krajobraz kulturalny Białegostoku i miastu zależy na jego promocji, ponieważ większość gości festiwalowych pochodzi z poza stolicy Podlasia.

– Jest to idea stworzona przez Białostoczan i promuje miasto. Dlatego białostocki magistrat zdecydował się na dotowanie imprezy. Traktujemy festiwal jako rozszerzenie oferty kulturalnej Białegostoku, zwłaszcza że widzimy żywe przyjęcie przez mieszkańców podlaskiej stolicy – mówi „Rz” Urszula Mirończuk, rzecznik prasowy Prezydenta Miasta Białegostoku.

Organizatorem merytorycznym festiwalu jest Pogotowie Kulturalno – Społeczne. Nad wydarzeniem przez cały rok pracuje kilkuosobowy zespół, a na dwa miesiące przed startem imprezy grupa powiększa się do kilkudziesięciu osób, z czego większość to wolontariusze. Tydzień po głównych występach, czyli 1 października odbędzie się „after party”, podczas którego zostanie pożegnany stary dworzec PKS w Białymstoku. To ostatnia okazja, by dawna, komunistyczna architektura mogła być zaaranżowana dla potrzeb fanów muzyki elektronicznej czy hip – hopu. Do tej pory na Up To Date Festival gwiazdami byli między innymi raperzy Eldo czy duet Sokół i Marysia Starosta.

Dotychczas stolica Podlasia kojarzyła się muzyką disco polo. Grupa białostockich DJ-ów postanowiła zmienić ten wizerunek i kilka lat temu głównie własnym sumptem zorganizowała pierwszą edycję festiwalu. Dziś jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych imprez tego typu w kraju.

– Wcześniej graliśmy w klubach, w Polsce i za granicą, ale pragnęliśmy, by Białystok stał się znany nie tylko z muzyki disco polo. Udało nam się zmienić pejzaż muzyczny miasta i regionu. Już pierwsza edycja w 2010 roku była dowodem na to, że istnieje taka potrzeba, bilety sprzedały się bowiem na długo przed startem imprezy. Teraz mamy grono prywatnych sponsorów, co jest dla nas dużym wyróżnieniem, bo na wschodzie Polski nie było i nie ma takiego sponsoringu poza naszym przedsięwzięciem – mówi „Rz” Jędrzej Dondziło, znany również jako DJ Dtekk, współpomysłodawca i jeden z głównych organizatorów Up To Date.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej