Pierwsze muzeum Rzeczpospolitej

Pamiątki po królach i hetmanach polskich, a także po rodzinie Czartoryskich można podziwiać w muzeum ich imienia w Puławach.

Publikacja: 15.09.2016 23:00

Muzeum Czartoryskich w Puławach w dzisiejszej neoklasycystycznej formie.

Muzeum Czartoryskich w Puławach w dzisiejszej neoklasycystycznej formie.

Foto: materiały prasowe

Oddział Muzeum Czartoryskich w Puławach to spuścizna po pierwszym polskim muzeum, zwanym „polskimi Atenami”, założonym przez księżną Izabelę z Flemmingów Czartoryską. Jej długi życie od 1746 do 1835 odzwierciedlało zmianę postawy polskiej arystokracji, która od postaw pełnych egoizmu i typowego polskiego „sobiepaństwa” ewoluowała do głębokiego patriotyzmu w obliczu zagrożenia bytu Rzeczpospolitej.

Kochanka i patriotka

W młodości znana ze swobody obyczajów, a wśród jej kochanków byli m.in. król Stanisław August Poniatowski i Nikołaj Repnin, poseł rosyjski w Warszawie zwłaszcza w dobie Sejmu Czteroletniego była ważną postacią obozu patriotycznego. Po upadku Rzeczpospolitej stworzyła pierwsze polskie muzeum w puławskiej Świątyni Sybilli, które Puławach, dopełniła potem ekspozycja w Domu Gotyckim. Oba stanęły na terenie odbudowanej po dewastacji wojsk rosyjskich w 1794 roku rezydencji pałacowej i parku krajobrazowego.

To był początek kolekcji Muzeum Czartoryskich znanej później z Krakowa. To w Puławach właśnie przechowywane było arcydzieło Leonarda da Vinci „Dama z łasiczką”. Wraz z dwoma mieczami krzyżackimi z bitwy pod Grunwaldem, które przekazał Tadeusz Czacki. A także, nie zawsze autentycznymi, symbolicznymi narodowymi relikwiami, wśród których była rzekoma czaszka Jana Kochanowskiego oraz tak zwane „trzewiczki królowej Jadwigi”, będące de facto butami koronacyjnymi Zygmunta Augusta.

Rotundowa Świątynia Sybilli w Puławach wybudowana została w latach 1798-1801 jako Świątynia Pamięci na stromej skarpie wiślanej przez Piotra Aignera na wzór świątyni Westy w Tivoli koło Rzymu. Do górnej, reprezentacyjnej sali wchodzi się po szerokich schodach, których strzegą kamienne lwy, będące prezentem cara Aleksandra I. Był przyjacielem syna księżnej Adama, ministra spraw zagranicznych Imperium Rosyjskiego i odwiedził Puławy w 1805.

Ideę Świątyni Pamięci znakomicie wyraża umieszczone nad wejściem motto” „Przeszłość-Przyszłości”. Zbiory mające przypominać o wielkości Rzeczpospolitej w 1830 r., jeszcze przed wybuchem powstania listopadowego, w okresie napiętych stosunków pomiędzy Warszawą i Petersburgiem zostały ewakuowane do Paryża. Gdy wróciły do Krakowa, stały się zalążkiem wspomnianego Muzeum Książąt Czartoryskich.

W latach 1801-1809 według projektu Chrystiana Piotra Aignera zbudowano Dom Gotycki. W jego mury wkomponowano fragmenty historycznych budowli z Polski, Włoch i Hiszpanii, przywiezione z podróży księżnej Izabeli. Po upadku powstania listopadowego księcia Adama Czartoryskiego car skazał zaocznie na ścięcie toporem, zaś jego dziedzictwo było sukcesywnie niszczone. Słynne głowy wawelskie umieszczone przez księżną Izabelę pod drewnianym stropem gotyckich arkad wróciły do Polski dopiero po traktacie ryskim w 1921 roku prosto na Wawel.

W obecnej formule Oddział Muzeum Czartoryskich w Puławach działa od października 2009 r., a wystawa muzealna poświęcona dziedzictwu kulturowemu Czartoryskich rozpoczyna się w Sali Tradycji, na parterze pałacu. Rok temu muzeum w Puławach wzbogaciło się o dodatkowe przestrzenie ekspozycyjne w historycznych salach na pierwszym i drugim piętrze pałacu – Kamiennej, Gotyckiej i Rycerskiej. To właśnie tu zgromadzono pamiątki, precjoza i dzieła sztuki przechowywane wcześniej w Świątyni Sybilli oraz Domu Gotyckim. Są one ściśle związane z wcześniej prezentowaną ekspozycją. Dlatego też zdecydowano się zachować pierwotny tytuł: „Czartoryscy. Powrót do Puław”, którym opatrzona była od 2009 roku. O ile jednak pierwsza skupia się na dziejach rodziny Czartoryskich, głównie zaś na postaciach księstwa Izabeli i Adama oraz ich potomkach i roli, jaką odegrali w historii Rzeczypospolitej, o tyle nowa część wystawy ukazuje bezcenne zbiory, które złożyły się na powstanie pierwszego polskiego muzeum.

Miecze i szable

Celem autorów obecnej ekspozycji było odtworzenie i uwypuklenie zamysłu Izabeli Czartoryskiej, z jakim tworzyła kolekcję mieszczącą się pierwotnie w Świątyni Sybilli i Domu Gotyckim. W czasach rozbiorów najważniejsze było dla niej zaakcentowanie ciągłości historycznej Rzeczpospolitej i jej absolutna apologia. Księżna Izabela realizowała te cele gromadząc wszystkie możliwe pamiątki. Weszły w jej skład regalia pochodzące ze skarbca królewskiego na Wawelu, przedmioty ze skarbców wielkich rodów Rzeczypospolitej – Sieniawskich, Lubomirskich, Radziwiłłów, Sapiehów, Zamoyskich, Potockich. To broń, zbroje, tarcze, rzędy końskie, chorągwie, sztandary, medale, dokumenty, cenne przedmioty, biżuterię.

Szczególne znaczenie miały pamiątki związane z władcami, charyzmatycznymi przywódcami i hetmanami. Wśród nich były takie ikony polskiej historii jak Stefan Batory, Jan III Sobieski, Stefan Czarniecki, Stanisław Żółkiewski, Jan Karol Chodkiewicz, X. Józef Poniatowski, Tadeusz Kościuszko, Jan Kochanowski, Mikołaj Kopernik, Stanisław Małachowski.

W monumentalnym neogotyckim wnętrzu Sali Gotyckiej. prezentowane są głównie militaria i broń zarówno polska, jak i obca. Część sali poświęcona została wątkowi zmagań polsko-tureckich. Znajduje się tam m.in. obraz z XVIII w., przedstawiający Jana III Sobieskiego kierującego bitwą pod Wiedniem. Na wyciągnięcie dłoni zwiedzających jest zbroja husarską z charakterystycznymi skrzydłami, a także elementy wyposażenia żołnierzy tureckich.

Osobną kolekcję stanowię miecze. Jeden z nich w muzeum Izabeli Czartoryskiej funkcjonował jako miecz księcia Witolda i Władysława Jagiełły. Nie mogło zabraknąć najpopularniejszej w Polsce broni białej, czyli szabli. Można oglądać szable Leona Sapiehy, króla Stanisława Leszczyńskiego, „zygmuntówkę”, „batorówkę” oraz karabele, czyli najpopularniejsze rodzaje broni z  XVII i XVIII wieku. Szczególne wrażenie robią eksponowane w gablotach sarkofagi. Zawierają szczątki królów Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego, a także hetmanów Stefana Czarnieckiego i Jana Karola Chodkiewicza.

Księżna Izabela z niezwykłym pietyzmem podeszła też do tradycji polskiej demokracji, którą uosabiał Sejm. Stąd kolekcja lasek marszałkowskich. Jest wśród nich i ta, „którą Stanisław Małachowski na Seymie pamiętnym Konstytucyją 3 maja piastował od roku 1788 do 1792″.

Z krypty Świątyni Sybilli, która w założeniu była swoistym symbolicznym mauzoleum wielkich bohaterów polskiej historii, pochodzą tarcze honorowe oraz trójnóg nawiązujący do tradycji antycznej. To jak wyglądać mogło mauzoleum w czasach księżnej Izabeli, ukazuje powiększona rycina Józefa Richtera, widniejąca na ścianie klatki schodowej. Eksponaty pokazane są w pierwszej sali na drugim piętrze.

Zapowiedź klimatu prezentacji stanowią wyeksponowane przed wejściem chorągwie. Przypominają o tym jak 24 marca 1794 roku Tadeusz Kościuszko złożył przysięgę na krakowskim rynku. Chorągiew otrzymał od mieszkańców na pamiątkę.

Krakowskie szafy

Zbiory księżnej Izabeli poszerzył jej wnuk, Władysław Czartoryski. To właśnie wtedy kolekcja została wzbogacona o zabytki wczesnorenesansowego malarstwa włoskiego, flamandzkiego i holenderskiego, kolekcję emalii limuzyjskich, wyrobów z kości słoniowej i koralu. Cenne przykłady tego zbioru można podziwiać w Sali Kamiennej.

Szczególną uwagę warto zwrócić na zabytki emalierskie z Limoges we Francji, powstałe w okresie od XI do XVII w. To m. in. relikwiarz skrzynkowy i krucyfiks z XIII w., puszka eucharystyczna, pióro pastorału.

Książe Władysław Czartoryski uchwycił też moment, jakbyśmy dziś powiedzieli, w europejskim designie, gdy emalie zostały wyparte przez wyroby kości słoniowej. Warto podziwiać wirtuozerię obróbki, co widać szczególnie w przedmiotach użytku codziennego. To dekoracyjne plakietki ze scenami mitologicznymi, sztućce, tarki do tabaki, pionki do gry. Ale też przykłady sztuki sakralnej w postaci ołtarzyków, których skrzydła zawierają przedstawienia maryjne i sceny z Nowego Testamentu.

Z kością słoniową sąsiaduje równie egzotyczny koral. Właśnie z niego powstały kropielniczka, piaseczniczka, łyżka, brelok od zegarka. Nie można przegapić prochownicy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, bo też na niej rzucają się w oczy symbole masońskie.

Nie zabrakło w ekspozycji zbiorów holenderskich. Obrazy, ukazują sceny rodzajowe, pejzaże, przypowieści. Dziś może dziwić pomieszanie tak wielu motywów tematycznych, dlatego trzeba przypomnieć, że stanowiły one część „gabinetu osobliwości”.

Do pamiątek pochodzących z Domu Gotyckiego należą dwie polichromowane płaskorzeźby ze scenami męczeńskimi z kościoła św. Mikołaja w Kaliszu z XVII w., grupa miniatur portretowych Anny Jagiellonki, Bony Sforzy, Stanisława Leszczyńskiego, Piotra Skargi i poety Maciej Sarbiewskiego. Obraz z kręgu Michała Lancza z Kitzingen, będący częścią nastawy ołtarzowej z ok.1530 roku, jest dowodem na to, że księżna Izabela była kustoszką aktywną, a nie malowaną: oto osobiście wydobyła go z ruin zniszczonej przez zaborców kolegiaty p.w. św. Michała na Wawelu. O jej dobrym guście świadczy również popiersie Chrystusa zatytułowane „Salvator Mundi” z warsztatu niderlandzkiego mistrza Albrechta Boutsa.

Finał ekspozycji stanowi Sala Rycerska eksponująca historię rodziny Czartoryskich na tle epoki. Wśród są podobizny Adama Jerzego pędzla Paula Delaroche’a, Marceliny Czartoryskiej sportretowanej przez Jana Matejkę oraz wspaniała rzeźba Adama Jerzego i Anny z Sapiehów, wykonane w białym marmurze przez Józefa Oleszkiewicza.

Największymi rozmiarami imponuje pochodzący z początku XVII w. portret Agnieszki z Tęczyńskich Firlejowej symbolizujący magnackie pochodzenie bohaterki. Warto podkreślić, że nawet szafy służące ekspozycji pamiątek są zabytkowe, powstały bowiem pod koniec XIX wieku, gdy tworzono muzeum Czartoryskich w Krakowie.

Oddział Muzeum Czartoryskich w Puławach to spuścizna po pierwszym polskim muzeum, zwanym „polskimi Atenami”, założonym przez księżną Izabelę z Flemmingów Czartoryską. Jej długi życie od 1746 do 1835 odzwierciedlało zmianę postawy polskiej arystokracji, która od postaw pełnych egoizmu i typowego polskiego „sobiepaństwa” ewoluowała do głębokiego patriotyzmu w obliczu zagrożenia bytu Rzeczpospolitej.

Kochanka i patriotka

Pozostało 96% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Materiał Promocyjny
Jakie technologie czy też narzędzia wspierają transformację cyfrową biznesu?