Eksperyment oświatowy

Gmina Hanna to pierwszy w Polsce samorząd, który przekazał prowadzenie wszystkich szkół samorządowych podmiotom zewnętrznym.

Publikacja: 15.09.2016 23:00

Grażyna Kowalik, zanim 10 lat temu została wójtem małej przygranicznej gminny Hanna, była nauczycielką, dyrektorką Szkoły Podstawowej w Holeszowie. To właśnie ta mała szkoła została zlikwidowana jako pierwsza.

– Zlikwidowana to złe słowo, bo szkoła istnieje nadal i jest prowadzona przez Stowarzyszenie Fundacja „Teresianum” w Lublinie – mówi wójt Kowalik.

Później, stopniowo, w podobny sposób zmieniono dwie inne szkoły podstawowe. To uchroniło je przed likwidacją. Szkołę Podstawową w Zaświatyczach przejęło Społeczno – Oświatowe Stowarzyszenie Pomocy Pokrzywdzonym i Niepełnosprawnym „Edukator”, zaś szkołę w Dołhobrodach – Stowarzyszenie „Iskierka Nadziei”. Potem przyszedł czas na najtrudniejszą decyzję dotyczącą szkoły podstawowej i gimnazjum w Hannie.

– Dzieci ubywało, subwencja oświatowa była coraz mniejsza, a wydatki na utrzymanie szkół coraz większe. Nie mieliśmy już z czego dokładać. Musielibyśmy zwiększyć dochody, czyli podnieść podatki, przede wszystkim rolny. To oznaczało, że trzeba zabrać rolnikom, a dać nauczycielom – mówi Grażyna Kowalik.

W 2013 r. zapadła decyzja, aby i te obie szkoły przekazać do prowadzenia podmiotom zewnętrznym. Wójt zapytanie ofertowe wysłała do stowarzyszeń i fundacji zajmujących się działalnością oświatą w regionie. Wybrano ofertę Fundacji „Akademia Umiejętności” w Lublinie, która w województwie prowadzi blisko 20 takich szkół. Jej gmina przekazała w zarządzanie podstawówkę i gimnazjum.

Po tej decyzji władz gminy rozpętała się burza. Gmina Hanna została pierwszym samorządem w Polsce, który nie prowadził na swoim terenie żadnej szkoły samorządowej. Protestował Związek Nauczycielstwa Polskiego, sprawą zainteresowało się ministerstwo edukacji narodowej, spór o legalność decyzji dotarł do Naczelnego Sąd Administracyjny. Protestowali nauczyciele, bo niektórzy stracili prawie połowę dotychczasowego uposażenia.

– Mam świadomość, że na tej reformie stracili finansowo niektórzy nauczyciele, bo nie mają przywilejów gwarantowanych przez Kartę Nauczyciela, ale pracują na podstawie kodeksu pracy. Pracują za mniej, ale za to nie stracili pracy. Uratowałam 5 zakładów pracy, bo w każdej szkole pracują nie tylko nauczyciele, ale także kucharka, woźna – mówi wójt gminy Hanna.

Uważa, że zyskały dzieci, bo mają szkoły blisko domu i nie są narażone na stres związany z dojeżdżaniem. Nadto przy każdej szkole powstały punkty przedszkolne, do których mogą chodzić nieodpłatnie maluchy już od trzeciego roku życia. Szkoły, którym groziło zamknięcie prowadzą działalność kulturotwórczą w swoich wioskach.

– Całą subwencję oświatową przekazujemy tym podmiotem. One muszą się starać, aby uczniów było więcej, poszerzać ofertę zajęć pozalekcyjnych. Uczeń w tej szkole jest naprawdę ważny, bo za nim idzie pieniądz – mówi Grażyna Kowalik.

Dodaje, że gmina uwalniając się od systematycznego dokładania do oświaty, mogła zrealizować inwestycje oczekiwane przez mieszkańców: remonty dróg, modernizację oczyszczalni ścieków, budowę kanalizacji, odnowienie świetlic. Udało się kupić specjalny autobus dowożący dzieci niepełnosprawne do szkoły we Włodawie.

Dziś do szkoły podstawowej w Hannie chodzi 70 dzieci i 33 do oddziału przedszkolnego. W gimnazjum uczy się 54 uczniów. W małych szkołach w Dołhobrodach, Holeszowie i Zaświatyczach uczy się od 21 do 32 uczniów plus od 12 do 18 w oddziałach przedszkolnych.

Grażyna Kowalik, zanim 10 lat temu została wójtem małej przygranicznej gminny Hanna, była nauczycielką, dyrektorką Szkoły Podstawowej w Holeszowie. To właśnie ta mała szkoła została zlikwidowana jako pierwsza.

– Zlikwidowana to złe słowo, bo szkoła istnieje nadal i jest prowadzona przez Stowarzyszenie Fundacja „Teresianum” w Lublinie – mówi wójt Kowalik.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej