Polacy najchętniej wypoczywają nad morzem. Ten rejon kraju według szacunków Polskiego Instytutu Turystyki wybiera około 60 procent wczasowiczów. Na drugim miejscu plasuje się wypoczynek w górach, a potem nad jeziorami.

– Trudno więc polemizować z tezą, że warto zainwestować w nieruchomość na wybrzeżu – komentuje Maciej Górka, analityk portalu Domiporta.pl.

Trzy ostatnie lata, jak mówi Górka, były rekordowe pod względem popytu na nadmorskie kwatery.

– Nieruchomości rekreacyjne są coraz popularniejsze zarówno wśród kupujących je z myślą o własnym wypoczynku, jak i inwestorów, którzy zamierzają domy wynajmować – zauważa Paweł Grabowski, ekspert BIG Nieruchomości. – Największym wzięciem cieszą się działki nad jeziorami i nad morzem, oddalone od plaży nie więcej niż o 2 km. Rekomendujemy nieruchomości na Pojezierzu Kaszubskim, w Borach Tucholskich oraz na wybrzeżu od Krynicy po Ustkę. Miejsca te gwarantują niesłabnące zainteresowanie wczasowiczów – zapewnia.

Także zdaniem Sławomira Grocheckiego, eksperta Freedom Nieruchomości w Malborku, taką nieruchomość warto kupić nie tylko w Trójmieście, ale i mniejszych miejscowościach na Kaszubach, Żuławach, Kociewiu.

– Oprócz nadmorskich kurortów jak Krynica Morska, Jastarnia, Władysławowo, przyciągają również piękne miejscowości o bogatej kulturze regionalnej, jak Kartuzy, Kościerzyna, Malbork – zauważa Grochecki.

W ocenie Damiana Tomasika z gdańskiego biura franczyzowego agencji Metrohouse, za inwestycją na rynku nieruchomości rekreacyjnych przemawia wzrost liczby turystów zwłaszcza na terenach blisko Zatoki Gdańskiej oraz Półwyspu Helskiego.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Niemal wszystkie transakcje na tym rynku to transakcje gotówkowe. – Większość banków nie daje na ten cel kredytu lub finansuje zakup w niewielkim zakresie – mówi Grochecki. – Rzadko pojawiają się oferty kredytowania nie tylko zakupu czy rozbudowy, ale też budowy domów letniskowych.

– Nie spotkaliśmy się z sytuacją, żeby ktoś chciał brać kredyt hipoteczny na pojedynczą, zabudowaną lub niezabudowaną, działkę rekreacyjną – zauważa z kolei Paweł Grabowski.