Brzmienie niezwykłego instrumentu

W Kamieniu Pomorskim trwa 52. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej. To impreza z ogromnymi tradycjami.

Publikacja: 21.07.2016 23:00

Organy w katedrze kamieńskiej pochodzą z 1672 roku, ale nie były pierwszym instrumentem w dziejach t

Organy w katedrze kamieńskiej pochodzą z 1672 roku, ale nie były pierwszym instrumentem w dziejach tej świątyni.

Foto: Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Ottona w Kamieniu Pomorskim

Na program tegorocznego festiwalu składa się 11 koncertów odbywających się od 17 czerwca do 26 sierpnia. Każdy zaczyna się w piątek o 19. w miejscowej katedrze.

– Przed nami jeszcze sześć koncertów – wyjaśnia Eugeniusz Kus, dyrektor programowy festiwalu. – Wystąpią tak znakomici wykonawcy jak – Bernhard Hass, jeden z najwybitniejszych organistów niemieckich, a także czołówka polskich – Józef Serafin i Andrzej Chorosiński, który zagra w ostatni piątek sierpnia. Będzie także męski zespół chóralny Kalophfonia z Ukrainy wykonujący starą muzykę cerkiewną. Zagra nestor polskich skrzypków – Krzysztof Jakowicz, kwartet puzonowy Tromb Quartet z Poznania. Gitarzysta Krzysztof Meisinger wystąpi w czasie ostatniego koncertu ze smyczkową orkiestrą kameralną – to niecodzienne wydarzenie, bo rzadko gości w naszej katedrze gitara. Każdy koncert tak się układa, by muzyka organowa przeplatała się z muzyką kameralną.

Ważne rocznice

Choć poszczególne edycje festiwalu nie mają myśli przewodnich, to każdego roku uwzględniane są okazjonalne rocznice.

– W tegorocznym festiwalu są utwory Feliksa Nowowiejskiego, mamy 70. rocznicę jego śmierci, oraz 100. Maxa Regera, wybitnego niemieckiego kompozytora, nie tylko muzyki organowej. – wylicza Eugeniusz Kus. – Staramy się też brać pod uwagę gusty publiczności – stąd często w programie pojawiają się utwory Jana Sebastiana Bacha, Felixa Mendelsshona – Bartholdy’ego. Zapraszamy i chóry, które bardzo lubią nasi słuchacze. Już w pierwszej części tegorocznego festiwalu wystąpiło ich sporo – mieliśmy Madrigal Singers z Filipin, chór chłopięcy Clifton College z Afryki Południowej.

Do historii przeszedł koncert jednej z pierwszych edycji imprezy, który odbył się 25 czerwca 1965 roku.

– I to nie z powodu wykonawców biorących w nim udział, ale incydentu, jaki się w jego trakcie wydarzył – przypomina Błażej Bubnowicz z Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej. – Kamieńska milicja wywołała bowiem z koncertu konsula USA w Poznaniu, polecając mu opuścić teren nadmorski z powodu obowiązujących wówczas przepisów zakazujących wjazdu na ten obszar samochodom służb konsularnych.

Raz też, 22 sierpnia 1980 roku, zdarzyło się, że koncert się nie odbył. Wcale nie chodziło jednak o okoliczności gorących wydarzeń historycznych, tylko…. brak prądu, bo dzień wcześniej wichura zerwała linię wysokiego napięcia.

Już pod koniec lat 60. ubiegłego wieku Kamień Pomorski nazywany był mekką melomanów, jako że przybywały doń tłumy wczasowiczów z całego wybrzeża na koncerty organowe. Przyciągały swoją nietypową wówczas oprawą – odbywały się we wnętrzach świątyni, (co wtedy nie było oczywiste) i poprzedzały je wprowadzenia prelegenta.

A wszystko zaczęło się w 1963 roku od „koncertów przy świecach i kawie” w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej. Rok później pieśnią „Gaude Mater Polonia” w wykonaniu Chóru Politechniki Szczecińskiej pod dyrekcją Jana Szyrockiego i „Preludium organowym” Jana Podbielskiego zagranym przez szczecińskiego organistę Rudolfa Rożka zainaugurowano pierwszy z cyklu sześciu Koncertów Organowych. Zorganizowano je dzięki determinacji działaczy szczecińskiego oddziału Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu oraz Towarzystwa Miłośników Ziemi Kamieńskiej, a także szczególnie ważnych dla powstania festiwalu postaci – ks. Romana Kostynowicza proboszcza kamieńskiej parafii, gospodarza katedry i opiekuna organów oraz red. Zbigniewa Pawlickiego kierownika sekcji muzycznej szczecińskiej rozgłośni Polskiego Radia.

Po pierwszym koncercie „Głos Szczeciński” pisał o blisko pięciuset słuchaczach obecnych w kamieńskiej katedrze – to była liczba oszałamiająca. Zaczęto snuć śmielsze plany. 4 czerwca 1965 roku rozpoczął się pierwszy z kamieńskich koncertów w nowej formule – Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej w Kamieniu Pomorskim. Imprezę, zainaugurowała, jak rok wcześniej pieśń „Gaude Mater Polonia” wykonana przez Chór Politechniki Szczecińskiej, z częścią organową w wykonaniu Rudolfa Rożka. Kierownictwo Artystyczne nad festiwalem sprawowała Rada Artystyczna Towarzystwa Mu- zycznego oraz organista prof. Feliks Rączkowski z PWSM w Warszawie i jednocześnie kierownik Festiwalu Organowego w Oliwie.

Kameralna i organowa

Kamień Pomorski stał się drugim, po Oliwie i jej Festiwalu Organowym, miejscem letniego koncertowania w Polsce. Od 1979 roku kamieńska impreza przybrała obecną nazwę Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej, choć wykonawcy zza granicy wystąpili już podczas pierwszej edycji imprezy w 1965 roku. Do Kamienia Pomorskiego przyciągała nie tylko wyjątkowa oprawa występów odbywających się w zabytkowych wnętrzach kamieńskiej świątyni, ale także niecodzienne połączenie muzyki organowej z kameralną.

W 2014 roku odbyła się jubileuszowa 50. edycja Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej. Niezmiennie, organizatorem festiwalu jest Towarzystwo Miłośników Ziemi Kamieńskiej.

– Bywały pojedyncze koncerty, które odbywały się w wirydarzu katedralnym, w tej chwili jedynym przykatedralnym w Polsce – wspomina Błażej Bubnowicz. – Na początku imprezy, pod koniec lat 60. ówczesne władze dążyły do wyprowadzenia festiwalu poza katedrę: w 1969 koncerty odbywały się także w muzeum znajdującym się wtedy w dawnym kościółku św. Mikołaja i w świeżo odbudowanym ratuszu. Owe koncerty miały charakter wyłącznie kameralny. Z czasem postanowiono zrezygnować z innych niż katedra lokalizacji. Była też próba, by festiwal zaszczepić w Szczecinie. Tam właśnie odbyła się, niemal równolegle, jego X edycja. Piątkowe koncerty z Kamienia były powtarzane w niedziele w zamku Książąt Pomorskich. Ale ten pomysł się nie sprawdził. Od początku imprezą interesowało się PR i TV, zdarzyło się nawet, że w telewizji właśnie, w 1970 roku, została nadana zaraz po wieczornym dzienniku transmisja z koncertu kamieńskiego. Dzisiaj wydaje się to niewyobrażalne.

Magnesem dla wykonawców – oprócz prestiżu imprezy – są też organy znajdujące się w kamieńskiej katedrze. Na początku lat 60. doceniono ich ogromną wartość, bo nie ustępują klasą tym w Oliwie, Kazimierzu nad Wisłą czy Leżajsku. Kamień Pomorski, zamieszkiwany dzisiaj przez około dziewięciotysięczną społeczność ma długo historię.

Już w XII wieku znajdowało się tutaj biskupstwo i wtedy też została zbudowana katedra – wyposażona później w organy, prawdopodobnie jeszcze przed 1400 rokiem. Te, które dzisiaj służą w czasie koncertów, to instrument z 1672 roku – organy barokowe z fundacji księcia pomorskiego Ernesta Bogusława de Croya. Pierwotny instrument miał 13 metrów szerokości, 9 metrów wysokości i liczył 2660 piszczałek. Zmiany w dyspozycji instrumentu nastąpiły dopiero w 1888 roku, w którym przebudowany został na 44-głosowe organy romantyczne. W 1945 roku zostały poważnie zniszczone. Kolejna próba przywrócenia im świetności dała efekty w 1965 roku, zabrzmiały w katedrze jako instrument niemal pełni koncertowy. Po pracach konserwatorskich w latach 2003 -2004 nadano organom ponownie brzmienie barokowe.

Związany w festiwalem

Rekordzistą pod względem występów na festiwalu jest Józef Serafin, dyrektor artystyczny imprezy.

– Po raz pierwszy przyjechał tu w 1968 roku jako bardzo młody człowiek, to była nagroda za wygranie konkursu organowego – opowiada Błażej Bubnowicz. – Od tamtego czasu występuje w Kamieniu niemal rok rocznie, a od lat. 80. jest jednym z filarów imprezy. Wielu zagranicznych wykonawców także pojawiało się w Kamieniu kilkukrotnie – wśród nich w latach 70. Knud Vad, Duńczyk. Potem nawet, w mieście Soro, z którego pochodził, zorganizował festiwal na wzór kamieńskiego. Bywał u nas systematycznie nieżyjący już prof. Stefan Stuligrosz, honorowy obywatel naszego miasta. Przywoził tu swoje Poznańskie Słowiki od końca lat 60., a w latach 70. organizowane były nawet ich obozy szkoleniowe. Występowali nie tylko w katedrze, ale i koncertowali w innych salach. Po raz ostatni gościliśmy Stefana Stuligrosza w 2011 roku. Wystąpił wtedy ze Słowikami na zakończenie imprezy, owacyjnie witany, wprowadzony uroczyście przez nawę główną. A na koniec oklaskiwany był na stojąco przez zgromadzoną publiczność.

W 1969 roku na 5-lecie festiwalu odbył się konkurs na utwór organowy, a także z okazji 300-lecia ufundowania organów przez księcia de Croya. Ten konkurs wygrał wtedy Henryk Mikołaj Górecki „Kantatą”, wykonaną później w czasie imprezy.

– To drugi po oliwskim najstarszy tego rodzaju festiwal w Polsce – przypomina Eugeniusz Kus. – Znany jest w środowisku muzycznym nie tylko w Polsce, ale i zagranicą. Jest dumą mieszkańców, którzy tworzą wokół niego dobrą atmosferę. Chętnych do udziału, jest więcej niż możemy zaprosić. Nie bez powodu lubią tu przyjeżdżać.

52. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej w Kamieniu Pomorskim potrwa do 26 sierpnia i odbywa się w Konkatedrze św. Jana Chrzciciela. Miejsce można odwiedzić udając się na wirtualny spacer (link).

Na program tegorocznego festiwalu składa się 11 koncertów odbywających się od 17 czerwca do 26 sierpnia. Każdy zaczyna się w piątek o 19. w miejscowej katedrze.

– Przed nami jeszcze sześć koncertów – wyjaśnia Eugeniusz Kus, dyrektor programowy festiwalu. – Wystąpią tak znakomici wykonawcy jak – Bernhard Hass, jeden z najwybitniejszych organistów niemieckich, a także czołówka polskich – Józef Serafin i Andrzej Chorosiński, który zagra w ostatni piątek sierpnia. Będzie także męski zespół chóralny Kalophfonia z Ukrainy wykonujący starą muzykę cerkiewną. Zagra nestor polskich skrzypków – Krzysztof Jakowicz, kwartet puzonowy Tromb Quartet z Poznania. Gitarzysta Krzysztof Meisinger wystąpi w czasie ostatniego koncertu ze smyczkową orkiestrą kameralną – to niecodzienne wydarzenie, bo rzadko gości w naszej katedrze gitara. Każdy koncert tak się układa, by muzyka organowa przeplatała się z muzyką kameralną.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej