O największych wyzwaniach dla miast i gmin mówią samorządowcy

Publikacja: 18.07.2016 19:10

Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska

Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska

Foto: materiały prasowe

Paweł Adamowicz | prezydent Gdańska

Wielkim wyzwaniem będzie niewątpliwie przeprowadzenie zmian związanych z uchwaloną przez Sejm reformą oświatową. To operacja na żywym i bardzo delikatnym organizmie. Najprawdopodobniej nie uniknie się zwolnień części nauczycieli i chaosu programowego. Nie mówiąc już o niemałych kosztach tej operacji. Ale trudno, trzeba będzie to zrobić.

Drugim wielkim wyzwaniem są oczywiście dotacje unijne do niezbędnych dla Gdańska inwestycji. Mam na myśli na przykład most w Sobieszewie czy tunel pod Pachołkiem. Jesteśmy dobrze przygotowani do tych inwestycji i mamy wielkie doświadczenie w zdobywaniu dotacji. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że rząd będzie je dzielił po gospodarsku, a nie politycznie.

No i oczywiście jest problem z rosnącymi wydatkami na zadania zlecone gminom przez władze centralne. Jest to problem ciągły, istniejący od kiedy pamiętam. Władze zlecają zadania, ale idące za tym pieniądze zawsze są niewystarczające. W związku z tym musimy się gimnastykować z budżetem.

Zygmunt Frankiewicz | prezydent Gliwic

Wyzwań stojących przed samorządem jest obecnie sporo. Największe obawy budzi niedawna zmiana ustawy o działalności leczniczej.

W mojej ocenie jest to próba przerzucenia skutków niewydolności polskiego systemu opieki zdrowotnej na barki samorządów. Wymiar finansowy tej zmiany może być wręcz katastrofalny dla wielu miast i powiatów. Dużym wyzwaniem organizacyjnym i finansowym jest sprawa sześciolatków i likwidacji gimnazjów. Nie chcę oceniać zasadności tych ruchów. Istotne jest to, że ich konsekwencje będą mocno odczuwalne dla samorządów. I to w sytuacji, gdy coraz bardziej odbiera się nam wpływ na to, co dzieje się w szkołach, a więcej władzy przekazuje się kuratorom mianowanym przez administrację rządową. Spraw jest o wiele więcej. Ich wspólnym mianownikiem jest podejście, jakie do samorządu mają władze centralne. To już, niestety, smutna tradycja, że kolejne rządy rzadko liczą się z naszym zdaniem i możliwościami finansowymi. Mimo dobrej współpracy w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego ciągle wielu ministerialnych urzędników nie traktuje samorządu po partnersku.

Janusz Rosłan | burmistrz gminy Biłgoraj

Nie ulega wątpliwości, że dzięki funduszom unijnym Polska weszła na inny poziom cywilizacyjny. Powstały autostrady i drogi szybkiego ruchu. Wypiękniały nasze miasta, w których zbudowano aquaparki, hale sportowe, obiekty kultury itd. Chciałoby się kontynuować tego typu inwestycje, gdyż potrzeb jest ciągle wiele. Ale fundusze unijne w nowej perspektywie niestety nie będą tak szeroko dostępne dla małych miast. Trudno będzie sobie radzić w sytuacji, gdy znacznie wzrosną wydatki na oświatę po przesunięciu wieku obowiązku szkolnego. Z jednej strony zmniejszy się i tak niewystarczająca subwencja oświatowa, z drugiej zaś wzrosną wydatki na utrzymanie przedszkoli. Planowane zwiększenie kwoty wolnej od podatku też będzie miało negatywne skutki dla budżetów gmin.

Pozostaje mieć nadzieję, że mieszkańcy przyzwyczajeni w ostatnich latach do szybkiego rozwoju miast podejdą ze zrozumieniem do faktu, że nowe zadania inwestycyjne zostaną ograniczone.

Janusz Gromek | prezydent Kołobrzegu

Jednym z największych wyzwań i ważnym problemem będą zmiany w systemie edukacji. Likwidacja gimnazjów to same znaki zapytania. Przypomnę, że zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków spowodowało brak miejsc w przedszkolach dla trzylatków. Dodam, że ponieśliśmy duże koszty przystosowania szkół do potrzeb dzieci sześcioletnich. Obawiam się, że i tym razem z kosztami samorządy pozostaną same. Innym problemem są wciąż zbyt małe środki przeznaczane na zadania zlecone. Miasto dokłada ze swojego budżetu do wielu spraw, które powinny być w całości refundowane. Kolejny temat to dyskusja o utworzeniu nowych województw, w tym województwa środkowopomorskiego. Uważam, że skutki byłyby negatywne, zwłaszcza w kontekście wykorzystania środków z funduszy europejskich. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem powstania nowego województwa. Wyzwaniem są też zmiany dotyczące rozliczania VAT. Centralizacja wymusza na nas wiele zmian. Trudno powiedzieć, jak to będzie funkcjonować w praktyce.

Tadeusz Tkaczyk | wójt gminy Strawczyn

W mojej ocenie niepokój budzi dotychczasowa absorbcja funduszy europejskich z puli na lata 2014–2020. Rozwój gmin zależy od środków pomocowych. Istnieje jednak realne niebezpieczeństwo osłabienia możliwości absorpcyjnych zarówno ze względu na pogarszającą się kondycję finansową gmin, jak i zmianę priorytetów oraz kierunków przeznaczenia funduszy, które nie zawsze są spójne z potrzebami samorządów. Powstaje dylemat, jak udźwignąć coraz trudniejsze i droższe zadania publiczne, zwłaszcza wobec pogarszającej się sytuacji demograficznej i coraz większych oczekiwań społecznych wobec samorządów. Środki finansowe przekazywane na realizację zadań zleconych nie są wystarczające. Przekłada się to na zakres i jakość usług publicznych. Przed nami kolejna reforma systemu oświaty. Myślę, że samorządy udźwigną kolejne zmiany w tym obszarze, ale nasuwa się pytanie, jaki efekt zmiany te przyniosą. Czas pokaże… Optymalne wykorzystanie funduszy unijnych, tworzenie dogodnego klimatu dla rozwoju przedsiębiorczości, zrównoważony rozwój z wykorzystaniem OZE to w mojej ocenie działania, którym należy poświęcić szczególną uwagę w najbliższych latach.

Barbara Dykier | wójt gminy Słupsk

Najważniejsze wyzwanie, jakie stoi przed naszą gminą, jest związane z lokalizacją tzw. tarczy antyrakietowej w Redzikowie. Funkcjonowanie bazy wiąże się z wieloma ustawowymi ograniczeniami (kubaturowymi i wysokościowymi) przy budowie nowych inwestycji. Przedsiębiorcy muszą przejść specjalną procedurę wymagającą sporego nakładu pracy. Wspieramy ich, koordynując cały ten proces. Podstawowym problemem regionu słupskiego jest słaba dostępność komunikacyjna. Trasa S6, S 11, szybkie połączenia kolejowe z Trójmiastem to główne rozwiązania, za którymi lobbujemy. Skuteczność naszych działań w dużej mierze zależy od stabilności prawa i aktywnego uczestnictwa strony samorządowej w jego ewentualnych zmianach. Zapowiadana reforma oświaty, tzw. ustawa wiatrakowa czy ustawa o ustroju rolnym w moim przekonaniu będą miały znaczący wpływ na rozwój gmin, zwłaszcza wiejskich. Dlatego szczególnego znaczenia nabiera postulat, aby samorządy stały się partnerem dla ustawodawcy.

Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej