Powrót szkolnej kranówki

Już 112 zdrojów, czyli poidełek z wodą, działa w gdańskich szkołach. W tym roku pojawi się kolejnych 20 źródeł, także w przedszkolach. Trwa akcja, mająca zachęcić dzieci do picia wody z kranu.

Publikacja: 11.07.2016 22:00

Zdroje w gdańskich szkołach montowane są po przeprowadzeniu kompleksowych badań wody.

Zdroje w gdańskich szkołach montowane są po przeprowadzeniu kompleksowych badań wody.

Foto: Pomorskie Forum Wodociągowe

– Postanowiliśmy wykształcić nawyk picia wody z kranu u młodszego pokolenia gdańszczan. Pokolenia, które gdy urośnie, też będzie gasiło pragnienie kranówką – mówi Guy Fournier, prezes zarządu Saur Neptun Gdańsk, firmy zaopatrującej miasto w wodę.

Akcja pod nazwą „Zdroje w Gdańskich szkołach” ruszyła już w 2013 roku, kiedy zamontowano zdrój w pierwszej ze szkół. Od tego czasu zdroje pojawiają się w kolejnych placówkach: szkołach podstawowych, a także gimnazjach oraz liceach. W sumie jest już ich 112.

– Źródełka montujemy po uprzednim przeprowadzeniu kompleksowych badań wody wewnątrz budynku – mówi Magdalena Rusakiewicz, rzeczniczka SNG. – Finansujemy zakup urządzeń, ich montaż, a także badania wody w każdym miejscu. Dodatkowo przez cały rok oferujemy szkołom serwis urządzeń, co jest dla nich bardzo ważne, bo zdroje cieszą się wśród uczniów dużą popularnością. Obdarowana placówka ponosi koszt wody. Warto tu jednak powiedzieć, że koszt litra wody w Gdańsku wynosi ok. 1 grosza – dodaje.

Jak podaje SNG dzieci chętnie używają zdrojów.

– Zdroje montujemy najczęściej w pobliżu sal gimnastycznych, bo właśnie po zajęciach WF dzieciom i młodzieży najbardziej chce się pić. Dyrektorzy szkół, które zdroje posiadają, opowiadają nam, że np. po zajęciach WF do zdroju potrafi się ustawić w kolejce nawet cała klasa – opisuje Rusakiewicz.

Równolegle do montażu zdrojów samorząd mocno promuje picie wody z kranu. W 2015 roku na zlecenie SNG Pracownia Badań Socjologicznych Uniwersytetu Gdańskiego przeprowadziła sondaż na temat wody. 89 respondentów pozytywnie oceniło jej jakość, a 39 proc. zadeklarowało, że pije wodę prosto z kranu.

Jak podaje SNG, 86 proc. wody dostarczanej do miasta pochodzi z ujęć głębinowych i tym samym zawiera potrzebne organizmowi związki wapnia i magnezu. Firma zaopatruje w wodę także sąsiedni Sopot.

– Przekonanie mieszkańców do picia wody z kranu to proces, który SNG realizuje niemal od początku swojej działalności. Staramy się uświadomić mieszkańcom, że woda z kranu jest smaczna i wartościowa. Jest też bezpieczna do spożycia, bo spełnia rygorystyczne normy jakości wyznaczone prawem – ocenia Guy Fournier.

Podobną akcję prowadzi też Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Gdyni, które obsługuje 4 miasta i 3 gminy. – Zachęciliśmy wszystkie gminy do współpracy w akcji montażu w szkołach poidełek – informuje Bożena Grabowska z biura zarządu spółki.

– W pierwszym etapie złożono zapotrzebowanie na 40 sztuk takich urządzeń. Spółka zadeklarowała ich zakup i darowanie szkołom, po których stronie jest ich montaż.

W samej Gdyni pierwsze 6 poidełek ma się pojawić za około 2 tygodnie. Równolegle trwa akcja zachęcająca do picia wody z kranu.

Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej