– Województwo lubelskie jest jedną z największych nekropolii żydowskich na świecie. A miejsca związane z martyrologią to obowiązkowy punkt edukacyjnych wycieczek szkolnych młodzieży z Izraela – mówi Dariusz Donica, dyrektor departamentu promocji i turystyki Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.
W Lublinie na Majdanku znajdował się były niemiecki obóz koncentracyjny, w Bełżcu i Sobiborze – obozy zakłady. Pamięć o tych miejscach pielęgnuje Państwowe Muzeum na Majdanku, a Bełżec i Sobibór to jego filie. W ubiegłym roku, jak wynika z danych Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie, w formie zorganizowanych wycieczek szkolnych region odwiedziło 51 tys. młodzieży szkolnej.
– Ale tylko około 20 tys. z nich zanocowało w Lublinie. Zależy nam, aby te proporcje zwiększyć, aby pieniędzy wydawanych przez tych uczniów zostawało więcej w regionie – mówi Dariusz Donica.
Edukacja przez podróże
Państwo Izrael nie szczędzi grosza na tę formę edukacji. Zarabiają na tym biura podróży, przewoźnicy, hotele. Młodzi Żydzi przebywając od 6 do 8 dni w Polsce nie tylko poznają przeszłość, ale także zostawiają po kilkaset dolarów kieszonkowego w galeriach handlowych, restauracjach i klubach. Lublin na mapie wycieczek edukacyjnych zorganizowanych centralnie przez Ministerstwo Edukacji Izraela jest jednym z przystanków na trasie Warszawa – Leżajsk – Kraków – Oświęcim – Katowice, skąd zazwyczaj młodzież wylatuje do Izraela.
– Nie zwiększymy nagle liczby młodzieży szkolnej przyjeżdżającej do Lublinie, bo na to nie mamy wpływu. Naszym celem jest przekierowanie do Lublina i regionu części tego ruchu z innych regionów – mówi Dariusz Donica.
Z inicjatywy samorządu województwa, 19 czerwca w Tel Awiwie odbędzie się konferencja, w której udział weźmie prawie setka przedstawicieli województwa lubelskiego: z branży turystycznej, samorządów, instytucji kultury i nauki. Będą rozmawiać ze swoimi odpowiednikami w Izraelu. W spotkaniu będą też uczestniczyć przedstawiciele ministerstwa edukacji i uczelni, którzy merytorycznie ustalają trasy wycieczek.
– Chcemy doprowadzić do zmiany sztampowego programu wycieczek, który obowiązuje od wielu lat i pokazać, że od tego czasu w województwie lubelskim pojawiło się wiele miejsc do zwiedzenia – mówi Dariusz Donica.
Lublin i region ma bowiem do zaoferowania turystom żydowskim nie tylko martyrologię. Pamięć o dawnych żydowskich mieszkańcach regionu pielęgnuje Ośrodek Brama Grodzka Teatr NN. To prężna instytucja znana także poza granicami Polski, której działalność przyciąga do miasta środowiska żydowskie. W stolicy regionu istnieje szlak turystyczny śladem pamięci Żydów, na mapie którego znajduje się kilkanaście obiektów związanych z kulturą żydowską.
– Magnesem jest też Jesziwas Chachmej wymiona w księgach talmudycznych jako obowiązkowy punkt odwiedzin ortodoksyjnych Żydów – wymienia Agata Makuch, kierownik referatu do spraw turystyki UM w Lublinie.
Hotel w uczelni mędrców
Jesziwas Chachmej to dawna Uczelnia Mędrców Lublina (wyższa szkoła rabinacka) z okresu międzywojennego. W odremontowanych pomieszczeniach zrekonstruowano synagogę i mykwę. Od 2013 roku w budynku znajduje się też czterogwiazdkowy hotel Ilan.
Z obserwacji zarówno Lubelskiego Ośrodka Informacji Turystycznej jak i Portu Lotniczego Lublin wynika, że od kilku lat wzrasta liczba turystów narodowości żydowskiej, którzy przyjeżdżają do regionu nie tylko z Izraela, ale także USA, Wielkiej Brytanii. Na przykład w hotelach w Zamościu stanowią ponad 30 procent zagranicznych gości.
Aby obsłużyć ten rynek powstają wyspecjalizowane biura podróży. – Specjalizuję się w obsłudze klientów indywidualnych. Ci turyści nie ograniczają się tylko do Majdanka. Coraz częściej odwiedzają małe miasteczka związane z kulturą żydowską: Józefów, Lubartów, Koc, Szczebrzeszyn, czy Włodawę – wymienia Agata Radkowska właścicielka jednego z takich wyspecjalizowanych biur podróży.
Zauważa to także Anita Lewczuk vel Leoniuk, dyrektor Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego we Włodawie (miasteczko znajduje się na trasie do Sobiboru). Włodawę i tutejsze muzeum mieszczące się w trzech obiektach dawnych synagog (najstarsza z XVIII wieku) odwiedza coraz więcej potomków tych, którzy dawniej mieszkali w tym miasteczku. Wpisując się w trend turystyki żydowskiej placówka zmienia nawet nazwę na Muzeum Zespół Synagogalny we Włodawie.
– Nie jest to może nazwa łatwa do wymówienia, ale przynajmniej ma walor informacyjny, a nie mylący. Obecna nazwa może sugerować, że głównym przedmiotem naszej działalności jest przyroda, a tak nie jest – mówi dyrektor.
Od 2011 r. w Zamościu w budynku najlepiej zachowanej późnorenesansową synagogi w Polsce działa Centrum „Synagoga” z Multimedialnym Muzeum Żydów Zamościa i Okolic oraz punktem informacyjno-kulturalnym Szlaku Chasydzkiego. Remonty przechodzą synagogi w małych miasteczkach, np. Szczebrzeszynie. W Biłgoraju powstaje miasteczko kresowe, gdzie stanął zrekonstruowany dom noblisty Isaaka Bashevisa Singera, który niegdyś mieszkał w Biłgoraju oraz rekonstrukcja XVII-wiecznej synagogi z miejscowości Wołpie koło Grodna na Białorusi, która uchodziła za najpiękniejszą drewnianą synagogę w tej części Europy.
– Jeśli stworzymy na mapie turystycznej regionu punkty, gdzie ci turyści będą mogli się zatrzymać na wiele godzin, nie będzie im się opłacało tego samego dnia się wyjeżdżać np. o Krakowa. Będą więc musieli zanocować u nas – mówi Dariusz Donica.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora, r.horbaczewski@rp.pl