Pasje lokalnych aktywistów

W budżecie obywatelskim Zielonej Góry znalazło się 50 tys. zł na miejskie murale. To nie pierwszy sukces stowarzyszenia Młodzi Lokalni.

Publikacja: 31.03.2016 18:04

Pasje lokalnych aktywistów

Foto: materiały prasowe

Młodzi Lokalni to grupa około 20 osób, w zdecydowanej większości w wieku 18–19 lat. Jest jeden 29-latek – przyznają – jednak to wciąż jedno z najmłodszych stowarzyszeń w Polsce. Do lutego organizacja miała niepełnoletniego prezesa – Malwina Wilińska dopiero skończyła 18 lat.

– Początkowo nie planowaliśmy zakładania stowarzyszenia. Byliśmy tylko grupą młodych osób, która chciała powołania Młodzieżowej Rady Miasta w Zielonej Górze. Przez ponad rok staraliśmy się przekonać młodzież, nauczycieli, mieszkańców oraz władze, że taki organ jest potrzebny – mówi „Rz” prezes Wilińska.

Energia działania

Nieformalna grupa „Młodzi Razem” stała się wówczas znana w mieście, a jej członkowie odkryli wspólną pasję do działania – skutecznego, bo w końcu udało się powołać Młodzieżową Radę Miasta. W listopadzie 2015 roku odbyła się sesja inauguracyjna. Im więcej inicjatyw podejmowali, tym więcej osób dołączało. Stowarzyszenie Młodzi Lokalni działa formalnie od października 2015 roku. Statutowe cele zakładają podejmowanie inicjatyw na rzecz młodzieży.

– Chcemy motywować młodych, bo w nich jest ogromny potencjał, energia do działania i świeże spojrzenie na świat. Chcemy być przykładem, że zamiast narzekać, lepiej brać sprawy w swoje ręce – podkreśla Wilińska.

W tym roku stowarzyszenie organizuje cykl szkoleń „Młodzi liderzy”, planowany jest również cykl debat na praktyczne tematy młodzieżowe. – Mamy nadzieję, że pomoże to młodym w śmielszym wyrażaniu swojego zdania i w podejmowaniu trudnych decyzji związanych z przyszłością. W najbliższym czasie chcemy się zająć wykładami na temat zachowań w przypadku ataków terrorystycznych. Podejmiemy również działania promujące ideę zakładania młodzieżowych rad w województwie lubuskim – wyliczają Młodzi Lokalni.

A teraz mają też pieniądze na miejskie murale.– Jesteśmy w trakcie wyboru lokalizacji z kilkunastu bardzo różnych propozycji. Szacujemy, że w ciągu kilku tygodni, po konsultacjach z grafficiarzami, wybierzemy cztery–pięć miejsc. To, co murale będą przedstawiać, okaże się po konsultacjach z mieszkańcami i po rozmowach z samymi wykonawcami – mówi Aleksander Piskorz ze stowarzyszenia. – Według planu cała akcja ma się zakończyć we wrześniu.

Pomocnik dla potrzebujących

To drugi projekt Młodych Lokalnych w budżecie obywatelskim i drugi zakończony sukcesem – przed rokiem dostali 20 tys. zł na Pomocnik dla bezdomnych ustawiony w pobliżu dworca PKP. To wzorowana m.in. na pomysłach warszawskim i łódzkim szafka z zamykanymi na klucz skrytkami, gdzie mieszkańcy mogą zostawić rzeczy, o które proszą zielonogórscy bezdomni – na drzwiach skrytek Pomocniku jest miejsce na „zamówienia”.

– Pomocnik zyskał spory rozgłos. Udało nam się zawiązać współpracę m.in. z Centrum Integracji Społecznej, Caritasem, harcerstwem. Bezdomni sami zajmują się odbieraniem podarowanych im rzeczy, więc nie jesteśmy w stanie określić konkretnej liczby zrealizowanych zamówień. Szacujemy, iż dotychczas z Pomocnika skorzystało ok. 40–50 zielonogórskich bezdomnych. Znaczna część kartek jest podobna do siebie, jednak zdarzały się ciekawe przypadki. Kilku bezdomnych uzyskało odpowiedź na prośbę o pracę – pomagali m.in. przy grabieniu liści czy sprzątaniu działek. Szczególnie poruszająca okazała się kartka od jednego ze starszych ludzi – mieszkający od kilku lat w noclegowni mężczyzna szukał rodziny, która przyjęłaby go na święta Bożego Narodzenia. Wiemy, że na apel odpowiedziało parę osób – mówi Aleksander Piskorz, który był inicjatorem powstania Pomocnika.

Ambitne plany

To nie wszystko, bo stowarzyszenie zdobywa także środki w konkursach grantowych – dzięki nim udało się zorganizować nie tylko program Młodych Liderów, ale i młodzieżową grę miejską o Żołnierzach Wyklętych.

– Różnorodność działań pozwala nam dotrzeć do większej liczby osób i jednocześnie rozwijać się w dowolnym kierunku. Planów jest dużo, a pomysłów ciągle przybywa – zapewniają Młodzi.

Młodzi Lokalni to grupa około 20 osób, w zdecydowanej większości w wieku 18–19 lat. Jest jeden 29-latek – przyznają – jednak to wciąż jedno z najmłodszych stowarzyszeń w Polsce. Do lutego organizacja miała niepełnoletniego prezesa – Malwina Wilińska dopiero skończyła 18 lat.

– Początkowo nie planowaliśmy zakładania stowarzyszenia. Byliśmy tylko grupą młodych osób, która chciała powołania Młodzieżowej Rady Miasta w Zielonej Górze. Przez ponad rok staraliśmy się przekonać młodzież, nauczycieli, mieszkańców oraz władze, że taki organ jest potrzebny – mówi „Rz” prezes Wilińska.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej