Wielka sztuka pod kopułami

Wrocławskie Muzeum Narodowe w czasie niemal 70-letniej historii stało się jedną z najbardziej liczących się placówek w kraju.

Publikacja: 26.11.2015 19:55

Muzeum Narodowe we Wrocławiu, tak gmach główny wygląda wiosną

Muzeum Narodowe we Wrocławiu, tak gmach główny wygląda wiosną

Foto: Muzeum Narodowe Wrocław

Dużym wyzwaniem będzie z pewnością rok 2016, kiedy to Wrocław stanie się Europejską Stolicą Kultury. Z tej okazji ta placówka wzbogaciła się wreszcie o nowe powierzchnie wystawiennicze, mogąc pochwalić się zbiorami, które dotychczas gnieździły się w ciasnych magazynach.

Z miejscem na ekspozycje powołanej do życia w 1947 roku instytucji trudności były właściwie od początku. Na siedzibę wybrano gmach, który w działaniach wojennych ucierpiał stosunkowo najmniej, budynek dawnej Rejencji, czyli Zarządu Prowincji Śląskiej. Budynek został zaprojektowany w stylu neorenesansu niderlandzkiego przez Karla Friedricha Endella. Najpierw było to muzeum „państwowe”, potem „śląskie”, a od 1970 roku „narodowe”. W gmachu przy Powstańców Warszawy możemy obejrzeć kilka wystaw stałych. Dwie poświęcone są śląskiej sztuce średniowiecznej. Na II piętrze można oglądać sztukę polską XVII–XIX wieku oraz sztukę europejską od XV do XX w. Bogate zbiory sztuki współczesnej mieściły się do niedawna na poddaszu.

Z Lwowa i Kijowa

Kolekcja sztuki polskiej XVII–XIX wieku wiąże się z przekazaniem w 1946 roku do Wrocławia eksponatów ze zbiorów muzealnych Lwowa i Kijowa. Otwarcie w 1948 roku Galerii Malarstwa Polskiego w powojennej rzeczywistości społeczno-politycznej miało symboliczne znaczenie, zwłaszcza dla przesiedlonych do Wrocławia mieszkańców dawnych Kresów Rzeczypospolitej. Ta kolekcja, jak pisano, stała się dla nich namiastką utraconej „małej ojczyzny”. Główny trzon zbioru pochodzi ze Lwowa (Galerii Miejskiej we Lwowie, Muzeum Narodowego im. Króla Jana III, Muzeum Lubomirskich) i Kijowa, przekazanego Wrocławiowi w 1946 r. Dominuje malarstwo, w tym dzieła Marcello Bacciarellego, Bernarda Bellotto (Canaletto), Jacka Malczewskiego, Jana Matejki, Piotra Michałowskiego.

Na wystawie prezentującej malarstwo europejskie od renesansu po I połowę XX w. oraz przykłady rzeźby pokazywane są prace takich artystów jak: Peter Brueghel Młodszy, Lucas Cranach Starszy, Wassily Kandinsky, Leonardo da Pistola, Giovanni Santi i wielu innych.

Polska sztuka współczesna obejmuje okres od początku XX wieku, poprzez okres międzywojenny aż do współczesności. W kolekcji znajdują się prace artystów tej klasy co Tadeusz Makowski, Stanisław Ignacy Witkiewicz, a z okresu powojennego: Jan Cybis, Jan Lebenstein, Artur Nacht-Samborski, Józef Szajna, Tadeusz Kantor. Ekspozycję uzupełniają osobna sala Magdaleny Abakanowicz oraz ekspozycja ceramiki i szkła.

Do Muzeum Narodowego we Wrocławiu należą oddziały: Panorama Racławicka i Muzeum Etnograficzne. Zabytki ze zbiorów muzeum można obejrzeć także poza jego siedzibą. Np. w dawnej rezydencji książęcej, dzisiejszym Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu, prezentowana jest stała wystawa „Sztuka śląska XV–XVIII wieku”. Część kolekcji (meble i portrety rajców miejskich) składa się na wyposażenie starego ratusza, gdzie mieści się obecnie Muzeum Sztuki Mieszczańskiej oddział Muzeum Miejskiego Wrocławia.

Szczególnym wyzwaniem dla Muzeum Narodowego, podobnie jak pozostałych miejskich placówek kultury, będzie rok 2016, kiedy Wrocław stanie się Europejską Stolicą Kultury.

Piotr Oszczanowski, dyrektor wrocławskiego Muzeum Narodowego, zwraca uwagę na trzy najważniejsze wydarzenia. Pierwszym będzie otwarcie Pawilonu Czterech Kopuł:

– Wreszcie udało nam się sfinalizować ten wielki projekt powstały dzięki środkom unijnym, samorządowym i ministerialnym. 84 miliony złotych wykorzystane zostały na odzyskanie i rewaloryzację tej historycznej powierzchni wystawienniczej. Dla nas to bardzo istotna sprawa, bo Wrocław od lat borykał się z brakiem przestrzeni na cele ekspozycyjne z prawdziwego zdarzenia. Przez lata zmuszeni byliśmy wykorzystywać tu budynki niemuzealne, domy, gmachy urzędów. Oddanie Pawilonu Czterech Kopuł to przywrócenie pierwotnych funkcji nadanych mu przez Hansa Poelziga.

Remont ruiny

Znajdujący się obok Hali Stulecia Pawilon Czterech Kopuł zbudowany został w 1913 roku. Jego twórca zaprojektował także m.in. Teatr Wielki w Berlinie, Wodną Wieżę i halę targową w Poznaniu. Działalność wystawienniczą wrocławskiego pawilonu zainaugurowała w 1913 roku wystawa upamiętniająca setną rocznicę zwycięstwa nad Napoleonem. W ostatnich latach gmach popadał w ruinę. Po II wojnie w jego części mieściła się wrocławska wytwórnia filmowa. Teraz po gruntownym remoncie Muzeum Narodowe uzyska nowe powierzchnie wystawiennicze – ponad sześć tysięcy metrów kwadratowych z przeznaczeniem na ekspozycję sztuki współczesnej. W okalającym pawilon parku powstanie plenerowa galeria rzeźby.

Nowością jest pokrycie dziedzińca przeszklonym dachem. Dzięki czemu będzie można organizować wystawy czasowe i inne wydarzenia artystyczne – dodaje dyrektor Piotr Oszczanowski. – Mamy 20 tysięcy obiektów sztuki współczesnej, więc jest się czym pochwalić.

Dyrektor Oszczanowski zapowiada inne interesujące wydarzenia muzealne 2016 roku:

– W styczniu 2016, a następnie w kolejnej odsłonie w październiku, realizujemy projekt „Muzeum Marzeń”. Chcemy zaproponować naszym widzom pewien niestandardowy sposób obcowania z dziełami sztuki. Wchodzenia z nimi w rodzaj dyskursu, dialogu. Przy wybranych dziewięciu obiektach odbywać się będą działania artystyczne, parateatralne, literacko-muzyczne, czasem taneczne, nawiązujące bezpośrednio do obiektu, tematu, autora, epoki. Przedsięwzięcie reżyseruje Jacqueline Kornmüller. Teksty do minispektakli piszą m.in. Joanna Bator i Jacek Dehnel. A na muzealnej „scenie” pojawią się m.in. Joanna Szczepkowska i Hanna Konarowska.

Europa we Wrocławiu

Kolejne przedsięwzięcie, którego otwarcie nastąpi 19 września 2016 roku, to wielka wystawa „Wrocławska Europa”.

– Będzie to m.in. prezentacja mniej znanej epoki w historii miasta. Ciągle odkrywanej i nie do końca rozumianej. Rzecz dotyczy I połowy XVII wieku, w tym czasów wojny trzydziestoletniej – największej tragedii, jaką przeżyła ówczesna Europa – opowiada Oszczanowski. – Okazuje się jednak, że nie zawsze sprawdza się stare przysłowie: „Gdy grzmią działa, milkną muzy”. W tym niezwykle tragicznym dla naszego kontynentu czasie były takie miasta, do których należał Wrocław, gdzie mieliśmy do czynienia z nadzwyczajną aktywnością artystyczną. Chcemy przypomnieć niektórych wybitnych twórców, o których całkowicie zapomnieliśmy. Wśród nich był pochodzący z Wrocławia Bartłomiej Strobel. Znakomity portrecista, malarz nadworny Władysława IV. Twórca m.in. monumentalnego obrazu (280 x 952 cm) „Uczta u Heroda i ścięcie św. Jana Chrzciciela”. Dzieło znajdowało się w hiszpańskich zbiorach królewskich, obecnie jest ozdobą Museum del Prado w Madrycie.

– Drugą postacią, którą chcemy przywrócić pamięci – kontynuuje dyrektor – jest Karol Ferdynand Waza, królewicz polski, przez 30 lat biskup wrocławski. Po śmierci Władysława IV Wazy w 1648 roku zgłosił swoją kandydaturę do tronu Rzeczypospolitej. Ogłosił program twardej polityki i zdecydowanych kroków w celu stłumienia powstania Chmielnickiego na Ukrainie. Uzyskał poparcie dwóch trzecich senatorów i większości biskupów. Obie te postaci związane z Wrocławiem pokazują niezwykłość tego miejsca, w którym próbowano stworzyć koncepcję państwa idealnego. Miejsca, w którym potrafiły dojść do porozumienia skonfliktowane w całej Europie frakcje. Gdzie katolicy i luteranie pomimo różnic postanowili żyć zgodnie w imię dobra miasta. To będzie więc też opowieść o mieście, które uchroniło się przed hekatombą i dało schronienie wielu wybitnym artystom.

Dużym wyzwaniem będzie z pewnością rok 2016, kiedy to Wrocław stanie się Europejską Stolicą Kultury. Z tej okazji ta placówka wzbogaciła się wreszcie o nowe powierzchnie wystawiennicze, mogąc pochwalić się zbiorami, które dotychczas gnieździły się w ciasnych magazynach.

Z miejscem na ekspozycje powołanej do życia w 1947 roku instytucji trudności były właściwie od początku. Na siedzibę wybrano gmach, który w działaniach wojennych ucierpiał stosunkowo najmniej, budynek dawnej Rejencji, czyli Zarządu Prowincji Śląskiej. Budynek został zaprojektowany w stylu neorenesansu niderlandzkiego przez Karla Friedricha Endella. Najpierw było to muzeum „państwowe”, potem „śląskie”, a od 1970 roku „narodowe”. W gmachu przy Powstańców Warszawy możemy obejrzeć kilka wystaw stałych. Dwie poświęcone są śląskiej sztuce średniowiecznej. Na II piętrze można oglądać sztukę polską XVII–XIX wieku oraz sztukę europejską od XV do XX w. Bogate zbiory sztuki współczesnej mieściły się do niedawna na poddaszu.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą